Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miniaturzystka

Tłumaczenie: Anna Sak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,01 (1548 ocen i 309 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
144
8
356
7
491
6
290
5
117
4
48
3
23
2
6
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Miniaturist
data wydania
ISBN
9788308054284
liczba stron
464
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Miłość, pożądanie, zdrada i mroczne sekrety bogatych kupców w siedemnastowiecznym Amsterdamie. Jest październikowe popołudnie 1686 roku, gdy osiemnastoletnia Nella Oortman staje na progu wielkiego domu w bogatej dzielnicy Amsterdamu. Miesiąc wcześniej poślubiła zamożnego kupca, Johannesa Brandta i teraz przybywa, by wprowadzić się do męża. Lecz zamiast niego wita ją mrukliwa i niemiła...

Miłość, pożądanie, zdrada i mroczne sekrety bogatych kupców w siedemnastowiecznym Amsterdamie.

Jest październikowe popołudnie 1686 roku, gdy osiemnastoletnia Nella Oortman staje na progu wielkiego domu w bogatej dzielnicy Amsterdamu. Miesiąc wcześniej poślubiła zamożnego kupca, Johannesa Brandta i teraz przybywa, by wprowadzić się do męża. Lecz zamiast niego wita ją mrukliwa i niemiła Marin, siostra Johannesa. Gdy ten w końcu się pojawi, nie poświęci żonie zbyt wiele czasu. Podaruje jej jednak niezwykły prezent: okazałą drewnianą replikę domu, którą umebluje dla niej tajemniczy miniaturzysta. Podziw dla jego zręczności szybko zastąpi lęk, gdyż drobiazgi wyposażenia i figurki przedstawiające domowników nie tylko odsłaniają ich tajemnice, ale i antycypują straszne wydarzenia, które wkrótce staną się ich udziałem. Skąd artysta tyle wie o sekretach rodziny Brandtów? Czyż nie są marionetkami w jego rękach, skoro zna ich przyszłość? I kim jest ów nieuchwytny twórca?

Pasjonująca powieść Jessie Burton, absolwentki uniwersytetu w Oksfordzie, przeniesie nas w czasy złotego wieku Holandii, rozkwitu handlu i sztuki i pozwoli zajrzeć w serca postaci, które spoglądają na nas z obrazów Vermeera, Halsa i Rembrandta... Książka, która zrobiła furorę wśród wydawców na Targach Książki we Frankfurcie, ukazuje się w 30 krajach.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 28
keza | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane

Trudno nie zgodzić się z komentarzem samego "The Guardian" do tej książki, umieszczonego na samej okładce - powieść w istocie usidla nas i zaciekawia losami jej bohaterów. Wątek samej miniaturzystki jest intrygujący, choć nie do końca tak tajemniczy jakby się mogło zdawać po krótkim przedstawieniu treści z tyłu książki, czy po samej okładce. Wielki plus za cytaty i wielowątkowość, dotykającą problemów takich jak kolor skóry, służba, pozycja kobiety w ówczesnym świecie odmalowanym wprawnym, zdaje się, pędzlem. Poruszone zostaną problemy prawdy, kłamstwa, odmienności, ciekawości, próżności, orientacji seksualnej - jak na XVII w., panorama charakterów dość zbliżona do naszych czasów. Czas teraźniejszy narracji pozwala być uczestnikiem wydarzeń, które uciekają nam przez palce. Odzwierciedla się w nim także zainteresowanie autorki teatrem. Czasem ma się wrażenie, że ta książka to długi scenariusz, gdzie demaskowane są kolejne sekrety. Wartkość akcji i suspens - idealne słowa na scharakteryzowanie tej (wydaje się) długiej książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Godziny

Hipnotyzująca i zwykła opowieść. Ale jej zwykłość jest niczym innym jak głębiną, porównywalną do zwykłych bohaterek Virginii Woolf. Cóż tej zwykłości...

zgłoś błąd zgłoś błąd