Labirynt Śniących Książek

Tłumaczenie: Katarzyna Bena
Cykl: Camonia (tom 6)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,05 (256 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
27
8
52
7
59
6
54
5
23
4
7
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Labyrinth der Traumenden Bucher
data wydania
ISBN
9788324591244
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Zaintrygowany zagadkowym listem Hildegunst powraca do Księgogrodu. Odbudowane z przepychem miasto przeistoczyło się w tętniącą życiem metropolię literacką i mekkę księgarstwa, pełną wszelkiej maści zbzikowanych pasjonatów książek. Podążając tropem tajemniczej przesyłki, Rzeźbiarz Mitów zostaje wciągnięty w wir przygód, ledwo przekroczy granice miasta. Spotyka dawnych znajomych, m.in. kolegę po...

Zaintrygowany zagadkowym listem Hildegunst powraca do Księgogrodu. Odbudowane z przepychem miasto przeistoczyło się w tętniącą życiem metropolię literacką i mekkę księgarstwa, pełną wszelkiej maści zbzikowanych pasjonatów książek. Podążając tropem tajemniczej przesyłki, Rzeźbiarz Mitów zostaje wciągnięty w wir przygód, ledwo przekroczy granice miasta. Spotyka dawnych znajomych, m.in. kolegę po piórze, Owidiosa, któremu udało się osiągnąć Orma, eydetę Hachmeda Ben Kibicera i przeraźnicę Inaceę Anacaci. Natyka się też na wielu nowych mieszkańców, fenomeny i cuda; tajemniczych librinautów, osławionych lalalistów, a przede wszystkim poznaje najmłodszą i zarazem najpotężniejszą z atrakcji Księgogrodu – Lalacircus Maximus oraz jego Niewidziany Teatr, w którym skonfrontowany zostaje z własną historią.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2014

źródło okładki: http://publicat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1683
jabajbaj | 2016-10-29
Przeczytana: 29 października 2016

Kontynuując moją październikową przygodę z Moersem, zdecydowałam się sięgnąć w końcu po drugą część "Miasta Śniących Książek". Chciałam ją sobie zachować "na później", głównie dlatego, że oczarowała mnie historia Hildegunsta - polubiłam bohatera i zakochałam się wręcz w klimacie Księgogrodu, a konkretniej - Labiryntów pod Księgogrodem. Lubię sobie zostawiać coś dobrego na "gorsze czasy" tj. momenty, w których przeczytałabym coś fajnego, ale nie wiem za co się zabrać. Stwierdziłam, że teraz przyszedł czas na to, skoro wpadłam w "Moersową fazę" i... to był zły pomysł. Sęk w tym, że książka tak naprawdę stanowi zaledwie wstęp do właściwej przygody, niestety kolejna część nie została jeszcze przetłumaczona na język polski. O ile "Miasto..." było zamkniętą historią (w sensie - posiadało swoistego rodzaju finał), tak "Labirynt..." stanowi zaledwie preludium, wypełnione w głównej mierze informacjami mającymi nam rozjaśnić dalszą część... której jeszcze nie ma! Hildegunst po wielu latach wraca do Księgogrodu i jak łatwo się domyślić - wiele się w tym okresie zmieniło. Musi więc on (a wraz z nim i my) na nowo odkryć to miejsce, a przede wszystkim zrozumieć nowy nurt, zwany lalaizmem, który obecnie zawładnął całym miastem. Troszkę ze wstydem przyznaję, że łaknąc przygody, poczułam się w pewnym momencie lekko rozczarowana i znużona tym, co Moers zaserwował nam na kartach tej powieści. Przykładowo, przez kilkanaście (jak nie parędziesiąt) stron czytamy o przedstawieniu lalkarskim, będącym w pewnym sensie przypomnieniem tego, co wydarzyło się w "Mieście" (ma to być adaptacja "Miasta" właśnie). Gdyby nie to, że Moers operuje naprawdę przepięknym językiem, nie byłabym w stanie tego przetrwać. Rozumiem, że pewnych rzeczy musieliśmy się dowiedzieć, do tego uwielbiam wszelkiego rodzaju opisy, jakie nam autor serwuje, ale akurat w tym przypadku uważam, że był to zbyt długi i w większości niepotrzebny fragment. Do tego dochodzi świadomość, że prawdziwa zabawa zacznie się dopiero w następnym tomie i żałuję w tym momencie, że zdecydowałam się sięgnąć po "Labirynt" właśnie teraz.
Niestety nie mam zielonego pojęcia kiedy kolejny tom zostanie przetłumaczony. Dokopałam się do informacji, jakoby "Pałac Śniących Książek" miał wyjść na jesień 2015 roku, ale do tej pory niestety nic o nim nie wiadomo. Temu też, jeśli ktoś chciałby zabrać się za twórczość Moersa, polecam zacząć od jego innych powieści, zaś "Śniące Książki" zostawić sobie na deser, kiedy ów przysmak będzie nam dostępny w całości. Inaczej frustracja gwarantowana...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Anhar. Powieść antymagiczna

Sięgnąłem po tę książkę wiedziony li tylko ciekawością. Bardzo chciałem dowiedzieć się co w sobie zawiera „katolicka odpowiedź na Harrego Pottera”. Do...

zgłoś błąd zgłoś błąd