Kroniki

Tłumaczenie: Marcin Szuster
Seria: Seria Amerykańska
Wydawnictwo: Czarne
6,94 (79 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
18
7
27
6
25
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Chronicles
data wydania
ISBN
9788375368642
liczba stron
240
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

Kiedy na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zaczynał swoją przygodę, amerykańska scena muzyczna była dosyć monotonna. Popularne stacje radiowe nadawały piosenki łatwe i przyjemne. Słuchacze dopiero czekali na rewolucję, nową energię i nowe życie. Dylan nie chciał być rewolucjonistą, ale i nie wpisywał się w promowany przez radio nurt muzyki popularnej. Robił swoje, nie przejmując...

Kiedy na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zaczynał swoją przygodę, amerykańska scena muzyczna była dosyć monotonna. Popularne stacje radiowe nadawały piosenki łatwe i przyjemne. Słuchacze dopiero czekali na rewolucję, nową energię i nowe życie. Dylan nie chciał być rewolucjonistą, ale i nie wpisywał się w promowany przez radio nurt muzyki popularnej. Robił swoje, nie przejmując się, że – jak mu się zdawało – nie ma szans na komercyjny sukces. Muzykę folkową uważano wtedy za coś gorszego: trochę prostacka, trochę wstydliwa. Ale Dylan chciał ją grać – i żeby grać, porzucił dom, rodzinę i wyruszył do Nowego Jorku – miasta legendy i mekki artystów.

'Kroniki' to zapis pierwszych muzycznych doświadczeń i niezwykłych spotkań, które zapoczątkowały karierę jednego z najważniejszych artystów XX wieku.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 342
rehab-e | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane

Czytałam "Kroniki" kilka dni i za każdym, gdy ponownie sięgałam po tę książkę i zaczynałam czytać, odnosiłam to samo wrażenie - wszystko było w niej dla mnie inspirujące.
To nie jest typowa autobiografia i jest mi przykro, że liczy niecałe 240 stron. Dylan nie skupia się na swoim życiu prywatnym, udziela wręcz śmiesznie mało informacji o swojej rodzinie, a w szczególności o żonie i dzieciach. Tak naprawdę wszystko skupia się wokół muzyki - jego początkach, wzlotach oraz upadkach. A wszystko to okraszone wspomnieniami wielkich artystów folku, bluesa, country i rock and rolla. Z tej książki wyłania się obraz człowieka niezwykłego, ambitnego, znającego swą wartość, ale zarazem niezrozumianego i bardzo samotnego. Żył przeszłością, gardził teraźniejszością i nie myślał o przyszłości.
"Kroniki" to też niezwykła książka pod względem literackim. Można mówić wiele o Noblu, którego dostał, można tego nie akceptować, ale na mnie jego teksty zawsze robiły i nadal robią ogromne wrażenie, a ta książka utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że Dylan po prostu pisze bardzo dobrze. Jego styl nie jest banalnie prosty, świetnie operuje językiem zmetaforyzowanym, a opisy są barwne i realistyczne. Od początku czułam, że czytanie jego autobiografii będzie bardzo przyjemne i nie myliłam się.
Cała ta książka jest również podróżą po świecie muzyki. Dylan niejednokrotnie opisuje tworzenie piosenek, często w sposób bardzo specjalistyczny. A przy tym podrzuca mnóstwo nazwisk, o których współcześnie zapewne większość ludzi nie słyszała. Fascynujące jest wyobrażanie sobie tych wszystkich artystów grających folk w tych podziemnych, zadymionych knajpach. W szczególności, gdy włączy się przy tym największego idola Dylana, czyli Woody'ego Guthriego, który naprawdę zabawnie zaciągał (o czym zresztą Dylan wspomina nieraz).
Twórczość Dylana nie jest mi obca, "Hurricane" chyba pozostanie ze mną do końca życia, a do jego autobiografii zapewne jeszcze kiedyś zajrzę. Polecam tę książkę nie tylko jego fanom, ale również miłośnikom wszelakich biografii i wszystkim czytelnikom, którzy lubują się w dobrej literaturze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Saga. Tom Ósmy

Przedostatni część. Nie mogę pojąć geniuszu tych komiksów. Są po prostu niesamowite. Biorę się za następny.

zgłoś błąd zgłoś błąd