Wirus

Tłumaczenie: Anna Klingofer
Cykl: Wirus (tom 1) | Seria: Chimaera
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,79 (531 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
39
8
95
7
145
6
133
5
55
4
20
3
15
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Strain
data wydania
ISBN
9788377855195
liczba stron
560
kategoria
horror
język
polski
dodał
Mandriell

ZAWSZE TU BYŁY. WAMPIRY. TERAZ NADSZEDŁ ICH CZAS. W Nowym Jorku ląduje samolot z Europy. Zaniepokojeni kontrolerzy lotu nie są w stanie nawiązać z nim łączności, zasłony w oknach są zaciągnięte, a światła wyłączone. Drzwi pozostają zamknięte, a ze środka nikt nie wysiada. Władze obawiają się zagrożenia śmiercionośnym wirusem, więc na miejsce lądowania zostaje wezwana ekipa z Centrum...

ZAWSZE TU BYŁY. WAMPIRY.
TERAZ NADSZEDŁ ICH CZAS.

W Nowym Jorku ląduje samolot z Europy. Zaniepokojeni kontrolerzy lotu nie są w stanie nawiązać z nim łączności, zasłony w oknach są zaciągnięte, a światła wyłączone. Drzwi pozostają zamknięte, a ze środka nikt nie wysiada. Władze obawiają się zagrożenia śmiercionośnym wirusem, więc na miejsce lądowania zostaje wezwana ekipa z Centrum Zwalczania i Prewencji Chorób, z Ephraimem Goodweatherem na czele. Spośród ponad dwustu pasażerów żyje tylko czworo. W samolocie-widmie nie znaleziono żadnych trujących substancji, a ofiary wyglądają jakby spały. Co mogło spowodować śmierć tylu osób? Ponadto śledczych i patologów już wkrótce zaniepokoją upiorne metamorfozy zachodzące w ciałach.

Tymczasem Nowy Jork szykuje się do niezwykłego zjawiska – na kilka minut świat pogrąży się w ciemnościach – Słońce przejdzie zaćmienie. Głodne wampiry tylko czekają, aż na miasto opadnie mroczna kurtyna...
Agonia naszego świata jest początkiem ich rządów...

Wizjonerski twórca nagrodzonego trzema Oscarami Labiryntu fauna i zdobywca nagrody im. Dashiella Hammetta puszczają w ruch diabelską maszynę, która pędzi z oszałamiającą prędkością. Przed nami pierwsza część trylogii o krwiopijcach. Niebawem zrobi się głośno o serialowej adaptacji, którą wyreżyseruje Guillermo del Toro!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014

źródło okładki: Zysk i S-ka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 330
Angelika Borucka | 2017-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2017

Serial na podstawie książki — brzmi już prawie jak klasyka. Gdzie się nie obejrzymy, znajdziemy ich pełno. „Amerykańscy Bogowie”, „The Walking Dead” czy „Seria niefortunnych zdarzeń” to pierwsze z tytułów, które przyszły mi do głowy. Do tego grona należy też „Wirus”, jeden z ciekawszych seriali ostatnich lat, który mnie kupił już podczas pilotowego odcinka. Wreszcie postanowiłam sięgnąć po książkę i choć pewnie większość preferuje odwrotną kolejność — to było świetne przeżycie.

Widzieliście może serial? Emitowany był na AXN parę lat temu, z wdzięcznym tytułem Wirus. Ja go właśnie w ten sposób odkryłam, całkiem niedługo po premierze.

Pięć słów o serialu

Nie wiem czemu, ale do głównego bohatera mam jakiś taki sentyment. Mignął mi w House of Cards, później widziałam go w Ant-Manie, ale już oglądając Straina patrzyłam na niego z rozczuleniem, notując, że dobrze gra i nadaje się świetnie do aktualnej roli doktora Ephraima Goodweathera. Zaraz obok niego jest Sam z Władcy Pierścieni i Argus Filch, woźny z Hogwartu. W drugim sezonie mamy w obsadzie jeszcze Lucyfera, a jeśli ktoś oglądał Between (okej, wątpię), to też zobaczy jedną znajomą twarz. Generalnie jednak nie można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z rozpoznawalnymi aktorami, co jednak nie znaczy, że nie uświadczymy dobrej gry aktorskiej.

Fabularnie to dla mnie perełka. Przerażające wampiry, takie lumleyowe, a przeciwko nim prawie zwykli ludzie. Nowy Jork jako tło, sensownie wyjaśniony. Straszny, krwawy i trzymający się kupy. Da się!

Czy kolejność ma znaczenie?

Czytanie książki po obejrzeniu ekranizacji często boli. Chociaż może w drugą stronę jest gorzej? Sama nie wiem.

Gdy najpierw przeczytamy książkę, a później oglądamy wizję innych ludzi, możemy mieć obiekcje do aktorów obsadzonych w konkretnych rolach, bo nasze wyobrażenia były zupełnie inne. Potem dochodzą rozczarowania związane z pominiętymi scenami i zmienioną fabułą.

Odwracając więc kolejność (w przypadku gdy ekranizacja nam się podobała) mamy mniejsze szanse się zawieść. W teorii (Dorian Gray czy Dziewiąte Wrota o wiele bardziej podobały mi się w ekranizacjach niż na kartach książek). Mamy w głowie już konkretnych aktorów, gdy czytamy o bohaterach, a samej historii i głębi jest więcej, niż zostało nam to przedstawione przez reżyserów. Każda kolejna wersja Wielkiego Gatsby’ego jest genialna, a ksiązka? Majstersztyk, choć zupełnie inny niż bym się spodziewała. Podobnie Dziecko Rosemary.

A Wirus?

Serial postawił poprzeczkę wysoko, a książka? Obroniła się idealnie. Była prawie identyczna jak serial, ale nie odbierało to przyjemności z czytania. Dobrze wiedziałam, jak potoczy się historia, choć zastanawiałam się, czy zakończenie będzie takie, jak w serialu czy inne. Nie powiem, czy było.

Najważniejsze, to fakt, że serial nie jest przesadzony, a pominiętych scen jest niewiele. Książka idealnie uzupełnia jednak niektóre wydarzenia, skupiając się na teorii, na wyjaśnieniach i detalach.

To było przyjemne przeżycie. Na Legimi już czeka pobrana druga część, choć nie bardzo jest sens się spieszyć, bo trzecia i ostatnia nie doczekała się jeszcze polskiego wydania.

Jeśli lubicie krwawe historie i wampiry, prawdziwe, brutalne, nie takie, które świecą czy są entuzjastami wyższej sztuki, bierzcie! Książkę i serial. W jakiej kolejności, musicie zdecydować sami, bo chyba w żadną stronę to nie będzie złe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak

Kossak- pewnie jak dla większości Polaków i nie tylko Polaków znane nazwisko. Jak piętno dla Simony. Postaci dla mnie kompletnie nieznanej, a jakże in...

zgłoś błąd zgłoś błąd