Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W brytyjskiej prasie raz po raz pojawiają się artykuły o „polskiej inwazji” na Wyspy. Istotnie, według ostrożnych szacunków w ciągu ostatnich dziesięciu lat wyemigrowało tam ponad siedemset tysięcy Polaków. Mówi się o milionie, a czasem o dwóch. Ewa Winnicka podróżuje po Wielkiej Brytanii i oddaje głos owym „najeźdźcom”, wywodzącym się ze wszystkich grup społecznych. Pyta, jak polscy...

W brytyjskiej prasie raz po raz pojawiają się artykuły o „polskiej inwazji” na Wyspy. Istotnie, według ostrożnych szacunków w ciągu ostatnich dziesięciu lat wyemigrowało tam ponad siedemset tysięcy Polaków. Mówi się o milionie, a czasem o dwóch. Ewa Winnicka podróżuje po Wielkiej Brytanii i oddaje głos owym „najeźdźcom”, wywodzącym się ze wszystkich grup społecznych. Pyta, jak polscy inteligenci, robotnicy, drobni przedsiębiorcy, studenci i bezdomni widzą kraj, do którego przybywają. Każda historia to gotowy scenariusz filmowy. "Angole" to przede wszystkim niejednoznaczny obraz tubylców: obywateli Wielkiej Brytanii, malowany nadzieją i rozczarowaniem, podziwem i lekceważeniem, wreszcie sukcesem i porażką polskich „kolonizatorów”. To fantastyczna kontynuacja Londyńczyków pół wieku później i w świecie bez granic.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 306
Kala Kofeina | 2015-01-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 grudnia 2014

Tytuł przekorny, bo książka jest głównie reportażem o Polakach-kolonizatorach. No, troszkę nad tym przeklinałam, chrząkałam, cytowałam nieznośnie partnerowi i się oburzałam, smuciłam, ba, nawet nie chciałam wierzyć. Nadal chyba nie mogę sobie z całością poradzić. Tak bardzo opisane charaktery, podejście do życia jest mi obce, że nie umiem zaakceptować tak skrajnej inności. Ale wierzcie mi, bardzo chciałabym, by większość, to była celowa konfabulacja w celach sprzedażowych. Tak, warto przeczytać, wyrobić sobie własną opinię na temat polskich emigrantów, nawet jeśli całość jest/wydaje się przerysowana. Teraz chętnie wrócę do "Emigrantów" Mrożka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bojowa pieśń tygrysicy

Bardzo oryginalna książka. Pokazuje podejście chińskiej matki (mieszkającej na Zachodzie) do wychowania dzieci - uświadamiając czytelnikowi, jak ogrom...

zgłoś błąd zgłoś błąd