Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krüger. Szakal

Cykl: Willhelm Krüger (tom 1)
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,64 (358 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
18
8
54
7
114
6
107
5
35
4
10
3
7
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324026081
liczba stron
384
język
polski
dodał
Kalin

Inne wydania

Willhelma Krügera nie zdziwiło to, że strażnicy warszawskiego Banku Zachodniego byli przerażeni. Gdyby w jego stronę wymierzono dziewięciomilimetrowy otwór lufy pistoletu maszynowego Bergmann, też byłby przerażony. Na szczęście, to on trzyma broń. Kiedy bierze kogoś na cel, nie drgnie mu ani ręka, ani sumienie. Nie szuka przyjaciół, bo ma niezawodnych wspólników. Od dawna rozumie, że świat...

Willhelma Krügera nie zdziwiło to, że strażnicy warszawskiego Banku Zachodniego byli przerażeni. Gdyby w jego stronę wymierzono dziewięciomilimetrowy otwór lufy pistoletu maszynowego Bergmann, też byłby przerażony.

Na szczęście, to on trzyma broń.

Kiedy bierze kogoś na cel, nie drgnie mu ani ręka, ani sumienie. Nie szuka przyjaciół, bo ma niezawodnych wspólników. Od dawna rozumie, że świat należy do tych, którzy potrafią rzucić się mu do gardła, niczym szakal.

Nie wie, że pierwsze strzały zmienią jego los na zawsze.

Mistrz literackiej sensacji Marcin CISZEWSKI pokazuje swoje nowe oblicze i przedstawia nowego bohatera. Wraz z nim przenosi nas w czasy narodzin niepodległej Rzeczpospolitej i w samo serce ogarniętego walkami Lwowa.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Kominek książek: 523

Pokerowe rozdanie Marcina Ciszewskiego

Nie pamiętam, co swego czasu pchnęło mnie ku temu, aby sięgnąć po książkę pod jakże oryginalnym tytułem, „WWW.1939.com.pl”. Ale cokolwiek to było i jakiekolwiek mogło mieć wtedy przesłanki, dobrze się stało, że posłuchałem intuicji. Dzięki temu miałem okazję poznać pierwszą powieść Marcina Ciszewskiego.

Pierwszą, ale nie ostatnią. Gdyż pomijając najnowszą, którą ukończyłem czytać zaledwie kilkanaście godzin wstecz. jak dotąd nie miałem jedynie przyjemności poznać smagania „Wiatru” na Kasprowym Wierchu, co rzecz jasna prędzej lub później się stanie. Zapewne prędzej, gdyż Marcin Ciszewski otworzył na polskim rynku wydawniczym szczególną w swym kolorycie literacką mozaikę osobliwości. Każda z jego powieści ma swój wyjątkowy pod każdym względem smak, formę, kształt.

Już od wspomnianej pierwszej, po kolejne, które stopniowo zaczęły się pojawiać w sprzedaży, autor nie tylko coraz bardziej zadziwiał czytelnika, ale robił to w zaskakująco dobry sposób. U niego kryminalno-sensacyjna opowieść płynie sama, nabierając stopniowo bardzo żywiołowego tempa, aż po mistrzowskie za każdym razem rozwiązanie. Tak było w wojennej serii z podpułkownikiem Grobickim na czele, tak jest również w przypadku serii książek, które w tytule łączą zjawiska atmosferyczne i osoba nadkomisarza Jakuba Tyszkiewicza.

Ten dosyć obszerny wstęp pojawia się nie bez przyczyny. W niedługim czasie Marcin Ciszewski objawi światu swojego nowego, fascynującego bohatera. Po Grobickim i Tyszkiewiczu przyszła pora na...

Nie pamiętam, co swego czasu pchnęło mnie ku temu, aby sięgnąć po książkę pod jakże oryginalnym tytułem, „WWW.1939.com.pl”. Ale cokolwiek to było i jakiekolwiek mogło mieć wtedy przesłanki, dobrze się stało, że posłuchałem intuicji. Dzięki temu miałem okazję poznać pierwszą powieść Marcina Ciszewskiego.

Pierwszą, ale nie ostatnią. Gdyż pomijając najnowszą, którą ukończyłem czytać zaledwie kilkanaście godzin wstecz. jak dotąd nie miałem jedynie przyjemności poznać smagania „Wiatru” na Kasprowym Wierchu, co rzecz jasna prędzej lub później się stanie. Zapewne prędzej, gdyż Marcin Ciszewski otworzył na polskim rynku wydawniczym szczególną w swym kolorycie literacką mozaikę osobliwości. Każda z jego powieści ma swój wyjątkowy pod każdym względem smak, formę, kształt.

Już od wspomnianej pierwszej, po kolejne, które stopniowo zaczęły się pojawiać w sprzedaży, autor nie tylko coraz bardziej zadziwiał czytelnika, ale robił to w zaskakująco dobry sposób. U niego kryminalno-sensacyjna opowieść płynie sama, nabierając stopniowo bardzo żywiołowego tempa, aż po mistrzowskie za każdym razem rozwiązanie. Tak było w wojennej serii z podpułkownikiem Grobickim na czele, tak jest również w przypadku serii książek, które w tytule łączą zjawiska atmosferyczne i osoba nadkomisarza Jakuba Tyszkiewicza.

Ten dosyć obszerny wstęp pojawia się nie bez przyczyny. W niedługim czasie Marcin Ciszewski objawi światu swojego nowego, fascynującego bohatera. Po Grobickim i Tyszkiewiczu przyszła pora na Krügera. I co ważne mamy interesującą podróż w czasie do zalążków niepodległego państwa polskiego.

U schyłku pierwszej wojny światowej na mapie Europy wyłania się powoli silna i dumna z niepodległości Polska, gdy dawni zaborcy liżą rany, a panujący zamęt stopniowo zamienia się w ład i porządek, są tacy, którzy okres „bezkrólewia” starają się wykorzystać do swoich celów. Napad na bank w samym centrum Warszawy jest szczególnym preludium dalszych coraz bardziej zaskakujących wydarzeń.

Bohaterowie, których powołał do życia autor już od pierwszych stron budzą naszą sympatię, choć nie wszyscy są prawi i żyją zgodnie z prawem. A jednak, o ile Mentor może być odbierany neutralnie, to Wilek, Cygan i Ewelina już nie. Ich od małego łączy coś szczególnego, na tyle dobrego, iż nie uchodzi to uwagi Mentora, który bierze ich pod swoje skrzydła.

„Krüger” otwiera nowy rozdział z literaturze sensacyjnej i przyznać trzeba, że robi to w mistrzowski sposób. Pióra Marcina Ciszewska nie da się nie zauważyć, jego sposób kreowania słowa już na dobre zapadł w świadomość czytelnika. Znając pierwszą część już czekam na kolejne, bo ta pierwsza odkrywa dopiero pewne karty. Tutaj komisarz Waligóra będzie miał do rozwiązania kryminalną zagadkę, która nie tyle związana jest z napadem na bank, ale jego pierwszym odległym w czasie śledztwem. Tutaj również Iwan Piotrowicz Kolcow miał do wyrównania rachunki z pewnym mężczyzną, który brał udział w napadzie na bank. Tutaj wreszcie pojawią się kobiety, piękne i waleczne kobiety, a to również oznacza, że i uczucia dojdą do głosu, bo i w tych sprawach coś dobrego zaczęło się już dziać.

I niech ten miły, krótki fragment w słowie końcowym będzie świadectwem tego, jak doskonale autor nie tylko bawi się słowem, ale umie też przyciągnąć uwagę czytelnika, który chwilę później stawia sobie już pytanie, „Co będzie dalej?”:

(…) Krüger opadł na poduszkę w poczuciu spełnienia. Jeszcze nigdy nie odczuwał czegoś podobnego.
- Czuję, że szybko dochodzę do zdrowia – powiedział w końcu.
Jadwiga wsparła się na łokciu. Była zarumieniona. Oczy jej błyszczały.
- Czyli musi pan brać tego lekarstwa jak najwięcej.
- Tak jest. To najlepsza kuracja rekonwalescencyjna.
- Panie Wilhelmie, pracuję w szpitalu. Moim powołaniem jest nieść pomoc.
Krüger uśmiechnął się. Było mu dobrze i lekko.
- Jadwigo, przyjaciele mówią do mnie Wilek.
Pochyliła się i pocałowała go, a potem wstała. Krüger patrzył na jej ciało i stracił poczucie czasu.
- Muszę pojawić się, choć na godzinę w szpitalu – powiedziała, po czym sięgnęła po ubranie. – Ale postaram się wrócić jak najszybciej, byś przed przyjściem papy zdążył zażyć jeszcze jedną dawkę kuracji rekonwalescencyjnej.

Cóż mówić więcej, jestem pewien, że niedługo Krüger zawładnie waszymi sercami i umysłami i oczaruje was bez reszty. Tego jestem pewien i tego życzę.

Artur G. Kamiński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (953)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 834
Magnis | 2017-12-07
Przeczytana: 02 grudnia 2017

Książka Kruger. Szakal stanowi pierwszą część najnowszego cyklu, którego bohaterem został Wilhelm Kruger. Po wcześniejszych dokonań pisarza z jakimi miałem przyjemność mieć styczność po tej oczekiwałem dobrej lektury. Chciałem zapoznać się z najnowszą pozycją w dorobku autora i przekonać się co tym razem dostanę. Dlatego po innych książkach wreszcie nadszedł czas w kolejce na nią, aby przeczytać.
Trzej przestępcy dokonują zuchwałego napadu na bank, który okazuje się strzałem w dziesiątkę. Zdobywszy pieniądze próbują uciec jak najdalej i najszybciej. W pobliżu ich skoku nie zauważają świadka, który ma swoje własne plany wobec odnalezienia poszukiwanego człowieka. Starcie wisi w powietrzu. Z drugiej strony chybotliwe nastroje i zamiary wobec uzurpowania sobie przez wojsko nieprzyjaciela zajęcia miasta staje się zalążkiem walki o wolność. Na tle wojny rozgrywa się walka o przeżycie i odparcie wroga.
Najnowsza powieść przenosi nas do roku 1918 w przed dzień rozpoczęcia walki o obronę...

książek: 102
Happy Reader | 2017-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2017

„ Kruger. Szakal” Marcina Ciszewskiego to powieść historyczno- przygodowa, której akcja rozgrywa się na początku dwudziestego wieku i przedstawia losy inteligentnego i bezwzględnego złodzieja Wilhelma Krugera.
Trzydziestego października 1918 roku w Warszawie dochodzi do zuchwałego napadu na Bank Zachodni. Za sprawnie przeprowadzoną akcją stoi szajka złodziei: Mentor, Cygan i Kruger. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Zarządzenie losu sprawia, że świadkiem napadu jest człowiek, który ma osobistą motywację do zemsty na Krugierze...
Szajka zmuszona jest do ucieczki do Lwowa, a jest to okres w którym w tym mieście wybuchają walki polsko – ukraińskie. Na każdym kroku czai się niebezpieczeństwo, a Kruger musi zaopiekować się swoją niewidomą, ale niezwykle uzdolnioną siostrą Eweliną, co nie przeszkadza mu nawiązać romans z piękną Jadzią Brochwicz...

Książka Marcina Ciszewskiego to sprawnie napisana powieść przygodowa. Jest w niej interesująca intryga, tajemnice, nagłe zwroty...

książek: 322
Jolka | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 kwietnia 2017

To moje pierwsze spotkanie z twórczością M Ciszewskiego i książką tego rodzaju.Myślałam,że długo przy niej nie posiedzę lub co gorsza odłożę na półkę porzucone,jednak sama się zdziwiłam,że dotarłam do końca a wręcz pochłonęłam książkę.Autor doskonale stworzył postacie Krugera i Kolcowa ,które były tak tajemnicze i intrygujące,ze chciało się jak najszybciej odkryć tajemnice tych bohaterów.Warto było.Autor stopniuje napięcie i zaskakuje nas na finale, dając pole do popisu dla wyobraźni.Czas teraz na drugą część..

książek: 1534
Tomek | 2014-12-03
Na półkach: Przeczytane, E-book, Posiadam
Przeczytana: 03 grudnia 2014

Z książkami Marcina Ciszewskiego spotkałem się kilka lat temu, kiedy na rynku księgarskim pojawiła się pierwsza powieść, rozpoczynająca cykl „www”. Od tamtej pory nasze spotkania przeżywały wzloty i upadki. Pamiętam, że nie byłem zachwycony powieściami kończącymi wspomniany cykl”, zaś „Wiatr”, który był ostatnim tomem cyklu pt. „Jakub Tyszkiewicz”, powalił mnie na kolana swoją infantylnością i nagromadzeniem pomysłów zaczerpniętych z kina akcji typu „zabili go i uciekł”. No cóż, widocznie mój gust czytelniczy ewoluował i od chwili kiedy pierwszy raz zetknąłem się z bohaterami tworzonymi przez Marcina Ciszewskiego, moje wymagania dotyczące literatury, po którą sięgam, znacznie wzrosły.
Pomyślałem sobie jednak, że przecież także Marcin Ciszewski staje się coraz bardziej dojrzałym człowiekiem, a co za tym idzie, być może coraz lepszym autorem. Nie rozstając się z tą myślą, ale cały czas też mając w pamięci złe zdanie o powieści „Wiatr”, skusiłem się i zakupiłem najnowsze dziecko tego...

książek: 764
PonuryDziadyga | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 15 marca 2015

Do tej pory nie miałem przyjemności (bądź nieprzyjemności) czytać żadnej książki pana Ciszewskiego, więc kiedy przypadkiem wpadła mi w łapy jego najnowsza powieść, nie wahałem się długo.
Niestety, tym razem moje zaufanie zostało mocno nadszarpnięte. Liczyłem (okładka dawała jakieś nadzieje) na niebanalną historię o napadach na banki. Wiecie: skomplikowane, precyzyjnie wykonane akcje, czasem jakiś pościg, strzelanina, obłąkańcze tempo - takie rzeczy. Owszem, jest coś takiego na początku, ale dalej... nie, nie chcę zdradzać wydarzeń. Powiem tylko, że zamiast akcji mamy dużo gadania i.. leżenia odłogiem. Gadania o czymś, lub gadania o niczym. I tak właściwie przez całą książkę.
Tematem częstych pogawędek obserwowanych postaci, jest głównie polityka. Burzliwy okres rodzącej się ponownie Polski, zawirowania na arenie międzynarodowej, walki o Lwów. Wiadomo - temat Ukrainy jest od dłuższego czasu na topie, więc pan Marcin dorzuca cichcem swoje zdanie na ten temat, wplatając to sprytnie w...

książek: 3871
Gośka | 2015-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2015

Ciszewski to jeden z moich ulubionych polskich pisarzy. Jego książki są z reguły naładowane akcją, męskie, twarde i wciągające. Typowo rozrywkowe powieści, od których ciężko się oderwać.
Nowy cykl zapowiada się świetnie, jednak jest to zupełnie inna bajka niż poprzednie książki autora.
Przede wszystkim tło akcji nie jest umiejscowione, jak zwykle, w teraźniejszości, lecz cofamy się do lat 1901 -1918. Druga rzecz to fabuła, która nie jest naszpikowana akcją, chociaż nie można powiedzieć, że nic się nie dzieje. Z reguły u Ciszewskiego mamy do czynienia z jakimś twardym, uchodzącym cało ze śmiertelnych wydarzeń, bohaterem. Tym razem również mamy kogoś takiego, jednak jest on młodym chłopakiem, który dopiero poznaje życie. Jest twardy, wyćwiczony, jego umiejętności strzeleckie są bliskie ideału, natomiast żyjąc zawsze pod czyjąś kuratelą nie nauczył się życia w pojedynkę. Ale do rzeczy.
Przy ognisku siedzi dwóch mężczyzn, Starzec i bezimienny człowiek, który zaczyna opowieść o...

książek: 726
Melocotón | 2014-10-17
Przeczytana: 17 października 2014

Ciszewski jest znakomitym pisarzem rozrywkowym. Zawsze, kiedy czytam jego książki, wiem, że się nie zawiodę - fabuła jest ciekawa i wciągająca, bohaterowie charakterni, nie ma błędów językowych. Tak jest i tym razem.
Znakomity pomysł na serię, główni bohaterowie z ciekawą przeszłością i przyszłością, dzieje się to w Polsce, dużo przygód. Można spokojnie wziąć w podróż, bo szybko wciąga i przyjemnie mija czas.
Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu.

książek: 218
Winters | 2014-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Szakal to pierwsza książka z zupełnie nowej serii Marcina Ciszewskiego jaką jest Kruger. Tym razem, po wcześniejszych podróżach w czasie (cykl www) oraz sensacyjnych przygodach naszych policjantów, przenosimy się w czasy dwudziestolecia, a dokładniej do momentu odzyskania przez Polskę niepodległości. Główny bohater, Wilhelm Kruger, jest członkiem niewielkiej, lecz dobrze zorganizowanej i wyszkolonej szajki złodziei. Nie zna swojej przeszłości, a fabuła przeplata się z wydarzeniami z jego dzieciństwa. Już na samym początku mamy brawurowy napad na bank, a nasi bohaterowie lądują we Lwowie, w którym nastroje narodowościowe i polityczne były delikatnie mówiąc „niestabilne”. Zaraz potem wybuchają ostre walki o miasto.

Akcja rozwija się stopniowo, momentami mocno zwalnia, przybliżając nam postacie głównych bohaterów oraz ich historie. Tajemnicze losy Wilhelma Krugera pomieszane z historycznymi wydarzeniami to bardzo ciekawa mieszanka. Sama książka jest spokojniejsza niż poprzednie...

książek: 630
Jacek | 2015-06-04
Przeczytana: 04 czerwca 2015

Mam bardzo mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Z jednej strony całkiem niezła fabuła, dobre, liczne wątki (choć niekiedy zazębiają się niezbyt logicznie - taki niespodziewany zbieg okoliczności), niekiedy pogłębiona charakterystyka postaci, szerokie tło historyczne (dobrze zresztą przedstawione), z drugiej jednak bardzo uboga warstwa opisowa - ubiory, język, obyczaje są zupełnie nieobecne. Również wątek sensacyjny chyba zbyt powoli się rozgrywa. Niektóre rozwiązania zbyt proste i przewidywalne. A zakończenie nazbyt pretensjonalne, wielokrotnie eksploatowane. Ponieważ jednak to część pierwsza cyklu, trzeba jej dać szanse, bo powieść czyta się jednak dobrze, lekko, a to zawsze podstawowa zaleta.

książek: 1591
anek7 | 2014-11-17
Na półkach: Przeczytane

96 lat temu, w listopadzie 1918 roku, po 123 latach niebytu Polska wróciła na mapę Europy. Naszym przodkom udało się wykorzystać sytuację jaka wytworzyła się pod koniec pierwszej wojny światowej i wywalczyć wymarzoną niepodległość. Różnie z tą wolnością było - w niektórych miejscach żołnierze armii zaborczych z ulgą oddawali broń cywilom (nierzadko dzieciom), w innych już tak łatwo nie było i na ulicach miast i wsi wybuchały zamieszki, jeszcze gdzie indziej dochodziło do starć z przedstawicielami mniejszości narodowych zamieszkujących ziemie dawnej Rzeczpospolitej, którzy w tym dziejowym momencie, podobnie jak Polacy, widzieli szansę dla własnej suwerenności. Najbardziej chyba znanym przykładem takich działań były walki, które 1 listopada 1918 roku wybuchły na ulicach Lwowa i trwały przez kolejne trzy tygodnie - w nocy z 22 na 23 listopada oddziały ukraińskie wycofały się z miasta i rozpoczęły jego oblężenie zakończone pół roku później ostatecznym zwycięstwem Polaków.


Marcin...

zobacz kolejne z 943 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Marcin Ciszewski odpowiedział na Wasze pytania!

Na początku lutego zbieraliśmy pytania do Marcina Ciszewskiego, jednego z najciekawszych autorów książek sensacyjnych w Polsce. Dzisiaj publikujemy jego odpowiedzi! Dowiecie się jakie książki ma w planie, kogo widziałby w roli Grobickiego, jakiemu reżyserowi powierzyłby ekranizacje swoich książek oraz jaki ma stosunek do historii.


więcej
Marcin Ciszewski odpowie na Wasze pytania!

Od dziś do 10 lutego czekamy na propozycje pytań do pisarza. Najciekawsze prześlemy do Marcina Ciszewskiego, a jego odpowiedzi opublikujemy w serwisie. Autorom trzech najciekawszych pytań przekażemy książki "Krüger. Szakal" z autografem pisarza!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd