Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rubinowy krąg

Tłumaczenie: Monika Gajdzińska
Cykl: Kroniki krwi (tom 6)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,57 (371 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
75
9
36
8
78
7
83
6
60
5
25
4
8
3
3
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Ruby Circle
data wydania
ISBN
9788310130150
liczba stron
336
język
polski
dodała
Candy

Gdy miłość łącząca Sydney i Adriana przestała być tajemnicą, ich życie nie stało się ani trochę łatwiejsze. Choć na królewskim dworze morojów znaleźli schronienie przed gniewem alchemików, muszą się mierzyć również z niechęcią miejscowych tradycjonalistów, dla których związek człowieka i wampira jest nie do pomyślenia. Jednak układanie wspólnego życia to ostatnia rzecz, na jakiej się mogą...

Gdy miłość łącząca Sydney i Adriana przestała być tajemnicą, ich życie nie stało się ani trochę łatwiejsze. Choć na królewskim dworze morojów znaleźli schronienie przed gniewem alchemików, muszą się mierzyć również z niechęcią miejscowych tradycjonalistów, dla których związek człowieka i wampira jest nie do pomyślenia. Jednak układanie wspólnego życia to ostatnia rzecz, na jakiej się mogą skupić. Jill została porwana. By ją ocalić, Sydney porzuca bezpieczną kryjówkę i rusza tropem dawnego śmiertelnego wroga. Tymczasem Adrian usiłuje rozwikłać tajemnicę, która prawdopodobnie zawiera klucz do zagadki magii ducha. Jej rozwiązanie może wstrząsnąć całym światem morojów.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/kroniki-krwi-tom-6-rubinowy-k...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 292
luvrattie | 2015-12-29
Na półkach: Przeczytane, 2015, E-book/ PDF
Przeczytana: 28 grudnia 2015

... wow. To pierwsze co nasówa mi się na myśl.

Właśnie skończyłam ostatnią część Kronik Krwi. Rubinowy Krąg. Sama jestem zaskoczona tym, jak szybko pochłonęłam tę książkę. Wystarczyła mi zaledwie doba. (Oczywiście z przerwą na spanie, jedzenie itd.)

Ta część jest jak dla mnie o niebo lepsza od poprzedniej. Przypomniała mi stare, dobre czasy z Akademią Wampirów. Tą starą, dobrą akcję. Te przygody, zwroty akcji, dynamikę. I o to chodziło! Aż mi się łezka w oku zakręciła przez to przypomnienie AW.

Pani Mead postarała się. Doprowadziła do końca różne wątki, sprawnie manipulowała akcją tak by nadać jej odpowiednie tempo. Więc pomogło to w sprawnym przebrnięciu przez kolejne stronice. Pomysł - jak zwykle dobry. I tym razem wykonanie było już bardziej dopracowane.

Bohaterowie. Nie będę się tu rozpisywać, bo tak naprawdę nie ma po co. Wszystko zostało wykreowane już wcześniej, więc teraz wystarczyło już po prostu tego użyć. Ale jedno jest pewne - czątska poszczególnych bohaterów utkwiła w moim sercu. Ach! Pani Mead ma ode mnie wieeeelkiego plusa za obecność Rose i Bielokova! :D

Jak to w życiu bywa, wszystko ma swój koniec. Ta seria również. hmm.. dochodzę do wniosku, że zakończenie mnie zadowala. Choć miałam malutką nadzieję, że dowiem się co tam u wampirzych bohaterów po gdzieś około 10-20 latach, ale nie jest źle. Wszystko mogę sobie przecież dopowiedzieć. Może ta książka taką wspaniałą wisienką na torcie nie była, ale i tak jest bardzo dobrą.

Zdałam sobie sprawę, że z upływem czasu, z kolejnym czytaniem kolejnych części ja po prostu dorastałam. Pierwszą część AW przeczytałam jako głupiutka, zakochana w wampirach dziewczynka z pierwszej klasy gimnazjum. Teraz, kończąc KK jestem prawie pełnoletnią dziewczyną. To jasne, że na przestrzeni tych lat zmieniłam się. Zmienił się też mój pogląd i fascynacja takimi książkami. Jednak pewne jest to, że nie żałuje żadnej chwili poświęconej na czytaniu przygód bohaterów świata wykreowanego przez panią Mead. Bo te przygody były wyjątkowe. Z całą pewnością odcisnęły na mnie swoje piętno.

A wracając do Rubinowego kręgu (bo trochę odbiegłam od tematu, przepraszam)uważam tą część za dobrą. Na poziomie takim, jakiego pragnęłam na zakończenie. I jestem wdzięczna pani Mead, że tego dokonała. Cóż... czas zakończyć pewien rozdział mojego życia. Rozdział związany z Akademią Wampirów i Kronikami Krwi. Cóz, taka kolej rzeczy.
Chętnie poczytam opinie innych czytelników ;)
Pozdrawiam.

PS. Ktoś mógłby uznać, że moja ocena w gwiazdkach nie jest pochlebna w przeciwieństwie do opinii, ale przyznając ocenę 6/10 kierowałam się opisami ilości gwiazdek ;) 6 to "dobra". I tak właśnie oceniam tą książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku

Właśnie skończyłam czytać książkę norweskiego dziennikarza. Trochę mi to zajęło, gdyż "Księga morza (...) jest naszpikowana takim ogromem informa...

zgłoś błąd zgłoś błąd