Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mam łóżko z racuchów

Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
6,17 (223 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
33
7
58
6
44
5
35
4
8
3
12
2
5
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I have a bed made of buttermilk pancakes
data wydania
ISBN
9788374143271
liczba stron
552
język
polski

Każdego piątkowego wieczoru członkowie rodziny Zingów zbierają się w ogrodowej szopie. Nie jest to jednak zwykła szopa: nie ma w niej taczki, młotka ani puszek po farbie. Znajduje się tu natomiast stół konferencyjny, regały na dokumenty i skomplikowana aparatura szpiegowska. Wszystko to ma chronić rodzinny sekret Zingów. Cath Murphy jest zwykłą nauczycielką w normalnej australijskiej szkole...

Każdego piątkowego wieczoru członkowie rodziny Zingów zbierają się w ogrodowej szopie. Nie jest to jednak zwykła szopa: nie ma w niej taczki, młotka ani puszek po farbie. Znajduje się tu natomiast stół konferencyjny, regały na dokumenty i skomplikowana aparatura szpiegowska. Wszystko to ma chronić rodzinny sekret Zingów.

Cath Murphy jest zwykłą nauczycielką w normalnej australijskiej szkole podstawowej. Lubi swoją pracę, leczy złamane serce - niedoszły narzeczony wybrał wyjazd do Ameryki. Nic nie łączy jej z Zingami, no może z wyjątkiem małej Cassie Zing, jednej z uczennic. Cath wiedzie wyjątkowo szczęśliwe życie: zdobywa stypendia, o które nigdy się nie ubiegała, wygrywa wszystkie konkursy, w których bierze udział. Czy dzieje się tak przypadkiem?

„Mam łóżko z racuchów” to bajka dla dorosłych kobiet i jednocześnie rozgrywająca się na przedmieściach historia kryminalna z tajemnicą z przeszłości w tle. Nasycona zmysłowymi opisami, magicznymi zdarzeniami oraz ironicznymi opisami rzeczywistości powieść przywodzi na myśl znany francuski film „Amelia”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B, 2007

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 378
Dzieckokwiatu | 2010-12-03
Na półkach: Przeczytane, Książki 2010
Przeczytana: 03 grudnia 2010

Wydarzenia tej książki są oparte na rodzinie Zingów. Dziwnej, trzypokoleniowej, mającej swój sekret, dostępny tylko dla zaufanych członków rodziny, wyłączając z tego dzieci. Brzmi mrocznie, prawda? Mimo to książka jest bardzo pozytywna, w internecie opiewa się ją, jako bajkę dla dorosłych - no i przychylam się do takiego tytułu. Akcja dzieje się w Sydney, na odległej nam Australii, ale nie ma to dużego znaczenia, nie widzę jakiś różnic kulturowych zawartych w wydarzeniach.

Fancy i Marbie to siostry, pierwsza, starsza, pisze książki erotyczne, mieszka z mężem i córką, natomiast Marbie to świetna pływaczka, mieszka z chłopakiem, Vernonem i jego siostrą, Listen. Babcia Zing świetnie piecze, natomiast Dziadek Zing prowadzi piękny ogród. Do losów tej rodziny w książce poznajemy losy nauczycielki Cassie, córki Fancy - panny Cath Murphy. Początkowo powiem szczerze, jej życie było dużo ciekawsze od całej reszty i długo zastanawiałam się po co cała ta rodzina Zing! Dopiero po 100 stronach rozpędza się akcja, książka ma sporo rozdziałów, każdy z punktu widzenia innego bohatera, wydarzenia rzadko się powtarzają, dla czytelnika tworząc dziwną, obiektywną całość.
W tej książce każdy znajdzie coś dla siebie: problemy nastolatki, Listen, niebezpieczny romans, Cath Murphy, nieszczęśliwe małżeństwo, Fancy, Bezgraniczna miłość do siostry, Vernon, czy też absurdalne i irracjonalne zachowania Marbie, których ona sama nie rozumie. Nad wszystkimi sprawami sapie wielki rodzinny sekret.
Powiem szczerze: za wcześnie autorka dała za dużo informacji i łatwo się domyślić o co może chodzić, frajdy sporo to zabiera, ale może taki był zamiar? Ale, ja nie będę psuła wam zabawy, niech to zrobi narracja, gdy przyjdzie pora.

Dementuje plotki, jakby ta książka miała coś wspólnego z kryminałem. To zabawna, pełna scen, jakby z filmu akcji, ale bądź, co bądź babska książka. Przeznaczona dla naszych gruczołów, zresztą żaden z rozdziałów nie jest prowadzony z punktu widzenia silniejszej płci! A szkoda, może to dodało by większego smaczku?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spod zamarzniętych powiek

Przede wszystkim ogromnym plusem książki jest wkład samego Adama, opis jego przeżyć, uczuć czy strachu. Mamy tutaj już do czynienia z bezpośrednią rel...

zgłoś błąd zgłoś błąd