Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pandemia

Seria: Chimaera
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,59 (188 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
26
7
67
6
46
5
13
4
12
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vongozero
data wydania
ISBN
9788377854419
liczba stron
432
język
polski
dodała
Zaczarowana

Grypa to ostatnia niekontrolowana plaga ludzkości. Jednak wielu ją lekceważyło, a wybuch pandemii wirusa H1N1 był tylko kwestią czasu. Z całego świata napływają informacje o masowych śmiertelnych zachorowaniach. Społeczeństwa rozpadają się w chaosie i anarchii, odcięte od lekarstw, prądu i wody... W konającej Moskwie resztka ocalałych wegetuje w strachu przed chorobą i jej nosicielami. Tylko...

Grypa to ostatnia niekontrolowana plaga ludzkości. Jednak wielu ją lekceważyło, a wybuch pandemii wirusa H1N1 był tylko kwestią czasu. Z całego świata napływają informacje o masowych śmiertelnych zachorowaniach. Społeczeństwa rozpadają się w chaosie i anarchii, odcięte od lekarstw, prądu i wody...

W konającej Moskwie resztka ocalałych wegetuje w strachu przed chorobą i jej nosicielami. Tylko nieliczni mają odwagę żyć poza wojskowymi strefami kwarantanny. Anna z rodziną i przyjaciółmi wie, że aby przetrwać, trzeba przejąć inicjatywę. Ucieczka jak najdalej od epicentrum wydaje się najlepszym rozwiązaniem, w odległe miejsce z dostępem do świeżej wody i żywności, gdzie można nauczyć się żyć od nowa. Wybór pada na małą chatkę na wysepce jeziora Wong w Karelii przy granicy z Finlandią. Jednak przedarcie się tam to karkołomne zadanie, ponieważ nic już nie jest takie jak przedtem. Zwarta grupa wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż przez upiorny świat wyniszczony globalną zarazą.

Do czego posuną się, by przetrwać i jak wiele poświęcą dla tych, których kochają najbardziej? Pomysłowe i oryginalne połączenie thillera, powieści drogi i dramatu psychologicznego! PANDEMIA trzyma w napięciu do ostatniej strony, a jej autentyczność na długo nie pozwoli spokojnie zasnąć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2015

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 923
Gabriela P | 2015-10-04
Przeczytana: 03 sierpnia 2015

Post-apokaliptyczne opowieści wyrastają w tych czasach niczym grzyby po deszczu. I dobrze, bo bardzo lubię ten gatunek. Niesie w sobie to wszystko, czego szukam w książkach najczęściej: szczyptę fantastyki, ogromne emocje, porywającą akcję (a czasem nawet romans i wtedy to już jestem w niebie). Jak w każdym zakątku naszego literackiego świata, zdarzają się powieści lepsze i gorsze. Bywa też, że znajdziemy się gdzieś w pobliżu czegoś wyjątkowego, odchodzącego od wszelkich ram, w jakich został zamknięty dany gatunek. I jak myślicie, gdzie na tej drobnej skali umiejscowiłam "Pandemię" Jany Wagner?

Zaczyna się dość typowo. Śmiercionośny wirus o nieznanym pochodzeniu atakuje ludzkość, nie dając jej choćby cienia szansy na ocalenie. Swoją podróż w towarzystwie uroczego głosu Anny rozpoczynamy w Moskwie – mieście, które bardzo szybko przestaje istnieć, pożarte przez śmierć i samowolę cudem ocalałych, a raczej – wciąż żywych ludzi. Aby przetrwać, należy się jak najszybciej stamtąd wynieść. Anna wraz ze swoim ukochanym Sieriożą, dziećmi, jego byłą żoną Irą i ich wspólnymi znajomymi udaje się w kierunku jedynego bezpiecznego schronienia o jakim udaje im się pomyśleć. Mała chatka na wysepce jeziora Wong w Karelli przy granicy z Finlandią stanowi cel, do którego wcale nie będzie tak łatwo dotrzeć. Skończyła się bowiem era bezstresowych podróży, gdzie największym utrudnieniem był korek czy przebita opona. Teraz droga to swoista aleja śmierci najeżona niezliczoną liczbą czyhających na przejezdnych niebezpieczeństw...
Myśląc o post-apokalipsie, pierwsze co przychodzi nam do głowy to zawrotna akcja, ucieczki, pościgi, konfrontowanie się bohaterów z trudami nowego, niebezpiecznego świata, którego dopiero się uczą. Do tego odrobina (mniejsza bądź większa) emocji, szczypta romansu, kilka czarnych charakterów... I "Pandemia" ma to wszystko, zaledwie w nieco... innych proporcjach, niż jest to zazwyczaj spotykane.

Jeśli więc szukacie książki pełnej pędzącej na łeb na szyję akcji, z rozbudowanym wątkiem poświęconym samej pandemii – to nie jest odpowiedni tytuł. Na Waszym miejscu nie skreślałabym jej jednak tak od razu. Dlaczego? Ponieważ "Pandemia" może Was zaskoczyć. Osobiście nigdy wcześniej nie czytałam post-apokalipsy w podobnym klimacie.

To, co czyni tę książkę wyjątkową, to niebywale rozwinięta warstwa emocjonalna, a nawet psychologiczna. Można powiedzieć, że to taka przedziwna obyczajówka osadzona w zupełnie niespotykanych i przede wszystkim, ekstremalnie trudnych okolicznościach. Wyobraźcie sobie tylko to połączenie: Wy, Wasz facet/kobieta, jego/jej była/były żona/mąż, wspólni znajomi rozdarci pomiędzy wrogimi obozami – już samo to wydaje się przerażające. A teraz wyobraźcie sobie jeszcze, że nie macie jak od tego uciec, bo świat opanował śmiercionośny wirus. Musicie ich wszystkich znosić, musicie zaakceptować obecną sytuacje, codziennie pokonywać zazdrość, niepewność, czy wyrzuty sumienia, bo to nie tak, że akurat Wy jesteście święci, a oni źli i parszywi. Szaleństwo. Kompletne szaleństwo.


Zwykle marudzę, gdy wątek obyczajowy jest aż tak rozwinięty, a jednak "Pandemię" praktycznie połknęłam. Wyniszczająca świat choroba okazała się na tyle ciekawym wątkiem, albo okolicznościami, że nawet mnie porwały te wszystkie skomplikowane relacje "rodzinne". Jest bowiem coś takiego w głosie Anny opowiadającej tę historię, że zwyczajnie chce się jej słuchać dalej i dalej. Wraz z nią przeżywa się wszystkie trudy, nie zawsze rozumiejąc czy pochwalając jej decyzje – co stanowi kolejny, ogromny plus. Gdyby Anna była aniołkiem bez wad czy słabości wierzcie mi, ta recenzja byłaby w zupełnie innym tonie.

Niestety "Pandemia" to również jedna z tych książek, które kończąc czytać ma się ochotę podrzeć, spalić, ewentualnie utopić za brak konkretnego zakończenia. Pomijając już same braki w genezie pandemii – rozumiem, że to tak naprawdę nie o nią tutaj chodzi, to jednak zabrakło mi tej kropki nad i. Skończyłam książkę, ale wciąż nie znam losów głównych bohaterów. To frustrujące! Mam wrażenie, jakby mój egzemplarz był wybrakowany, brakowało mu kilku stron, bo mi je ktoś złośliwie wyrwał.

Podsumowując; "Pandemia" to wbrew pozorom przede wszystkim obraz relacji międzyludzkich w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Nie ma tu specjalnie pędzącej akcji, za to mamy emocje i obietnicę zaangażowania się w opowiadaną historię. Myślę, że Jana Wagner miała szalenie ciekawy pomysł i całkiem dobrze jej to wszystko wyszło. Nawet pomijając to nietrafione (jak dla mnie) zakończenie, ta książka z pewnością ma coś w sobie i z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić. Trzeba tylko pamiętać, że to bardziej obyczajówka i powieść drogi, niż pełnokrwista post-apokalipsa.

----
http://vegaczyta.blogspot.com/2015/09/pandemia-jana-wagner.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przekroczyć rzekę

Powieści Anny J. Szepielak już od paru lat należą do jednych z moich ulubionych. Zawierają wszystko to co cenię sobie w sagach rodzinnych. Jak jest z...

zgłoś błąd zgłoś błąd