Ludzie, którzy jedzą ciemność. Prawdziwa historia o dziewczynie, która zaginęła w Tokio i o złu, które ją pochłonęło

Wydawnictwo: Znak Literanova
6,87 (417 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
30
8
71
7
148
6
94
5
39
4
12
3
1
2
4
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
People Who Eat Darkness. The Fate of Lucie Blackman
data wydania
ISBN
9788324025541
liczba stron
464
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Tokio – miasto mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet Tokio, jakiego nie znacie – niezrozumiałe zwyczaje, męska przemoc i białe gejsze. Odwiedzić Tokio, najbardziej intrygujące miasto świata, to marzenie wielu z nas. Dwudziestojednoletnia Lucie także pragnęła takiej przygody. Japonia, o której niewiele wiedziała, wydawała się wspaniałym miejscem do życia, a praca hostessy – łatwa i przynosząca...

Tokio – miasto mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet
Tokio, jakiego nie znacie – niezrozumiałe zwyczaje, męska przemoc i białe gejsze.

Odwiedzić Tokio, najbardziej intrygujące miasto świata, to marzenie wielu z nas. Dwudziestojednoletnia Lucie także pragnęła takiej przygody. Japonia, o której niewiele wiedziała, wydawała się wspaniałym miejscem do życia, a praca hostessy – łatwa i przynosząca duże pieniądze.

Pewnego dnia Lucie znika, a tajemniczy głos w słuchawce twierdzi, że wstąpiła do sekty. Jednak jej przyjaciele i rodzina nie mogą w to uwierzyć.

Co tak naprawdę wydarzyło się w najbezpieczniejszej metropolii świata?

„Ludzie, którzy jedzą ciemność” to hipnotyzujący reportaż napisany przez wieloletniego korespondenta londyńskiego „Timesa” w Japonii. Tokio z jego książki to miasto, które pochłania, jest trudne do zrozumienia dla Europejczyków i ukrywa przed nimi swoje bardzo mroczne strony. Razem z autorem poznajemy nocne życie tokijskiej dzielnicy czerwonych lampionów – Roppongi, w której białe dziewczyny zabawiają japońskich biznesmenów, a do klubów naganiają klientów Nigeryjczycy.

Są narkotyki, jest seks, jest zbrodnia.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 783
Magdalena Stępień | 2017-01-11
Przeczytana: 11 stycznia 2017

Reportaż totalny. Potężnych rozmiarów tom zawiera wyniki 10 lat pracy nad rozwikłaniem zagadki Lucie Blackman, młodej Brytyjki, która zaginęła w Tokio, gdzie pracowała w charakterze hostessy w nocnym klubie. Dla czytelnika, który nie zna tej sprawy, "Ludzie..." to w zasadzie kryminał, podczas lektury którego w napięciu oczekuje się na rozwiązanie tajemnicy i przedstawienie winowajcy. Kiedy pojawia się on jednak na scenie, nic nie staje się prostsze: wątpliwości, liczne mylne tropy, o których skrupulatnie donosi Parry, pozostawiają do samego końca wiele miejsca na wątpliwości. Koniec końców mniej istotne okaże się kto, ale raczej dlaczego. Napięcie puszcza dopiero na ostatnich stronach.
To jedna z tych książek, od których nie da się oderwać. Nie sposób opuścić tego świata i zdystansować się wobec niego, odsunąć w czasie poszukiwanie winnego, proces i do samego końca nieprzesądzony przecież wyrok. Pod względem budowania napięcia "Ludzie..." to arcydzieło i świadomość, że ta potworna historia wydarzyła się naprawdę, zapada w pamięć i świadomość dokładnie tak mocno, jak powinna. Parry po mistrzowsku żongluje sympatią czytelnika do kolejno pojawiających się bohaterów, każdemu z nich kolejno pozwala zaufać, a później obnaża powody, dla których być może lepiej tego nie robić. Są oni przez to niesamowicie ludzcy, słabi, wzruszający, irytujący i budzący momentami potępienie, prawdziwi, sportretowani z wirtuozerią nieprzeciętnie dobrego reportera. Chociaż momentami wydaje się, że Parry pozwala sobie na ocenę, to tylko pozory: swoje wrażenia sam bezustannie będzie poddawał rzeczowej analizie i konfrontował z kolejnymi wydarzeniami i zachowaniami.
Parry, wieloletni korespondent "The Independent" i "The Times" w Tokio, w tle historii Lucie obnaża problemy palące japońskie społeczeństwo i przypomina, że Japonia znana z kolorowych zdjęć to tylko jedna strona medalu. Drobiazgowo opisuje tokijską dzielnicę Roppongi z jej nocnymi klubami i hostessami na tle całego seksbiznesu, pochyla się nad skomplikowanym stosunkiem Japończyków do obcych, pełnym jednocześnie fascynacji i niechęci, opisuje pracę japońskiej policji i sądownictwo, uczciwie przedstawia faktyczny poziom bezpieczeństwa na ulicach Tokio.

Wypada ze swej roli jedynie na ułamki chwil, jak np. podczas porównania brytyjskiego i japońskiego sądownictwa, gdzie daje się odczuć niepoparte w zasadzie sensownym argumentem przekonanie o wyższości tego pierwszego. Dla polskiego widza może być to szczególnie uderzające i wręcz kuriozalne, z uwagi na fakt, że z opisu wynika, że japońskie sądownictwo, działające w oparciu o prawo stanowione, przypomina o wiele bardziej system prawa kontynentalnego aniżeli system anglosaski. To jednak detal.

Trzeba przeczytać. Wstrząsająca, potworna w swojej drobiazgowości i pełna intrygujących faktów oraz wnikliwych obserwacji książka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Intelektualiści

Lubię często podawać jako atut książki to, że jest krótka. Ta nie jest, ale jej objętość i mnogość wątków, trochę przytłaczających w przypadku mniej z...

zgłoś błąd zgłoś błąd