Endgame. Wezwanie

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cykl: Endgame (tom 1)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7 (976 ocen i 256 opinii) Zobacz oceny
10
79
9
124
8
206
7
226
6
167
5
82
4
37
3
35
2
10
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Endgame: The Calling
data wydania
ISBN
9788379242511
liczba stron
512
język
polski
dodał
Jimu

Książka? Nie, to przyszłość rozrywki! Projekt "Endgame" to multimedialne doświadczenie, w którym rzeczywistość przeplata się z fikcją. Trzy powieści, jedna gra dla miliardów graczy. No i 3 000 000 $ nagrody! Przyszłość nie została jeszcze określona. Dopiero "Endgame" ją zweryfikuje. W Ziemię uderza seria meteorytów. Tylko garstka jest świadoma tego, co to oznacza… W ich żyłach płynie krew...

Książka? Nie, to przyszłość rozrywki!

Projekt "Endgame" to multimedialne doświadczenie, w którym rzeczywistość przeplata się z fikcją.
Trzy powieści, jedna gra dla miliardów graczy.
No i 3 000 000 $ nagrody!

Przyszłość nie została jeszcze określona.
Dopiero "Endgame" ją zweryfikuje.

W Ziemię uderza seria meteorytów. Tylko garstka jest świadoma tego, co to oznacza…

W ich żyłach płynie krew starożytnych cywilizacji.
W ich umysłach odzywa się głośne wezwanie.
W ich rękach znajduje się los świata.

Nie mają nadprzyrodzonych zdolności. Nie potrafią latać, nie posługują się magią.
Od dziecka szkolono ich, by stali się zabójcami idealnymi.

Nadszedł czas.
Usłyszeli wezwanie.
Rozpoczyna się "Endgame"!

Czytaj książkę. Odszukuj wskazówki. Rozwiązuj łamigłówki.
Zwycięzca może być tylko jeden!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2014

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 361
elyria | 2015-02-19
Na półkach: Przeczytane, 52 (2015 rok)

Reklamy tej książki pojawiające się tu i tam. Zaskakująca i nowatorska fabuła. Zachwalające recenzje. I przyciągająca jak magnes okładka. Tak, to zapowiedź Endgame. Multimedialnego doświadczenia, w którym rzeczywistość przeplata się z fikcją. No i te 3 000 000 $ nagrody za rozwiązanie ukrytej zagadki! Skusiłam się, kupiłam i odłożyłam na półkę z bardzo mieszanymi uczuciami.

Chce go zobaczyć. Teraz. Chcę się zobaczyć z Jamalem. Jej najlepszym przyjacielem. Jej jaanau. Pozostali Gracze nie mogą się o nim dowiedzieć. O nim. *

W Ziemię uderza seria meteorytów. Dwunastu Graczy usłyszało Wezwanie. Zaczyna się Endgame. Ukończyć misję może wyłącznie jedna osoba, a zadaniem Graczy jest pozbycie się konkurencji. Nie mają nadprzyrodzonych umiejętności, jednak są zabójcami idealnymi. Zwycięzca może być tylko jeden! A przyszłość naszej planety nie została jeszcze określona. Co przyniesie Endgame?

Chyba po raz pierwszy zacznę od tego, jak prezentuje się sama książka. Cudowna złota okładka ładnie wygląda na półce. Jednak! Już sam rodzaj, sposób formatowania tekstu i wygląd czcionki to jakaś jedna wielka pomyłka. Dawno lektura książki nie sprawiła mi takich trudności. A powolne czytanie wcale nie pomagało w odbiorze treści. Choć dodane grafiki bardzo uatrakcyjniają książkę. Z dużym zainteresowaniem przyglądałam się ilustracjom, gdzie jedna nawet przypominała kurs gotowania krok po kroku. Do tego zagadki logiczne, ciągi cyfr i gdzieś ukryte pieniądze. Dużo pieniędzy. Chwyt marketingowy? Moim zdaniem tak.
Fabuła ciekawa i nowatorska, choć mocno chaotyczna. Tak naprawdę dopiero zakończenie daje jakieś wyjaśnienia. Dużo się dzieje, co chwilę mamy krew, zabójstwa i martwe ciała. Opisy miejscami są dość mocne i dosadne.
Ekscytująco? Emocjonująco? Przez ponad połowę książki było to tak naprawdę „głaskanie” odbiorcy. Może w ten sposób autorzy chciali przygotować czytelnika, bo dopiero pod koniec lektury moja ciekawość urosła do tego stopnia, że szybciej przewracałam strony. I zakończenie mocno mnie zaskoczyło. Takiego rozwiązania się nie spodziewałam.
Duża ilość bohaterów może nieco przerazić czytelnika, a ponadto żaden z nich nie wyróżnia się jakoś szczególnie. Trudno mi było zapamiętać choćby ich imiona. Postać A czy B i tyle. Nie czułam do żadnej z postaci jakiejkolwiek sympatii. Być może Ci, którzy nie czytali książki zdziwią się, że i tu pojawia się wątek miłosny. Ba, bo nawet trójkąt.

Jago odwraca głowę, przypatruje się przez chwilę Christopherowi i posyła mu uśmiech; diamenciki na jego zębach połyskują złowieszczo. To Endgame, suczko. Lepiej się przyzwyczaj.*

Czuję rozczarowanie. Bo zapowiadało się naprawdę ciekawie... Choć pewnie z czystej ciekawości, zdecyduję się przeczytać kolejne części. Myślę, że z tej fabuły byłby dobry serial. I pewnie się takiego doczekamy. Książkę polecam czy nie? Zdecydujcie sami! Czytacie na własną odpowiedzialność ;)

* cytaty pochodzą z książki Endgame. Wezwanie
Recenzja: http://czytanie-to-sztuka.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mistral's Kiss

Podoba mi się postać Mistrala - niejednoznaczna, trochę pozytywna ale jednocześnie jakaś obojętna. Sama opowieść jest bardzo udanie wpleciona w losy M...

zgłoś błąd zgłoś błąd