Nasza wojna. Europa Środkowo-Wschodnia 1912-1916. Tom I. Imperia

Wydawnictwo: W.A.B.
7,61 (41 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
14
7
14
6
4
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328009417
liczba stron
488
kategoria
historyczna
język
polski

Pierwsza całościowa historia I Wojny Światowej w Europie Środkowo-wschodniej. Ilustrowana zdjęciami, wycinkami z prasy czasów wojny oraz wieloma ciekawymi materiałami źródłowymi. Książka wydana w 100. rocznicę wybuchu I Wojny Światowej. Książka koncentruje się na historiach ludzi - jednostek i społeczeństw oraz na wpływie, jaki wywarły na nich wojenne doświadczenia. Pełna anegdot, napisana...

Pierwsza całościowa historia I Wojny Światowej w Europie Środkowo-wschodniej.

Ilustrowana zdjęciami, wycinkami z prasy czasów wojny oraz wieloma ciekawymi materiałami źródłowymi. Książka wydana w 100. rocznicę wybuchu I Wojny Światowej. Książka koncentruje się na historiach ludzi - jednostek i społeczeństw oraz na wpływie, jaki wywarły na nich wojenne doświadczenia. Pełna anegdot, napisana żywym i przystępnym językiem.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/nasza-wojna-europa-...(?)

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/nasza-wojna-europa-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 244
arnoldlayne | 2015-01-18
Przeczytana: grudzień 2014

„Nasza Wojna” dwóch polskich historyków, to bodaj pierwsza od bardzo wielu lat książka o szeroko pojętym froncie wschodnim I Wojny Światowej.

We wstępie do książki autorzy zadają pytanie, dlaczego I Wojna Światowa, praktycznie nie istnieje w pamięci narodów Europy Środkowo-Wschodniej. I udzielają kilka odpowiedzi. Po pierwsze to była wojna imperiów, nie narodów. Stwierdzenie to nabiera słuszności, gdy uświadomimy sobie o manipulacjach związanych z pamięcią o tym wydarzeniu. Po zakończeniu konfliktu, w nowym państwach narodowych zaczęto kreować obraz niedawnej wojny jako „przydługiego prologu” do niepodległości. Na przykładzie Polski wiemy, że odzyskanie niepodległości możemy zawdzięczać wszystkiemu i wszystkim tylko nie własnej walce zbrojnej. Legiony Piłsudskiego były tylko odziałem podległym Austro-Węgrom(inna sprawa że doświadczenia zdobyte na polach bitewnych pozwoliły legionistom i innym żołnierzom pokonać później bolszewików i stworzyć Wojsko Polskie).

Niestety narracja była i nadal jest inna. Liczy się tylko finalny cel – odzyskanie niepodległości i walka o przetrwanie. A przecież tereny naszej części Europy były terenem walk potężnych imperiów – Niemiec i Austrio-Węgier przeciwko carskiej Rosji. A w armiach tych państw służyło wiele narodowości. Samych zmobilizowanych Polaków było aż ok.3 mln. I to jest jedna z tych liczb które powinny przemawiać do nas. Inne są bardziej szokujące. Zginęło około 500 tyś. Polaków-żołnierzy – dwukrotnie więcej niż w II w.ś!!! Dla porównania armia francuska straciła 1,4 mln zabitych oraz 5 mln rannych, zaginionych i jeńców. W liczbach bezwzględnych „zwycięża” Francja. Ale w procentach straty wynosiły dla: Polski - 17,6% , Francji 16% , Wielkiej Brytanii 10% z zmobilizowanych. Także nasze ziemie ucierpiały bardziej – front przechodził (czasami kilkakrotnie) przez Galicję, Kongresówkę i Kresy. Jego linia zmieniała się o dziesiątki i setki kilometrów. I przez to dotykał ludność cywilną bardziej, aniżeli co najwyżej kilkunastu kilometrowe zmiany frontu na północy Francji. Podobnie działania wojenne niewiele się różniły się od tych na zachodzie Europy.

Oczywiście, nie chodzi o to by licytować się stratami i bólem. Chciałem tylko pokazać, że I wojna światowa mogłaby być także „naszą wojną”. Dlaczego nie jest? Odpowiedź jest ewidentna – to następny światowy konflikt zbrojny spowodował zanik myślenia o poprzedniczce. Ogrom cierpienia i niesprawiedliwości oraz to, że na pół wieku straciliśmy suwerenność, powoduje iż II wojna światowa będzie na zawsze „naszą wojną”, a poprzednia tylko owym „prologiem” do niepodległości. I nie zmienią tego nawet najlepsze książki popularyzujące wiedzę o konflikcie lat 1914-1918.

Rozdział pierwszy Droga do wojny jest bardzo dobrze napisany. Wprowadza nas lekko do geopolityki regionu. Tłumaczy oględnie skomplikowaną sytuację w Europie Środkowo-Wschodniej i na Bałkanach, gdzie ostatecznie doszło do zapalenia lontu światowego konfliktu. Autorzy piszą także o pacyfizmie, który nie miał niestety wpływu na decydentów. Tu warto wspomnieć o bankierze, polskim Żydzie, Janie Goltlibie Blochu. Na przełomie wieków wydał - jak się później okazało, proroczą książkę, „Przyszła wojna”. Praca ta naturalnie spotkała się z ostrą krytyką mundurowych. Omawiają również „doktrynę ofensywy”, która według wojskowych miała przynieść zwycięstwo, a ostatecznie okazała się klęską. Świadczą o tym miliony wysłanych w ogień karabinów maszynowych.

Kolejny rozdział jest o dwóch wojnach bałkańskich (1912-13), które teraz określa się jako „Preludium Wielkiej Wojny. Ten sam sprzęt, ta sama skompromitowana taktyka, te same błędy.

Następnie mamy opisane – skrótowo i bez zbędnego epatowania terminami wojskowymi – działania wojenne w latach 1914-16. Rozczarowuje się ten, kto chciał przeczytać o strategiach, dowódcach, siłach, stratach i polach bitew. Tego tu nie znajdziemy, bo i założenia autorów były inne. Za to dużo miejsca poświęcone jest wybranym aspektom życia żołnierzy. Małym zadośćuczynieniem byłyby mapy zamieszczone na końcu książki, lecz niestety są to marnej jakości przedruki z powojennej publikacji, obejmującej ruchy wojsk na mapie o bardzo małej skali.

Część druga książki „Zaplecze” i część trzecia „Okupacja”, jest o sytuacji cywilów, odpowiednio, na terenach nieobjętych działaniami wojennymi i na obszarach okupowanych. Ta część książki jest ciekawa (aczkolwiek mam pewien niedosyt) i potrzebna, ponieważ raczej nie istnieje w języku polskim nowoczesna synteza o tych czasach(czy ktoś coś wie o np. niemieckiej okupacji Warszawy w latach 1915-18?).

Intrygujący jest także rozdział „Misja cywilizacyjna”. Czytamy o tym jak okupanci, Niemcy i Austriacy, próbowali wprowadzić cywilizację Europejską(znaczy się niemiecką), na - ich zdaniem – dzikie tereny przez nich podbite. Tu pojawia się termin Pół-Azja. Jest to słowo klucz do ich mentalności i działań. Niestety, wrodzone stereotypy Niemców na temat Wschodu, nie pozwoliły im na urzeczywistnienie ich planów, co – jak sugerują niektórzy badacze, choć to teza dyskusyjna – spowodowało że ich działania kilkadziesiąt lat później opierały się tylko na terrorze.

W komentarzu bibliograficznym autorzy piszą o pracach, które są dla nich wyjątkowo cenne i pomocne. Polemizują jednak z niektórymi badaczami i boleją nad stanem polskiej historiografii, a raczej nad jej brakiem. Imponująca jest bibliografia, która jakże pozytywnie się odróżnia, od tej w najnowszej pracy Andrzeja Chwalby… Jest tu wiele interesujących tytułów, niestety duża część nie jest po polsku, i prawdopodobnie nigdy nie będzie.

Podsumowując, jest to dobrze napisana książka, wciągająca, pokazująca historię, o której się w szkole ani w mediach i literaturze nie mówi zbyt wiele. Czekam z niecierpliwością na tom II, obejmujący lata 1917-23. A tu się będzie działo: rewolucja bolszewików, odzyskiwanie niepodległości przez wiele narodowości, wojny o granice, wojna polsko-rosyjska 1919-1921, itd.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nigdy nie upadaj

Literacka wersja losów młodego Arna- chłopca, którego życie zniszczył reżim Czerwonych Khmerów. Wstrząsająca relacja z obozów pracy, ucieczki przez dż...

zgłoś błąd zgłoś błąd