Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Siedem pigułek Lucyfera

Wydawnictwo: LTW
7,14 (297 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
31
8
58
7
89
6
55
5
22
4
9
3
6
2
1
1
0
szczegółowe informacje
ISBN
9788375650730
liczba stron
168
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Autentyczne przygody diabła Marka, w latach 1945 i 1946, w niepodległej Polsce demokratycznej, odtworzone na podstawie: dokumentów, zeznań świadków, wycinków prasowych, oraz własnych obserwacji autora.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (620)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2391
Koronczarka | 2016-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 maja 2016

Nadal uważam, że najlepszą książką Piaseckiego są "Zapiski oficera Armii Czerwonej" ale i "Siedem pigułek Lucyfera" warto przeczytać. Czuć w tej książce autentyk, wręcz reportażowe spojrzenie na ziemie odzyskane roku 46., choć książka nie jest oczywiście reportażem, ale zjadliwą satyrą na tworzący się nowy wspaniały ustrój naszego kraju. Czasem zbyt wulgarną i chaotyczną, ale częściej niezwykle celną. Rzeczywistość przedstawiona jest tak tragiczna, głupota władz przerażająca, wiele obserwacji na dodatek nabiera ostatnio aktualności, więc wcale nie chciało mi się śmiać.

książek: 460
wiech | 2016-09-12
Przeczytana: 12 września 2016

Zabawna satyra polityczna mojego ulubionego pisarza.
Przygody sympatycznego diabła wysłanego z piekła na ziemię. Do komunistycznej Polski. Do dziwnego świata, którego nie rozumie. Pędzi bimber. Robi karierę. Wpada w miłosne tarapaty.
Groteskowe sytuacje. Solidna porcja humoru… i sarkazmu. Takiego przez łzy. Piasecki kpi i ośmiesza. Drwi z obłudy jaka panuje w „demokratycznym” kraju. Jego ironia aż boli.
Satyra w stylu „Folwarku zwierzęcego” Orwella?… Są opinie, że satyra Piaseckiego jest lepsza.
Polityczna wymowa i niektóre aspekty nie tracą na aktualności … Więc śmiać się, czy płakać?

Wyklęty pisarz. Zapomniany autor. Mój ulubiony.
Lubię wracać do jego książek. Chciałabym zarazić nimi moich przyjaciół. Częściowo już mi się udało. :)

książek: 6428

http://www.youtube.com/watch?v=zcuUJ7zBhKY

Sergiusz Piasecki-zapomniany literacki geniusz
Pfffu.
Zachwyciła mnie.
Zauroczyła.
Powaliła na kolana(szczególnie część o bimbrownictwie).
Gębe miałem uśmiechnietą od ucha do ucha przez cały czas.
Często wprost płakałem ze śmiechu.
Wydaje się nawet lepsze niż Mistrz i Małgorzata -Bułhakowa-chociaż odrobine mniej finezyjna.
(na pudle mieszczą się jeszcze Igraszki z diabłem-Jana Drdy-Hrátky s čertem- ach ten czeski).
Jak tu nie pokochac niepowtarzalnego,sumiennego,uczciwego,dobrotliwego naiwnego i ciągle płaczącego diabeła(IX kategori) Marka (o jakże wrażliwej duszy i czułym sercu).
I to ministerstwo USA(Usuwania Słów Antydemokratycznych)-czyż nie przypomina dzisiejszej walki ze słowami nienawiści?
Nocna narada nocników jakże auktualna w tuskolandzie.
Praktycznie jeden wielki cytat.
Mistrzostwo świata!!!
Szkoda,że bez happy endu.

książek: 0
| 2014-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2014

Cudowna, prześmiewcza, megainteligentna satyra Sergiusza Piaseckiego na czasy PRL tuż po zakończeniu wojny. Diabeł Marek, zesłany na ziemię za fuszerkę w piekle, robi błyskawiczną karierę od bimbrownika i szabrownika do ministra. Zafascynowany komunizmem i ZSRR głosi po kraju swoje poglądy i zwalcza reakcjonistów. Obłęd w ciapki. Można się śmiać do łez i płakać ze śmiechu :-)
Że zacytuję samego mistrza Piaseckiego:
"Pan potrafi napisać dobrą powieść, bo ma pan poprzetrącane gwinty w mózgu". :-)

książek: 886
Ferula | 2014-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2014

Fragment z noty Wydawcy, Londyn, wyd. I, 12 marca 1948
"Czytałem niedawno satyrę na podobny temat Georga Orwella "Folwark zwierzęcy", która odniosła sukces w Wielkiej Brytanii i Ameryce. Uznaję ją za dobrą, lecz wydaje mi się, że satyra S. Piaseckiego jest lepsza pod względem artystycznym ... [Folwark] jest to satyryczny prymityw. Piasecki natomiast operuje w swej satyrze efektami o wysokich walorach artystycznych.
Pewien jestem, że [Siedem pigułek Lucyfera] nie znudzi żadnego czytelnika."

Czy rzeczywiście Piasecki jest w stanie wygrać ten artystyczny pojedynek z Orwellem, sprawdźcie sami, do czego bardzo zachęcam. Prawdą jest, że kreacja bohatera, niezorientowanego, podatnego i miękkiego jak glina, mistrzowsko pokazuje ścieżki totalitarnego otępiania. Dodanie oryginalności w charakterach postaci, wydarzeń, wzbogacenie autentycznymi dokumentami, wycinkami, wzmacnia wymowę całego paradoksu.
"Piasecki kpi, ośmiesza, chłoszcze sarkazmem." Dla mnie osobiście tego sarkazmu jest...

książek: 959
Shimik | 2016-01-27
Na półkach: Przeczytane

Cóż by tu powiedzieć? Jest piekło, a w nim są diabły. Gdy jeden z nich imieniem Marek zawinił, zostaje skazany przez Lucyfera na pobyt i ziemską egzystencję. Dostaje siedem pigułek, które mają mu w tym dopomóc. Tak się zaczyna ta historia. Marek trafia na ziemię i tam musi jakoś przetrwać. W zasadzie nie dzieje się tam nic specjalnego, toczy się zwykłe ludzkie życie, które dla diabła jest absolutną nowością. Tak więc widzimy tu jak istota z poza naszego świata przystosowuje się do nowych realiów życia, a może lepiej określić to egzystencją?
W każdym razie jeśli ta książka miała jakieś głębsze przesłanie to ono do mnie nie dotarło. Więc jak dla mnie jest to zwykłe czytadełko i nic poza tym. Jeśli się nudzicie to wtedy możecie sięgnąć po tę książkę.

książek: 1374
Wojciech Gołębiewski | 2014-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2014

Sergiusz PIASECKI - “SIEDEM PIGUŁEK LUCYFERA”
czyli
Autentyczne przygody diabła Marka, w latach 1945 i 1946, w niepodległej Polsce demokratycznej, odtworzone na podstawie: dokumentów, zeznań świadków, wycinków prasowych, oraz własnych obserwacji autora.

Jako prolog do mojej opinii niech służy pytanie diabła Marka ze str. 152:

„- Nie mogę zrozumieć - rzekł oburzony Marek - dlaczego ci zwariowani Polacy, tak bezkrytycznie kochają Anglików /UWAGA! Wstawić zamiennie Francuzów, Amerykanów etc – przyp.mój/, których nigdy na oczy nie widzieli i którzy sprawili im tyle zawodów, wściekle zaś nienawidzą..... ...Rosjan. Przecież mieli dość czasu, żeby ich poznać!
-.....WŁAŚNIE.” /podk.moje/

To „właśnie” jest kwintesencją tej wspaniałej satyry, której autor nadał formę groteski. Aby właściwie ocenić twórczość Piaseckiego, wydaje mnie się ...

książek: 255
Samson Miodek | 2015-02-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Rewelacyjna satyra na komuchów i ich całą demokrację ludową !
Jeśli lubisz filmy Bareji, Piwowskego, świetnie się bawiłeś z "Pułkownikiem Kwiatkowskim" cenisz książki Mendozy czy klimat Mistrza i Małgorzaty, to na pewno książka dla ciebie! Prześmieszna i mądra!
Diabeł Marek zesłany za karę na ziemię staje się, jak sam o sobie mówi "nałogowym PPR-owcem" rusofilem, aktywistą!
Dowcip dosłownie wylewa się z kart książki, a w niektórych momentach po prostu trzeba przystanąć i się wyśmiać, bo jak tu czytać ze łzami w oczach. Fragmenty gdy nasz bohater się oświadcza, odsłania pomnik Żołnierza Radzieckiego, lub na zebraniu "12 nocników" zwalają z nóg.
"Jest w mieście do oświetlania jedna latarnia. Każdy mieszkaniec musi dać rocznie kieliszek nafty do niej. Gdy pewnego razu, po zbiórce, okazało się, że mają bańkę wody, latarnię zlikwidowano". Autor inteligentnie drwi z systemu: "Składam do twych stóp: swe serce, sławę pisarską, kwiaty i 10.000 ZŁ. W zamian za co proszę tylko o rękę. A...

książek: 5088
Mako | 2014-04-07
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 03 kwietnia 2014

Dobroduszny diabeł Marek za karę zostaje zesłany przez Lucyfera do Polski, gdzie ma pozyskać nowe dusze na miejsce tych, ktore się wykończyły przez jego niedopatrzenie. Tu natychmiast zraża się do Polaków, a zakochując we wszystkim co związane ze Związkiem Radzieckim. Zgodnie z tymi upodobaniam zaczyna mimochodem współtworzyć młodą demokrację.
Doskonała satyra na powojenny świat. Aromatu dadaje lekka nuta groteski oraz szczypta fantastyki. Z naszej perspektywy życiowo-historycznej jest już tylko zabawnie, aczkolwiek nie da się uciec od refleksji, że kiedyś tę powieść oddzielała tylko cienka linia od rzeczywistości.
Powieść tę odkryłam dzięki szperaniu po biblioteczkach innych użytkowników portalu. Szkoda, że nie poświęca się jej tyle uwagi, na ile zasługuje.

książek: 929
BookBasset | 2014-02-17
Na półkach: 2014, Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 17 lutego 2014

Wspaniała i niedoceniona książka, która wyśmiewa nonsensy i obłudę "najlepszego" ustroju - celna i cięta satyra, która zawsze trafia sedno sprawy.

Pokazuje jak Marek, poczciwy diabeł 9 kategorii zmienia się w coś o wiele gorszego - działacza partyjnego.

Wydawca, we wstępie pokusił się o porównanie ją do "Folwarku zwierzęcego" Orwella, a nawet o stwierdzenie, że ją pod wieloma względami przewyższa. Nie mogę się pod tym podpisać. Nie żebym uważał, że dzieło Piaseckiego pod jakimkolwiek względem nie dorównuje tamtej pozycji - są to po prostu różne, lecz równie udane satyry polityczne.

Myślę, że osoby, którym spodobały się dzieła Bułhakowa lub "Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej" będą zachwycone.

Na zakończenie cytat:

"Komunista jest to człowiek, który nie lubi, jeśli ktoś ma kapitał, natomiast ogromnie lubi, gdy sam ma kapitał i ku temu wytrwale zdąża."

zobacz kolejne z 610 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd