Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jedyna

Tłumaczenie: Małgorzata Kaczorowska
Cykl: Selekcja (tom 3)
Wydawnictwo: Jaguar
7,88 (6345 ocen i 680 opinii) Zobacz oceny
10
1 424
9
1 054
8
1 459
7
1 182
6
670
5
295
4
124
3
66
2
41
1
30
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The One
data wydania
ISBN
9788376862873
liczba stron
320
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

Ostatnia część bestsellerowej trylogii. America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami. Czy dziewczyna powróci do swej...

Ostatnia część bestsellerowej trylogii.

America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami.
Czy dziewczyna powróci do swej dawnej miłości, czy zdecyduje się zostać królową i podjąć walkę o lepszy świat dla siebie i wszystkich mieszkańców Illei?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2014 r.

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 259
Maga | 2016-01-15
Przeczytana: 14 stycznia 2016

"Jedyna" to już (mogłoby się wydawać) ostatnia część trylogii Kiery Cass "Selekcja". Bardzo trudno mi ją ocenić, gdyż wywołała raczej we mnie mieszane uczucia.

Zostały już tylko cztery dziewczyny, a czasu coraz mniej. Rebelianci naciskają, by jak najszybciej zakończyć eliminacje i szantażują resztkę Elity. Ami jest zdeterminowana, by rozkochać w sobie na dobre Maxona, lecz dalej trudno jej jest zapomnieć o Aspenie. Kto zdobędzie serce księcia i koronę Illei? Czy ta bajka będzie miała szczęśliwe zakończenie?

Trylogię "Rywalki" mogłabym porównać do tortu. Dobry, ale po pewnym czasie od nadmiernej ilości kremu robi się mdły. Od zbyt dużej ilości miłości, przyjaźni, szczerości, radości robi się z powieści która mogła by mieć potancjał zwykłą telenowelą bez większego przekazu.

Może zacznę najpierw od zalet "Jedynej". Nie pamiętam już zbytnio "Wybranej", ale napewno ta część była o niebo lepsza od poprzedniej. Ami staje się bardziej dojrzalsza i bardziej pewna swoich decyzji. Wie czego chce i do czego dąży. Książe Maxon dalej swoim sposobem bycia przypomina mi bardziej primadonnę niż przyszłego króla, choć nie powiem - robi postępy. Nareszcie autorka też postanowiła wprowadzić trochę humoru do swojej powieści. Uśmiałam się z nieudolnych prób Americi uwiedzenia Maxona. Książka szybko wciąga w swój specyficzny sposób, choć jest przewidywalna i nawet po okładce możemy domyśleć się zakończenia. Okładka należy do jednej z najpiękniejszych i jest najładniejsza z całej trylogii, ale no cóż - po okładce się książek nie ocenia.

Teraz wady, których chyba jest całkiem sporo. Przesłodzona - to jest to jedno słowo, którym mogę opisać całą serię. Nawet dziewczyny, które teraz powinny najbardziej ze sobą rywalizować o rękę księcia stają się jedną, wielką, kochającą się paczką BFF. Nawet samolubna Celeste dręczona wyrzutami sumienia, przyznaje się do błędu i przeprasza swoje rywalki. Maxon to Maxon co tu więcej mówić, a Aspen poza kilkoma akcjami dalej chowa się w cieniu wielkiego, wspaniałego pałacu. Jedyny wątek, który jest rozwinięty to miłość między Maxonem i Ami. Wiele innych zostało poprostu streszczonych i niezakończonych. Dalej nie wiemy co z rebeliantami z Południa. Tu by się przydał jakiś krótki epilog jak w ogóle dalej potoczyły się losy. Ale no tak. Na to będzie poświęcona kolejna trylogia. Niektóre wydarzenia nie miały rozwinięcia, albo w ogóle sensu (np. nakręcenie propagandy dla obywateli. Nagle tak jaby całe ultimatum króla zostało zapomniane) Książkę wypełniało pełno niepotrzebnych historyjek, zamiast sensownych wydarzeń. Wiele rzeczy cały czas się powtarzały w kółko, przez co momentami wiało nudą. Irytowało mnie jeszcze podobieństwo do Igrzysk Śmierci, z tą różnicą, że Suzanne Collins potrafiła napisać wzruszającą powieść o nadziei i walce o własne poglądy, a Pani Cass tylko słodkie romansidło dla dziewczynek spragnionych miłości. Zresztą co tu się dziwić jak Kiera Cass na okładce swojej książki mogła chwalić się tylko tym, że całowała się z ponad czternastoma chłopakami.

Na podsumowanie, nie wiem co mnie zmusiło na wystawienie tak wysokiej oceny. Może poprostu fakt, że przeczytałam tę książkę odrobinę za późno. Jestem pewna, że gdybym była odrobinę młodsza duchem jak jeszcze z jakieś pół roku temu, powieść spodobała by mi się równie bardzo jak Zmierzch, Szeptem czy inne tego typu książki.

Polecam więc "Jedyną" i całą serię tym, którzy dalej mają serce i duszę 12-latki, marzącej o miłości jak z Illei.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dieta bez diety, czyli jak schudnąć przy okazji

Książka zawiera dużo podstawowych informacji, myślę że większości osób już dobrze znanych. Pobieżnie porusza ciekawe tematy, jak np. rodzaje typów bud...

zgłoś błąd zgłoś błąd