Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Festung Breslau

Cykl: Eberhard Mock (tom 4)
Wydawnictwo: Znak
6,81 (2283 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
151
8
349
7
854
6
517
5
218
4
40
3
52
2
6
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324032143
liczba stron
312
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Wrzesień 1945. W zbombardowanym mieście pojawia się kolejny trup. Zabójstwo młodej Niemki nie daje spokoju Mockowi. Powinien posłuchać żony i wyjechać stąd, póki może. Ale on zaczyna swoje prywatne śledztwo. W ślad za nim wyrusza Śmierć.

W obleganej przez Armię Czerwoną twierdzy, ludzie walczą o każdy dzień. Tutaj przetrwanie staje się jedyną wartością. Tutaj kończy się świat.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 1688

Popełniłam wielki błąd. Zaczęłam czytać książki Krajewskiego właśnie od "Festung Breslau". Jak się okazuje, od ostatniego tomu cyklu o Eberhardzie Mocku, kapitanie policji w ogarniętym wojną Wrocławiu... pardon, Breslau.
Nie wiem, czemu słyszałam wcześniej tylko o "Festung Breslau". Zapamiętałam ten tytuł, do lektury przymierzałam się od lat, a kiedy wreszcie udało mi się przewrócić ostatnią stronę, pożałowałam, że zaczęłam od końca.
Ech. Mniejsza.
Nie czytam kryminałów, bo nie umieją mnie wciągnąć. W przypadku "Festung Breslau" stało się trochę inaczej - dałam się wciągnąć, ale cały czas podchodziłam ostrożnie do tej powieści. Na szczęście nie jest to zwykłe czytadło, a naprawdę ciekawa, pełna nawiązań lektura.
Przede wszystkim - język. Matko jedyna, tutaj nie ma słów nie na miejscu. Nie ma przesady ani niepotrzebnych ozdobników. Każdy zwrot, każdy przymiotnik jest potrzebny. Już dla samego języka warto przeczytać tę książkę. Bohaterowie nie są płascy - każdy z nich dostaje swoją chwilę, swój czas na pokazanie się, a co za tym idzie - na dalszy wpływ wydarzeń. Nikt nie jest niepotrzebny (podobnie jak słowa - powtarzam się, ale do tej pory mnie to zaskakuje).
Nigdy nie byłam we Wrocławiu (pomijając przejeżdżanie przez to piękne miasto), ale na bank tam kiedyś pojadę - chociażby po to, by przejść się ulicami dawnego Breslau.
Polecam ten kryminał toczący się na ruinach upadającego miasta. Jest... interesujący.
Inna opinia tutaj: ---> https://czechozydek.wordpress.com/2016/04/30/watek-zydowski-zydzi-w-breslau-1/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwony Parasol

Już jutro, Wiktor Mrok zadebiutuje na półkach wszystkich księgarń ze swoją pierwszą książką - "Czerwony Parasol". Debiut autora to historia...

zgłoś błąd zgłoś błąd