Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Festung Breslau

Cykl: Eberhard Mock (tom 4)
Wydawnictwo: Znak
6,81 (2223 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
146
8
340
7
831
6
503
5
213
4
40
3
51
2
5
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324032143
liczba stron
312
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Wrzesień 1945. W zbombardowanym mieście pojawia się kolejny trup. Zabójstwo młodej Niemki nie daje spokoju Mockowi. Powinien posłuchać żony i wyjechać stąd, póki może. Ale on zaczyna swoje prywatne śledztwo. W ślad za nim wyrusza Śmierć.

W obleganej przez Armię Czerwoną twierdzy, ludzie walczą o każdy dzień. Tutaj przetrwanie staje się jedyną wartością. Tutaj kończy się świat.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 520
Piotrek | 2015-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2015

Krajewski jest znany z licznych retrospekcji czy wykraczania w dalszą przyszłość jeśli chodzi o swoje książki. Tak jest i tym razem. Mock nie będzie już śledczym i nie będzie już taki młody. Autor przenosi nas na kilka tygodni przed końcem II Wojny światowej, do zniszczonego walkami Breslau.

Na początku wszystko dzieje się całkiem szybko i naprawdę jest co czytać. Wizerunek zniszczonego przez wojnę miasta jest bardzo plastyczny. Czytelnik wraz z Eberardem kroczy okopami, schronami czy po piętrach zniszczonych kamienic, autentycznie unikając zabłąkanej kuli. Nie ma co ukrywać znów jest trup i morderstwo.

3/4 książki przyznam trzyma się kupy i nie widać kto jest winny a mamy wcale niedużo podejrzanych. Przyznam, że autor umie się wysilić na kryminał będący fajnym pomysłem, z zarysowanym tłem i dobrze dobranymi postaciami i charakterami.

W Festung Breslau Krajewski trochę jednak przesadził. Albo chociaż się pogubił w swych znanych czytelnikowi filologicznych oraz filozoficznych rozważaniach nad ludzką naturą. Znudziła mnie i zniechęciła teoria ludzi bez skazy, tzw "błogosławionych", którzy jako jedyni wśród wielu mogli opuścić miasto bez konsekwencji, bez względu jakie życie prowadzili do tej pory.

Niby jest zbrodnia i jest kara, są czyny odrażające. Takie by uratować siebie za wszelką cenę, bo Armia Czerwona nikogo nie oszczędzi. Jednak coś mi nie pasowało. Myślę, że ta książka nieco odstaje od ogólnego cyklu o Mocku. Jest z gatunku tych w których się nie poprawia fabuły by była lepsza - jest z gatunku tych w których pewnych rzeczy w fabule nie należy w ogóle ujmować. Z mieszanymi uczuciami, polecam ją tylko fanom autora i Eberarda Mocka. Reszta może sobie "Festunga" odpuścić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wierna

Straszny gniot. Daję 2 bo Anna Dereszowska jest świetna w czytaniu tego audiobooka i tylko dzięki jej melodyjnemu głosowi udało mi się tego wysłuchać...

zgłoś błąd zgłoś błąd