Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Festung Breslau

Cykl: Eberhard Mock (tom 4)
Wydawnictwo: Znak
6,81 (2268 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
150
8
346
7
846
6
517
5
216
4
40
3
52
2
5
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324032143
liczba stron
312
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Wrzesień 1945. W zbombardowanym mieście pojawia się kolejny trup. Zabójstwo młodej Niemki nie daje spokoju Mockowi. Powinien posłuchać żony i wyjechać stąd, póki może. Ale on zaczyna swoje prywatne śledztwo. W ślad za nim wyrusza Śmierć.

W obleganej przez Armię Czerwoną twierdzy, ludzie walczą o każdy dzień. Tutaj przetrwanie staje się jedyną wartością. Tutaj kończy się świat.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 190
JustForBerg | 2015-11-02
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Doceniam sprawne pióro Krajewskiego. Widać filologiczny dryg w Jego języku. Pisze piękną, bogatą polszczyzną,często odwołuje się do (tak mu bliskiej)łaciny, tworzy zgrabne neologizmy (np. kakofarbia.) Jako polonistka bardzo to doceniam i dzięki temu czytało mi się "Festung Breslau" bardzo dobrze. Piękny język nie czyni jednak dobrej książki. Mnie historia Mocka nie przekonuje. Motywacje działań bohaterów są w moim zdaniem mocno naciągane (8 błogosławieństw i cała dziwaczna teoria z nimi związana). Zakończenie, owszem, zaskakujące, choć pod skórą, gdzieś z tyłu głowy coś mi podpowiadało podobne rozwiązanie tej historii. Główny zarzut jaki mam wobec tej pozycji to jej osobliwy klimat. To, co głównie cenię w literaturze to właśnie klimat, coś co sprawia, że wprost zanurzam się w danej historii, przenoszę się do alternatywnej rzeczywistości, która mnie wciąga i porywa. Atmosfera "Festung Breslau" jest przytłaczająca, nieprzyjemna, budzi odrazę. Nie mam tu na myśli tła historycznego czy brutalności opisów, bardzo lubię takie klimaty, nawet te najkrwawsze i najokrutniejsze, ale jest coś w tej książce, co mi nie odpowiada. Jest nieprzyjemnie odrealniona, nie polubiłam i nie poczułam więzi z żadnym z bohaterów. Nie rozumiem ich motywacji, są dla mnie sztucznymi tworami, z którymi w żaden sposób nie potrafię współodczuwać. Cała ta historia jest dla mnie jak koszmar senny, który męczy mnie całą noc, jest zbiorem dziwnych, niepokojących scen, o których chcę zapomnieć. Nie skreślam Krajewskiego ze względu na piękne pióro, właśnie podejmuję walkę z Jego kolejną książką, do "Festung Breslau" jednak nie wrócę na pewno.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaginiony rozkaz

Książka Steve'a Berry'ego „Zaginiony Rozkaz” skusiła mnie swoją przepiękną oprawą i interesującym opisem wydawcy. Jest również pierwszą książką autors...

zgłoś błąd zgłoś błąd