Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Polscy terroryści

Wydawnictwo: Znak Horyzont
6,51 (103 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
8
7
39
6
33
5
12
4
2
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324030248
liczba stron
360
język
polski
dodała
Ag2S

Działali w tajemnicy. Wtapiali się w tłum. Uderzali z zaskoczenia. Za wolną Polskę byli gotowi oddać wolność i życie. Zaborcy nazywali ich „terrorystami”. Sami woleli mówić o sobie: bojownicy, rewolucjoniści. Organizowali zamachy na życie rosyjskich przywódców. Napadali na banki, pociągi i urzędy. Nikt ich nie szkolił, a i tak doszli do perfekcji w sztuce kamuflażu, przemytu, zdobywania...

Działali w tajemnicy. Wtapiali się w tłum. Uderzali z zaskoczenia. Za wolną Polskę byli gotowi oddać wolność i życie. Zaborcy nazywali ich „terrorystami”. Sami woleli mówić o sobie: bojownicy, rewolucjoniści.

Organizowali zamachy na życie rosyjskich przywódców. Napadali na banki, pociągi i urzędy. Nikt ich nie szkolił, a i tak doszli do perfekcji w sztuce kamuflażu, przemytu, zdobywania informacji. Równie sprawnie walczyli słowem co rewolwerem czy dynamitem. W Warszawie, Berlinie, Paryżu i Londynie – wszędzie pozostawali o krok przed carską Ochraną. Każdego dnia robili wszystko, by dać Polakom nadzieję na niepodległość.

Byli wśród nich wielcy bohaterowie. Byli wielcy patrioci. Byli też wieczni żołnierze, gotowi do najgorszych aktów terroru w imię wielkiej idei. O wielu historia zapomniała. Inni stworzyli elitę II Rzeczpospolitej. Ale czy ktokolwiek pamięta, że wcześniej byli terrorystami?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1027
anetapzn | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2014

Książkę czyta się szybko i z niezwykłym zainteresowaniem, a dodatkowo często z uśmiechem na ustach i z otworzonymi ze zdziwienia oczyma.
Wojciech Lada snuje niezwykle ciekawą opowieść o tym, jak powstawał polski terroryzm, który działali w Polsce pod rosyjskim zaborem, a jego celem była walka z caratem. Jak nieszkoleni przez nikogo ludzie, sami z siebie działali, organizowali zamachy na życie rosyjskich przywódców, napadali na banki, pociągi i urzędy. Książka napisana rzetelnie, choć lekkim językiem, aż skrzy się od faktów, anegdot, ciekawostek. Ponieważ jak wspomniałem, tytułowych terrorystów nikt nie szkolił, dochodzili do wszystkiego metodą prób i błędów, czasami kuriozalnych pomysłów, a potrzeba była matką ich wynalazków. Na porządku dziennym było przemycanie materiałów wybuchowych w bieliźnie, np. w majtkach, gorsetach, tworzenie terrorystycznych narzędzi np. w toalecie czy na tyłach zakładu usługowego, albo konstruowanie bomb w zwyczajnych mieszkaniach, napadanie na banki, pociągi, a nawet sklepy monopolowe i wiele innych. Apropos napadów na sklepy z alkoholami, to kuriozalna ciekawostka - obrabowanym właścicielom pozostawiano..pokwitowania zarekwirowania gotówki:). Normą były także działania terrorystek w spódnicach, które posuwały się do wielu kuriozalnych, ale i niebezpiecznych akcji, kursowały one nawet na trasach zagranicznych nie bacząc na niebezpieczeństwo.
Mimo zniewolenia przez zaborcę, a może właśnie za jego sprawą, polski terroryzm rozwijał się doskonale, szczytową formę osiągając na początku XX wieku. Wtedy niezadowolenie z ustroju,z niewoli osiągnęły maksymalny pułap, czego wyrazem może być np. całkiem pokaźna ilość
1245 zamachów, jakie przedsięwzięto w 1906 roku. Proszę to podzielić przez ilość dni w roku. Wychodzi kilka aktów terrorystycznych każdego dnia. Dowodzi to, jak pracowitą, zdeterminowaną i doskonale zorganizowaną grupą byli ówcześni polscy terroryści, w których szeregach działali tacy znani ludzie jak, Józef Piłsudski, czy Ignacy Mościcki. Biorąc pod uwagę działalnosac współczesnych terrorystów, warto się zastanowić, co by się stało z w/w panami, gdyby "nie poszli" w polityklę? Czy staliby się pierwowzorami dzisiejszych terrorystów-zamachowców-samobójców, takich, którzy detonują na sobie ładunki wybuchowe? A może wymyśliliby coś zupełnie innego?
Trzeba autorowi przyznać, iż włożył sporo pracy, żeby wyszukać pokaźną ilość historycznych materiałów, a z nich samych wyłuskać co smakowitsze kąski.
Efekty i metody działania polskich grup terrorystycznych częstokroć były dyskusyjne, a niejednokrotnie nie zwykle groźne. Niby cel był ważny, chwalebny. Ale nie należy ukrywać, iż wiele z opisanych w książce czynów, to były zwyczajne akty bandytyzmu, a często także zbrodnie.
Gorąco zachęcam do lektury. Niezwykle ciekawa, porywająco napisana książka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Słodkich snów, Anno

Przez dobrą połowę książki męczyłam się okropnie. Nie jest to powieść zła. Fajny, lekki język. Dużo dialogów, przez co czyta się dość szybko. Za nic n...

zgłoś błąd zgłoś błąd