Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wayward Pines. Bunt

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Cykl: Wayward Pines (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,31 (549 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
41
8
161
7
201
6
91
5
19
4
4
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wayward
data wydania
ISBN
9788375153149
liczba stron
360
język
polski
dodała
Ag2S

Drugi tom trylogii „Wayward Pines” o losach agenta specjalnego Ethana Burke’a, który trafia do tajemniczego miasteczka w stanie Idaho, gdzie wszystko jest grą pozorów. Jest tylko jedna rzecz straszniejsza niż obłęd: świadomość, że jesteś przy zdrowych zmysłach… „Wayward Pines” jest kulminacją moich dwudziestoletnich starań, których celem było stworzenie czegoś, co wywołałoby we mnie podobne...

Drugi tom trylogii „Wayward Pines” o losach agenta specjalnego Ethana Burke’a, który trafia do tajemniczego miasteczka w stanie Idaho, gdzie wszystko jest grą pozorów. Jest tylko jedna rzecz straszniejsza niż obłęd: świadomość, że jesteś przy zdrowych zmysłach…

„Wayward Pines” jest kulminacją moich dwudziestoletnich starań, których celem było stworzenie czegoś, co wywołałoby we mnie podobne odczucia jak „Miasteczko Twin Peaks”, „Przystanek Alaska”, „Z Archiwum X” czy „Lost. Zgubieni”.
Blake Crouch

Na podstawie trylogii „Wayward Pines” powstał dziesięcioodcinkowy serial telewizji FOX. W postać Ethana Burke’a wcielił się Matt Dillon – nominowany do Oscara za rolę w „Mieście gniewu”. Reżyserem filmu jest M. Night Shyamalan, twórca takich kinowych hitów jak „Szósty zmysł” czy „Osada”.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 729
Reckless Bastard | 2014-11-10
Na półkach: Crouch, Blake
Przeczytana: 10 listopada 2014

7/10 – BARDZO DOBRA

Ethan Burke został nowym szeryfem Wayward Pines. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że tak naprawdę jest tylko pionkiem i jego jedynym zadaniem jest pilnować, by żaden z mieszkańców miasteczka nie próbował uciec z tego „raju na ziemi”. Trudno jednak jest wykonywać rozkazy kiedy zna się straszną prawdę, którą trzeba ukrywać nawet przed własną żoną. Jak postąpić wiedząc, że w Wayward Pines inwigilowane społeczeństwo żyje pod dyktando niewidocznego Wielkiego Brata, a po za granicami miasteczka czyha pewna śmierć?

Seria „Wayward Pines” niezmiennie wzbudza we mnie mieszane uczucia i pod tym względem „Bunt” nie różni się zbytnio od „Szumu”. Mimo wszystko uważam jednak, że drugi tom cyklu jest nieco lepszy niż jego pierwsza odsłona (stąd wyższa o punkt ocena), a to głównie ze względu na fakt, że wreszcie od początku do końca wiem na czym stoję. Nie zastanawiam się już czy mam do czynienia z powieścią science-fiction, dziwnym horrorem, czy może z jakimś pokręconym thrillerem psychologicznym. Nie jest jednak tak, że skoro wiem z czym mam do czynienia, to wiem już wszystko. Co to, to nie. Piętrzenie coraz to nowych tajemnic oraz budowanie napięcia jest tym elementem pisarskiego rzemiosła, który Blake Crouch opanował do perfekcji. Autor robi to z takim wyczuciem i tak umiejętnie, że od „Buntu” nie można się oderwać dopóki nie doczyta się go do końca, a finał sprawia, że natychmiast chciałoby się sięgnąć po kolejny tom cyklu. Skąd więc te mieszane uczucia? No cóż, o ile fabuła jest dynamiczna i wciągająca, to momentami brakuje w niej zwykłej logiki. Wizja upadku gatunku ludzkiego i stworzenia przez szalonego multimiliardera jego ostatniego bastionu w małym miasteczku jest jeszcze do przełknięcia. Jestem też w stanie zrozumieć zapędy Pilchera do odgrywania Boga oraz próby permanentnego inwigilowania społeczeństwa, ale za nic nie mogę pojąć czemu miałyby służyć (oprócz budowania napięcia) tzw. igrzyska (obraz żądnych krwi dzieci, które biegając z nożami po mieście polują na ludzi wydał mi się „rozkosznie” absurdalny). Jeżeli dodamy do tego ustawiane małżeństwa oraz odgórnie aranżowane spotkania sąsiadów, to cała ta koncepcja trąci nieco farsą. Domyślam się, że w ten sposób Crouch chciał pokazać jak wygląda życie uciśnionej, wiecznie monitorowanej i indoktrynowanej społeczności, ale niestety wg mnie zostało to przedstawione w sposób mało wiarygodny.

Pod względem czysto rozrywkowym drugi tom serii „Wayward Pines” jest dziełem genialnym - intensywna, trzymająca w napięciu, pełna akcji i wciągająca niczym ruchome piaski powieść zawiera w sobie jednak kilka błędów logicznych, które mogą znacząco popsuć odbiór całości. Jeśli jednak będziecie w stanie przymknąć oko na pewne niedociągnięcia fabularne i dacie się porwać rozrywkowej konwencji, to czeka was świetna zabawa. Mnie się nawet udało. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty

Aneta Krasińska znana jest mi z tego, że w swoich powieściach nie podejmuje błahych tematów, lecz często są to ciężkie, życiowe problemy ludzi, z któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd