Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anielska szkoła miłości

Tłumaczenie: Andrzej Babuchowski
Wydawnictwo: WAM
7,5 (6 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
2
7
1
6
0
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327700827
liczba stron
208
słowa kluczowe
opowiadania, życie, Bóg
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Świat jest jak lustro. Jeśli będziesz się do niego uśmiechać, to i on będzie uśmiechać się do ciebie. Jeśli będziesz się na niego gniewać, to i on będzie gniewać się na ciebie. Miłość odbija się w miłości. Miłość to dobro najwyższe. Dane nam od Boga. Niestety, często zdarza nam się zapominać o pielęgnowaniu miłości. W jej odnalezieniu pomagają nam aniołowie. Musimy ich tylko posłuchać....

Świat jest jak lustro. Jeśli będziesz się do niego uśmiechać, to i on będzie uśmiechać się do ciebie. Jeśli będziesz się na niego gniewać, to i on będzie gniewać się na ciebie. Miłość odbija się w miłości.

Miłość to dobro najwyższe. Dane nam od Boga. Niestety, często zdarza nam się zapominać o pielęgnowaniu miłości. W jej odnalezieniu pomagają nam aniołowie. Musimy ich tylko posłuchać.

Książka jest zbiorem kilkudziesięciu opowiadań o ważnych momentach i sytuacjach życiowych, które miały duży wpływ na losy i sposób postępowania ich bohaterów. Każde z tych opowiadań zachęca nas do refleksji.

 

źródło opisu: Wydawnictwo WAM, 2014

źródło okładki: http://wydawnictwowam.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 142
bomren | 2015-01-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

(…) Mam dla ciebie prostą radę. Jesteś smutna, ponieważ chcesz być najlepsza, a ludziom jakoś nie udaje się być najlepszymi... Ale już samo to, że się starają, oznacza, że robią coś dobrego, gdyż w przeciwnym razie byliby często bardzo źli. Wyobraź sobie, kiedy masz jakieś trudności i nie wiesz, co zrobić (...), JAK NA TWOIM MIEJSCU ZACHOWAŁBY SIĘ ANIOŁ.

Jak zachowałby się anioł? Czy odpowiedzieć na to pytanie mogą sobie tylko wierzący? Czym jest anioł w kontekście moralnym i światopoglądowym? Nie jest bóstwem, lecz skrzydlatym stróżem. Jest człowiekiem. Ideałem człowieka. Wzorem, na którego podobieństwo zostaliśmy stworzeni. Człowiek jest dobry. Tak można byłoby się odnieść do kwestii anioła. Człowiek jest dobry i jeśli tę dobroć w sobie zachowuje jest aniołem. Każdy akt miłości wobec innych, każdy miły gest, każdy uśmiech, wszystko to z osobna to aniołowie. Jak zachowałby się anioł? Ten cytat każe sam siebie powtarzać. Pierwsza historia, a ja otworzyłam szeroko oczy, nie mogąc uwierzyć tak prostym słowom. Odpowiedź na to zdanie jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Satysfakcja ze spokoju, jakie daje anielskie zachowanie, da nam o wiele więcej od korzyści, na jakie liczyliśmy. Więc jak zachowałby się anioł?

Eudard Martin to nie tylko prozaik, lecz jak można poznać po specyficznym stylu, także i poeta. Urodzony w 1951 roku Czech pisze powieści, opowiadania, sztuki teatralne, lecz jak dla mnie jego największym sukcesem jest ten oto poradnik. Nie ma tu typowych psychologicznych odpowiedzi na pytania „co zrobić, gdy...”. Zestawienie autentycznych historii, które autor zbierał przypuszczalnie już od dłuższego czasu to krótka szkoła życia sprytnie działająca na wyobraźnię. Za nim się spostrzeżesz utkną w tobie oczywiste, a z drugiej strony niesamowite prawdy, które zakręcą łzę w oku i zmusza cię do przemyśleń. Jak zachowałby się anioł? To tylko jedna z wielu refleksji.

Ciekawą rzeczą jest niewielka obszerność historii, nie trwających dłużej niż kilka stron, często mniej niż trzy. Interpunkcja, powtórzenia a także forma grają ogromną rolę w odbieraniu opowiadań. To nie są bowiem zwykłe teksty, to przesłania! Dlatego bulwersuje się na samą siebie, gdy zamiast skupić się na tym co najważniejsze, denerwują mnie te niedopowiedzenia, to że nie mogę poznać odpowiedzi, wyjaśnień, zostawionych prywatności opowiadających. Nie na tym polega ta książka. Nie na tym, by poznać ciekawą historię. By dowiedzieć się dlaczego sąsiadka tak bardzo nienawidziła swojego sąsiada, albo co stało się z tymi, którzy szli na pierwszy ogień ku barykadzie. Musimy wejść głębiej. Musimy ujrzeć wnętrze słów. Historia jest bowiem tylko ich powierzchownym ubraniem, jest realną przypowieścią. Lecz treść jest w przesłaniu. Samym przesłaniu. Jeśli je zrozumieliśmy, nie musimy czytać dalej. Tak właśnie tworzy i trochę bawi się z nami Eduard Martin, zmuszając ludzki umysł do zaciekawienia. Bo czy ktoś kiedykolwiek zastanawiał się dlaczego ta jedna owca uciekła pasterzowi? Jaki grzech popełniła? Dlaczego postanowiła uciec? Lecz w tym przypadku niedomówienie zostało podkreślone, by jeszcze mocniej podkreślić małostkowość zewnętrzności.


Cała książka i wszystkie jej rozdziały nie są ułożone w sposób neutralny. Widać tu z góry zaplanowaną kompozycję. Początkowe historie są łagodne, opowiadają o miłości, potem przechodzą w coraz to silniejsze emocjonalnie. Bardzo podobała mi się historia o „Chłopcu, który wart byłby grzechu”. Wstrząsnęła mną podobnie jak inne opowiadania o odrzuconych ludziach chorych, o strachu i niepotrzebnej ostrożności, o egoizmie, który owłada głupota. Historia była tak ciekawa, że nie mogłam przestać jej czytać, nawet gdy musiałam już wysiąść z tramwaju. Niedopowiedzenie zabolało mnie tym bardziej. Lecz potem zaczęła się część bardzo dotkliwa. Anielska Szkoła Miłości to taka książka, którą mógłbyś połknąć, gdyby nie gorycz, zmuszająca cię do odpoczynku po każdej stronie. Tematyka śmierci była dla mnie tak wstrząsająca, że robiłam duże przerwy między historiami na otrząśnięcie się z wrażeń. Geniusz Martina polega na tym, że w niewielu słowach potrafi przyciągnąć, by potem móc tobą potrząsnąć w najmniej spodziewanym momencie. Dziękuję mu jednak za to, bo rzucił mi nowe światło na poruszone przez niego problemy. Książka ta bowiem nie tylko uczy kochać, uczy też żyć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak kamień w wodę

Książkę poleciła mi znajoma i bardzo jej za to dziękuję ,tym bardziej że pożyczyła mi obie części i nie muszę czekać na kontynuację i zabieram się za...

zgłoś błąd zgłoś błąd