Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Betonowy pałac

Cykl: Julia Dobrowolska (tom 5)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,63 (368 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
21
8
78
7
87
6
85
5
29
4
12
3
17
2
7
1
8
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308053751
liczba stron
508
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Intelektualista o patologicznej przeszłości i kobieta, która wolałaby zapomnieć o tym, co kiedyś się wydarzyło. Nowy „władca” osiedla oraz seryjny morderca, który postąpił o krok za daleko. Wszyscy uwikłani w śledztwo, które szybko staje się polowaniem, prowadzącym do najbardziej ponurych części miasta i najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psychiki. Kiedy Profesor powraca w rodzinne strony,...

Intelektualista o patologicznej przeszłości i kobieta, która wolałaby zapomnieć o tym, co kiedyś się wydarzyło. Nowy „władca” osiedla oraz seryjny morderca, który postąpił o krok za daleko. Wszyscy uwikłani w śledztwo, które szybko staje się polowaniem, prowadzącym do najbardziej ponurych części miasta i najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psychiki.
Kiedy Profesor powraca w rodzinne strony, nie zamierza ponownie wchodzić do bandyckiego półświatka, z którego wyrwał się dwa lata wcześniej. Przekroczona trzydziestka, nowe lokum, trochę kasy i odzyskany samochód wydają się dobrym punktem wyjścia, by zacząć od początku. Miasto również jest dużo spokojniejsze niż przed jego ucieczką, kiedy na czele osiedla stał sadystyczny Król. Atmosfery nie jest w stanie zmącić nawet pojawienie się trzynastoletniej prostytutki, która — nie wiadomo kiedy — wprowadziła się do jego mieszkania oraz coraz liczniej docierające informacje o brutalnie zarzynanych ofiarach seryjnego mordercy. Gdy jednak znika Sophie — żona Opiekuna, nowego administratora osiedla — bandycka przeszłość Profesora szybko daje o sobie znać. Podobnie jak widmo byłej kochanki, z którą łączą go także więzy rodzinne… Wspólnie rozpoczynają poszukiwania, od których zależy również ich życie.
Betonowy pałac to najodważniejsza powieść w dorobku laureatki Nagrody Wielkiego Kalibru, łącząca w sobie elementy kryminału, powieści detektywistycznej i thrillera psychologicznego. Książka, w której świetnie skonstruowana fabuła, konsekwentnie zawiązana intryga i głęboka psychologizacja postaci łączą się z brutalnością świata oraz językiem ostrym jak maczeta. Grzegorzewska — od dziś najgorętsze nazwisko polskiego kryminału.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 424
jolasia | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To moja pierwsza „Grzegorzewska“. Chociaż jestem wielką wielbicielką kryminałów to jednak lektury polskich autorów tego gatunku w większości były dla mnie bardzo rozczarowujące. Po rozwlekłej i pozbawionej napięcia ostatniej książce Katarzyny Bondy „Pochłaniacz“ postanowiłam dać sobie spokój i nie tracić czasu, ale na półce stał już „Betonowy pałac“ a wieczory teraz długie, więc co było robić. No i od początku wielkie zaskoczenie. To nie jest żaden kryminał! To pastisz kryminału! Teatralny język nie mający nic wspólnego z blokowiskowomiejskim slangiem jest pełnym inicjatywy Autorki kostiumem. Postacie jak figury w teatrze. Na każdym kroku odnośniki do książek i filmów. Zbyt wyrafinowane poczucie humoru. Zbyt błyskotliwe riposty. Posklejane klisze. Przewidywalność. Sentymentalizm. Zero prawdy. Niestety czasem ten teatralny sztafaż się nieco chwieje i wtedy spod podszewski wychodzi ton, który świadczy o tym, że Autorka to jednak pisze, o zgrozo!, na serio...
Rozumiem dobrze, że forma powieści kryminalnej sensu strickte należy teraz do wszystkich i każdy może robić z nią na co tylko ma ochotę i pozwolenie wydawnictwa.
Dla mnie w kryminale musi być krew i ból, i pytania o granice dobra i zła, po prostu prawdziwe życie, a nie teatr i literackie zabawy. Jako wielbicielka gatunku cierpię czytając takie wariacje na temat gatunku, w którym z definicji nie ma miejsca na zbędne słowa i fałszywy ton. Książka Gaji Grzegorzewskiej „Betonowy pałac“ ma tyle wspólnego z kryminałem co burger warzywny przyprawiony curry i przyprawą z siedmiu wysp z burgerem z soczystej, pachnącej wołowiny. No jednak, z szacunkiem dla wegetarian, to jednak podróba jest ;-).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna w lodzie

Gwiazdek dam tylko sześć... Jeśli to był debiut autora, to całkiem udany. Choć pierwsza część książki nieco się wlecze, to ostatnie akty dramatu mają...

zgłoś błąd zgłoś błąd