The Mists of Avalon

Cykl: Avalon [Marion Zimmer Bradley] (tom 1) | Seria: Penguin Fiction
Wydawnictwo: Penguin Books
7,85 (237 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
79
8
33
7
56
6
13
5
13
4
2
3
7
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Mists of Avalon
data wydania
ISBN
0140177191
liczba stron
1024
słowa kluczowe
król Artur
język
angielski
dodała
majkey

Morgaine, gifted with the Sight and fated with her brother-lover's doom, recounts the glorious tragedy of Camelot's brief flowering - not as a tale of knightly deeds, but as a woman's rounded view of society in the crucible of change. Through the lives of pious Guinevere, ambitious Morgouse, austere Viviane and her successor as Lady of the Lake, Morgaine herself, this rich and haunting epic...

Morgaine, gifted with the Sight and fated with her brother-lover's doom, recounts the glorious tragedy of Camelot's brief flowering - not as a tale of knightly deeds, but as a woman's rounded view of society in the crucible of change.

Through the lives of pious Guinevere, ambitious Morgouse, austere Viviane and her successor as Lady of the Lake, Morgaine herself, this rich and haunting epic reveals a greater threat to the idyll than the Saxons. For the spread of patriarchal Roman ways and a narrow Christianity seem likely to alienate the Old People, and drive the ancient worship of the Mother forever into the mists...

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (759)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1036
Eleckra | 2018-07-07
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2018

"Mgły Avalonu" to historia ciekawa, warta przeczytania i zapamiętania. Opowiada historię legendarnego króla Artura z perspektywy kobiet, które w niej występowały. Przyznam się szczerze, że, mówiąc kolokwialnie, nie ogarniam legend arturiańskich. Nigdy nie umiałam ostatecznie dojść do tego kto tam był dobry, kto zły, a kto się przypałętał przez przypadek. Ogólny zarys historii też zawsze wychodził mi dziwny; jakiś Okrągły Stół, jakiś romans, jakaś czarownica, jakiś kielich, jakiś miecz... I weź to, człowieku, pozbieraj do kupy! Powieść pani Bradley nie jest podobno typowym przedstawieniem tej opowieści, a wręcz przeciwnie oryginalnym spojrzeniem. Osobiście: nie mam bladego pojęcia. Poczytałam sobie w odmętach Internetu na ten temat, ale wiele mi to nie pomogło... Wiem tylko, że Autorka napisała bardzo ciekawą książkę, może nie wybitną, ale wartą uwagi.

Narracje w dużej mierze prowadzi Morgana, przyrodnia siostra króla Artura, wychowanka Pani Jeziora- Viviany i kapłanka Avalonu....

książek: 523
grendella | 2011-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Mgły Avalonu to „wciągacz” niesłychany. Tomiszcze potężne, które można by z powodzeniem zastosować w celach samoobrony. Można by, gdyby nie fakt, że czytanie go pochłania do tego stopnia, że istnieje ryzyko, że się po prostu nie zauważy zagrożenia. Było nie było, legenda arturiańska w ujęciu Marion Zimmer Bradley najpierw pochłonęła mnie, potem mojego męża, a niedługo pochłonie pewnie również moja siostrę/

Książek opartych na motywach arturiańskich jest wiele. Co wyróżnia tę? Przede wszystkim to, że jest to opowieść snuta przez Morgianę la Fay, obejmująca losy kilku pokoleń bohaterów i bohaterek legendy. Zwłaszcza bohaterek, bo w przeciwieństwie do wielu innych wersji cyklu więcej tu dworskich intryg, równie misternych co produkowane masowo przez piękne damy hafty, niż opisów walki. I choć panowie w powieści najpierw zajmują się siekaniem wrogów na kawałki, a potem obsesyjnie poszukują Świętego Graala, to wyglądają na takich, co nie bardzo panują nad własnym losem.

Chociaż rola...

książek: 4911
Wkp | 2018-06-21
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

LEGENDY ARTURIAŃSKIE WRACAJĄ

Fantasy to gatunek, który od samego swojego początku równie mocno korzystał z baśni i historii przygodowych, co z legend. Już przecież Tolkien, człowiek uważany za ojca gatunku i jednocześnie bezwzględnie największy jego przedstawiciel, obficie czerpał z mitologii i wszelkiej maści podań. Najczęściej jednak twórcy przepuszczają tego typu rzeczy przez fikcyjny filtr, oddalając się mocno od materiału źródłowego. Inną drogą poszła Marion Zimmer Bradley w swoich „Mgłach Avalonu”, będących uwspółcześnioną wersją legend arturiańskich, podanych w bardzo przystępnej, a zarazem literacko satysfakcjonującej formie. Powieść otwierająca tzw. Cykl Avaloński, po niemal czterdziestu latach od swojej premiery trafia znów na polski rynek i każdy miłośnik fantasy ma teraz szansę poznania tego dzieła. A niewątpliwie poznać je warto.

Historia opowiedziana w „Mgłach Avalonu” jest w równym stopniu opowieścią o Morgianie la Fay i królu Arturze, co o wzajemnej walce wierzeń,...

książek: 597
Northman | 2014-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 sierpnia 2011

Powstały już dziesiątki (jeśli nie setki) wersji legend arturiańskich i mogłoby się wydawać, że już nic nowego nie da się w tym temacie powiedzieć, czy też wymyślić. Otóż nic bardziej mylnego. Ta jedna jedyna książka Marion Zimmer Bradley pozwoliła mi dzięki swojemu powiewowi świeżości spojrzeć na ten temat z całkiem nowej perspektywy i wywróciła do góry nogami moje pojęcie i zdanie na temat legend arturiańskich. Jest to książka jedyna w swoim rodzaju. Jako chyba jedyna (lub jedna z nielicznych) przedstawia znane wszystkim wydarzenia z legend z całkiem innej strony. Kto inny jest tu bohaterem, kto inny wrogiem, ktoś zupełnie inny jest agresorem i ofiarą. Geniusz tej książki sprowadza się do tego, że w tę historię naprawdę bardzo łatwo uwierzyć i równie łatwo można w ten sposób uznać dotychczasowy kanon za fałsz i kłamliwą historię spisaną przez zwycięzców. Znakomita książka.

książek: 219
lub24 | 2011-12-06
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: 06 grudnia 2011

Nie dałem rady.. Może gdybym zaczynał swoją przygodę z fantasy... ale to było dawno temu a teraz gdy jestem po setkach książek fantasy to ten powrót do "klasyki" w postaci tej książki się nie udał.

Książka napisana przez kobietę, o kobietach, dla kobiet. Nie daję rady z tym stylem, kobieta zmienna jest i lubi gadać o "pierdołach", i tak jest w historii Artura i Okrągłego stołu z perspektywy i "jak to było" kobiety.

A czy powinnam zdradzić męża z Utherem? Uther jest mi przeznaczony. Ale nie, mój mąż był dla mnie dobry! Pozwolił mi wychowac pierwsze dziecko. Ale Uther jest taki przystojny, będę jego!! Ale nie, przecież mój mąż ma ogólnie dobre serce, nie moge mu tego zrobić. Ale nie! Uderzył mnie! nigdy mu tego nie wybaczę! Inni leją swoje żony ale ja jestem córą kapłanki! Zdradzę go z Utherem!! Ale nie, przecież miałam proroczy sen, że mój mąż zginie, jak mogłabym go zdradzić gdy wiem, że niedlugo zginie..

Dżizuz!! Na Swarożyza i Trygława! I tak przez 100 stron książk (w między...

książek: 916
ultramaryna | 2010-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadane
Przeczytana: 31 października 2010

Okropnie niewygodnie czytało się tę książkę. W końcu powieść liczy sobie prawie 1350 stron, a została wydana w twardej oprawce, na idealnie białym papierze. A więc ciężkie to, nieporęczne, od dłuższego trzymania ręka boli. Lepiej nigdzie nie zabierać. Dźwiganie takiego ciężaru mogłoby jeszcze bardziej skrzywić mój kręgosłup. Ale co tam. Wszystko przetrzymałam, wszystko zniosłam. Bo „Mgły Avalonu” są wprost niesłychanie wciągające i mimo ogromnej objętości wcale się nie dłużą.

To chyba jedna z najbardziej znanych interpretacji legend arturiańskich. Któż nie słyszał o królu Arturze, jego wiernych rycerzach, Merlinie, okrągłym stole, czy świętym Graalu? Ale tym razem oddajemy głos kobietom – Igrianie, Morgianie i Gwenifer.

"Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon, gdyż w tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i...

książek: 1879

"Mgły Avalonu" są najciekawszym przedstawieniem legend arturiańskich, z jakim miałąm kiedykolwiek do czynienia. Silne kobiety (prócz Gwenifer, która choć raz nie jest wzorem cnót wszelakich...), kobieca magia i polityka... Ksiażka wciąga :)

książek: 579
OkiemMK | 2013-10-10

Mityczna Wyspa. Ellan Vannin. Wyspa Jabłek. Celtycki Raj. Wyspa Kobiet - czarodziejek i wieszczek. Avalon. Miejsce ukrycia świętego Graala i wykucia Excalibura. Miejsce, w którym czczono Wielką Boginię. A każdy Bóg niezależnie od religii był jednym Bogiem. Mgły Avalonu to dzieje narodzin, rozkwitu, świetności i upadku dworu króla Artura oraz Rycerzy Okrągłego Stołu opowiedziane oczami bohaterek tej historii: Viviany - Pani Jeziora, Igriane - matki Artura, Gwenifer - żony Artura oraz Morgaine - głównej narratorki opowieści - przyrodniej siostry Artura, Pani Jeziora, kapłanki i wieszczki.

Kobieta w mitologii celtyckiej usposabia prastare bóstwa kobiece mające władzę nad światem i mężczyzną. Stare legendy powiadają, iż władza i pierwiastek kobiecy są spójne. Mgły Avalonu to historia opowiedziana z masą szczegółów, cudowną mitologią, wierzeniami i obrzędami. Pełna wszystkiego co najlepsze w takich historiach. Mamy dobro, prawość i braterstwo. Mężów prawych, sprawiedliwych. Wolnych od...

książek: 45
Angelika | 2018-07-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2018

Historia Króla Artura od bardzo dawna stanowi ogromną bazę materiałową dla literatury i kinematografii. Legendy arturiańskie pobudzają wyobraźnię, natomiast fakt, że o rzeczywistym istnieniu bohatera i władcy Brytów wiemy niewiele, co sprawia, że teorie i domniemania rodzą się same. Nam pozostaje jedynie szukanie dowodów i prawdy, której i tak pewnie nigdy nie poznamy, ponieważ historia ta sięga bardzo odległych czasów. Mimo to ogromnie cieszę się, że autorzy wciąż czerpią z tego źródła inspiracji i tworzą takie dzieła jak “Mgły Avalonu”.

Marion Zimmer Bradley to autorka m.in. obszernej powieści, w której legenda o Królu Arturze opowiedziana jest z perspektywy kobiet. Jej pierwsze wydanie ukazało się w 1993 roku, a w 2001 roku ukazała się ekranizacja “Mgieł Avalonu”.

Z początkiem książki zostajemy wprowadzeni w życie Igriany, która w wieku 15 lat została wydana za mąż za kornwalijskiego Diuka Gorloisa i zamieszkała w zamku w Tintagel. W czasach, gdy jej mąż walczył z saksońskimi...

książek: 552
anna | 2011-03-19
Na półkach: Fantastyka, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 19 marca 2011

Męczyłam się z „Mgłami…” długo, niezmiernie długo, robiąc mniejsze i większe przerwy i w zasadzie jeden był tylko fragment (a mówiąc „fragment”, mam na myśli jakieś dwieście-trzysta stron), który czytałam z prawdziwymi wypiekami na twarzy — czasy młodości Morgiany, gdy na dworze przebywała. I choć zwykle mówi się, że to ona jest narratorką książki, należy pamiętać, że narrację Bradley podzieliła między wszystkie niemal swoje kobiety, mamy więc rozdziały z perspektywy Igriany (ależ ona za młodu infantylna była, ratujcie bogowie!), Morgause (zaiste, jej do szczęścia wystarczy władza i młody mężczyzna w łóżku, z naciskiem na to pierwsze), Viviany (zdaje się jedna z niewielu postaci, które pozostały mi obojętne), Gwenifer (która była głównym powodem mojej mordęgi; ileż to razy nie wiedziałam już, czy się śmiać, czy płakać raczej nad jej głupotą!; ileż razy miałam ochotę książką o ścianę rzucić tylko dlatego, że następny rozdział miał być z jej perspektywy opowiedziany!) czy Nimue (choć...

zobacz kolejne z 749 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd