Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Ślepy Maks. Historia łódzkiego Ala Capone

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
6,15 (82 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
7
7
19
6
34
5
13
4
2
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377056172
liczba stron
276
język
polski

Łódzki Al Capone, Don Corleone z Bałut, żydowski Janosik… Maks Bornsztajn zwany Ślepym Maksem – jeden z największych polskich gangsterów. Przebiegły, sprytny i silny – król mrocznego półświatka Łodzi lat 20. i 30. XX wieku. Zaczynał jako kieszonkowiec, ale jego kariera błyskawicznie się rozwinęła. Dzięki korzystnym sojuszom z hersztami znaczących szajek zdystansował przestępczą konkurencję, a...

Łódzki Al Capone, Don Corleone z Bałut, żydowski Janosik…
Maks Bornsztajn zwany Ślepym Maksem – jeden z największych polskich gangsterów. Przebiegły, sprytny i silny – król mrocznego półświatka Łodzi lat 20. i 30. XX wieku. Zaczynał jako kieszonkowiec, ale jego kariera błyskawicznie się rozwinęła. Dzięki korzystnym sojuszom z hersztami znaczących szajek zdystansował przestępczą konkurencję, a najsilniejszego uczynił swoim teściem.
Jego pomysłowość nie miała granic, ten twardy gracz stanął na czele dintojry i otworzył „Biuro próśb i podań”, do którego trafiali ubodzy. I tu zaczyna się historia prawdziwej miłości łodzian do Maksa, który odtąd zabierał bogatym, pomagał biednym, wspierał oszukanych, a wyzyskiwaczy tępił.
W jego życiu było wiele zwrotów akcji, legenda i fakty zlały się w jedno. Fenomen tej postaci jest nieodgadniony, został bohaterem ballady, sztuki teatralnej i gier miejskich.

 

źródło opisu: http://www.dwpwn.pl

źródło okładki: http://www.dwpwn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 424
Bociek | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2015 rok

Bardzo dobra książka, która z pewnością przypadnie do gustu każdemu łodzianinowi. Autor wykonał kawał ciężkiej pracy w poszukiwaniu informacji i źródeł i stworzył z tego ciekawą opowieść, częściowo rozprawiając się z mitem Ślepego Maksa - capo di tutti capi łódzkich Bałut.
Książka wprowadza nas w klimat Bałut (obecnie dzielnicy Łodzi) od chwili ich powstania, aż do czasów niemalże współczesnych. Możemy poznać nie tylko historię Ślepego Maksa opowiedzianą w sposób obiektywny, w sposób przypominający relację historyczną, ale również i historię Łodzi od czasów przełomu XIX i XX wieku, aż do czasów PRL. Z książki tej dowiemy się jak wyglądało życie w mieście w czasach jego rozkwitu i jaki los przypadł w udziale warstwie niższej społeczeństwa. Spory nacisk położono na informacje o wielokulturowości dawnej Łodzi, w której obok siebie sprawie funkcjonowała ludność polska, niemiecka, żydowska i rosyjska.
Powieść opowiada o Ślepym Maksie stawiając go w odpowiednim kontekście społeczno-historycznym, nie pomijając dzieciństwa i środowiska, które go ukształtowało. Opowieść o przedwojennych Bałutach nieodparcie nasuwa skojarzenia z przedwojenną Pragą w Warszawie. Całość czyta się jednym ciurkiem, a w powieści brak jest rozwlekłych opisów i przestojów.
Pozycję tą polecam każdemu, kto lubi mity i legendy, nawet jeśli nigdy dotąd nie zetknął się akurat z mitem o łódzkim Janosiku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pogromca lwów

Choc nie przepadam za kryminałami, ten wciągnął mnie dogłębnie. Świetna nieprzewidywalna książka! Czytałam jednym tchem. Wieczorem nie mogłam usnąć, b...

zgłoś błąd zgłoś błąd