Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lumpetta

Tłumaczenie: Krystyna Kornas
Wydawnictwo: Skrzat
6 (11 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
6
6
2
5
0
4
0
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lumpenloretta
data wydania
ISBN
9788379150281
liczba stron
144
język
polski
dodała
Klaudia

„Jesteś bezradny, kiedy dopada cię miłość”. Zwłaszcza jeśli miłością zapałasz do dziwacznej dziewczyny - córki handlarzy rupieciami - biegającej boso, w ażurowej spódnicy jak firanka i króliczym futerku, a sam jesteś chowanym pod kloszem chłopcem z tak zwanego dobrego domu. Małomówny, uparty Glaca zakochuje się nieprzytomnie w nowej, odstającej od tła rówieśników sąsiadce, czym własną matkę...

„Jesteś bezradny, kiedy dopada cię miłość”. Zwłaszcza jeśli miłością zapałasz do dziwacznej dziewczyny - córki handlarzy rupieciami - biegającej boso, w ażurowej spódnicy jak firanka i króliczym futerku, a sam jesteś chowanym pod kloszem chłopcem z tak zwanego dobrego domu. Małomówny, uparty Glaca zakochuje się nieprzytomnie w nowej, odstającej od tła rówieśników sąsiadce, czym własną matkę przyprawia o migreny. Przechodzi metamorfozę. Pierwszy raz w życiu martwi się o kogoś. Pierwszy raz w życiu zmywa brudne naczynia. Pierwszy raz w życiu – dla niej – kłamie. Jest gotów na wszystko. Nawet na to, by z Lorettą-Lumpettą (tak ją nazywają osiedlowe mamy!) na zawsze uciec z domu. Tylko czy Glaca dobrze lokuje uczucia? I czy uczucia można lokować? Christine Nöstlinger - odrobinę przewrotnie - o pierwszej wielkiej miłości.

 

źródło opisu: http://www.skrzat.com.pl/index.php?p1=pozycja&...(?)

źródło okładki: http://www.skrzat.com.pl/index.php?p1=pozycja&...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 492
SKR | 2015-11-10
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 10 listopada 2015

Twórczość Christine N. była dla mnie dotychczas nieznana. Autorka dosyć starej daty (urodzona w 39 roku) pisze książki dla dzieci i młodzieży, za co była niejednokrotnie nagradzana. M.in. otrzymała nagrodę im. Hansa Christiana Andersena, którą nazywa się „Małym Noblem”.

Nie wiedziałam, czego się mam po ''Lumpetcie'' spodziewać. Po przeczytaniu lektury stwierdziłam natomiast, że jest bardziej skierowana do młodszych czytelników, ze względu na swoją formę. Jej język jest prosty i potoczny, treść jest łatwa do zrozumienia.

Chociaż książka jest bardzo krótka - ma niecałe 150 stron pisanych dosyć dużym drukiem - to zawiera w sobie wiele emocji. Chociaż tytułową bohaterką jest Loretta (zwana przez niektórych Lumpettą), to autorka bardzo się skupia na Konradzie, czyli na Glacy - chłopcu zakochanym w nowej sąsiadce oraz na jego rozterkach miłosnych.

Konrad jest zamknięty w sobie i ma niewielu kolegów dookoła, ponieważ mieszka na osiedlu z dala od miasta. Gdy chcą wspólnie gdzieś się dostać, przemieszczają się tam rowerami. Pewnego dnia do ich porządnej i schludnej dzielnicy wprowadza się Loretta z rodziną - żywiołowa dziewczyna, która od razu zawróciła mu w głowie.

Lumpetta posiada bujną, a czasami wręcz wybujałą wyobraźnię. Spowodowała dużo zamętu w życiu Glacy. Chłopak nie ma dobrych relacji z matką, często się przeciwko niej buntuje. Teraz doszedł jeszcze do tego temat Loretty, osoby nieokiełznanej i trochę szalonej, która rozsierdzała jego rodzicielkę. Matka nazwała Lorettę i jej rodziców plebsem, gdy sama wzoruje się na przykładną familię. Mimo złych relacji w domu, stara się odgrywać przy gościach świętą rodzinę, nie chce mieć do czynienia z hołotą.

Książkę czyta się szybko, wywołuje momentami uśmiech na twarzy. Zrozumieją ją zakochani zarówno szczęśliwie, jak i nieszczęśliwie. Mimo że nie wywarła na mnie większego wrażenia, to była całkiem przyjemna. Autorka przedstawia trudny okres, jakim jest dorastanie, polecam więc książkę dzieciom i młodszej
młodzieży.
Gosia, lat 19
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mistrz harfiarzy z Pern

Mistrz Harfiarzy czyli losy prominenta Pernu - Roba, Robiego, Robintona... Od narodzin aż do okresu wejścia na poziom Władczyni Weyru przez Lessę Rob...

zgłoś błąd zgłoś błąd