Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klub Julietty

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Albatros
4,02 (197 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
1
7
8
6
26
5
39
4
37
3
45
2
26
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Juliette Society
data wydania
ISBN
9788378859444
liczba stron
304
słowa kluczowe
erotyka
język
polski
dodał
rough

Catherine, studentka filmoznawstwa, jest zafascynowana jednym z wykładowców. I to nie jego intelekt przyciąga uwagę dziewczyny. Źródło tej fascynacji, która zaczyna przeradzać się w obsesję, z całą pewnością nie jest umiejscowione w głowie profesora. Kiedy Catherine zwierza się z tego swojej przyjaciółce Annie, ta wprowadza ją w świat wyuzdanego seksu, o którego istnieniu wiedzą tylko...

Catherine, studentka filmoznawstwa, jest zafascynowana jednym z wykładowców. I to nie jego intelekt przyciąga uwagę dziewczyny. Źródło tej fascynacji, która zaczyna przeradzać się w obsesję, z całą pewnością nie jest umiejscowione w głowie profesora. Kiedy Catherine zwierza się z tego swojej przyjaciółce Annie, ta wprowadza ją w świat wyuzdanego seksu, o którego istnieniu wiedzą tylko nieliczni. W klubie Julietty wpływowi ludzie realizują swoje najdziwniejsze i najbardziej perwersyjne fantazje seksualne, a Catherine, choć ma chłopaka, którego kocha, nie może się oprzeć pokusie zakazanych zabaw. Dopiero zniknięcie Annie i bezskuteczne próby jej odnalezienia uświadamiają Catherine, że ten podziemny świat seksualnych rozkoszy może być bardzo niebezpieczny.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1490,26...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1490,26...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1695
Kevorkian | 2015-09-29
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 28 września 2015

Podstawowym problemem tej książki, który chyba wygenerował tak niską ocenę, jest fakt, że Sasza Szara, ewidentnie poirytowana postrzeganiem jej przez pryzmat aktorki porno, postanowiła zerwać ze stereotypem idiotki zarabiającej swoim ciałem i pokazać, jaka jest inteligentna. No i przesadziła. Początki jeszcze są znośne - Sasza subtelnie daje nam znać, że np. wie kim jest Jean-Luc Godard. Niestety, im dalej w las tym panna Grey bardziej się stara wymądrzyć, aż dochodzimy do granic absurdu czytając o spermie w kontekście Ewangelii i Królestwa Niebieskiego. Do tej pory nie wiem, czy Sasha tak na poważnie, czy zwyczajnie się z czytelnika nabijała.

Kolejnym poważnym minusem jest tytułowy Klub a właściwie jego brak przez 3/4 książki. Pojawia się na koniec, w dość absurdalnym wydaniu i... już, pozamiatane. Szokować też wielce nie szokuje, chyba, że kogoś zszokuje opis rzeźby satyra z kozą.

W ogóle książka szczególnie szokująca nie jest chyba, że kogoś zszokuje opis seksu oralnego czy analnego (a tego się raczej powinien spodziewać sięgając po literaturę erotyczną). Jest odrobina BDSM, ale głównie w fantazjach. Czy to plus czy minus - to zapewne zależy od czytelnika, dla mnie raczej minus, bo po szumnych opisach i odwołaniu do markiza de Sade w tytule spodziewałam się czegoś więcej. Plusem na pewno jest to, że jak już się to BDSM pojawia, to jest to BDSM, a nie pitu-pitu rodem z "50 twarzy Greya". (Zbieżność nazwisk przypadkowa, mam nadzieję...)

Z drugiej strony miejscami autorka między wierszami daje nam się poznać jako wnikliwa obserwatorka, szczególnie w kontekście seksualnym. Gdyby przy tym pozostała nie próbując pozować na erudytkę, wyszłaby pewnie naprawdę fajna książka erotyczna. No i opisy seksu też są moim zdaniem na plus - z jednej strony nie są harlequinowe, kiczowate, nie próbuje nazywać penisa "wielkim palem" ani innymi idiotycznymi określeniami. Z drugiej udaje jej się uniknąć stricte medycznych określeń i suchych, bezemocjonalnych opisów w stylu Anais Nin.

Ogólnie gdyby wyrzucić te wszystkie pseudomądrości byłoby całkiem w porządku, tylko wtedy z książki zostałaby kiludziesięciostronicowa broszurka.

Można przeczytać, ale co nudniejsze dywagacje lepiej przeskakiwać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilcza godzina

Jak dla mnie, za dużo pary... Pierwsza litewska powieść steampunkowa! Wilno, które wyrwało się z Imperium Rosyjskiego i jest teraz wolnym miastem.. Wy...

zgłoś błąd zgłoś błąd