Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sieroce pociągi

Tłumaczenie: Berenika Janczarska
Seria: Szmaragdowa seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,58 (481 ocen i 133 opinie) Zobacz oceny
10
50
9
59
8
134
7
154
6
58
5
19
4
4
3
1
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Orphan Train
data wydania
ISBN
9788375548211
liczba stron
372
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

"Sieroce pociągi" to pasjonująca historia o przyjaźni, poszukiwaniu bliskości i swojego miejsca w świecie. Molly Ayer zostaje przyłapana na kradzieży książki z biblioteki. Staje przed wyborem: kilka miesięcy w poprawczaku lub praca społeczna – uporządkowanie strychu leciwej wdowy. Dziewczyna wybiera drugą opcję i trafia do domu Vivian Daly. Nie spodziewa się tego, co przyniesie jej los… Na...

"Sieroce pociągi" to pasjonująca historia o przyjaźni, poszukiwaniu bliskości i swojego miejsca w świecie.
Molly Ayer zostaje przyłapana na kradzieży książki z biblioteki. Staje przed wyborem: kilka miesięcy w poprawczaku lub praca społeczna – uporządkowanie strychu leciwej wdowy. Dziewczyna wybiera drugą opcję i trafia do domu Vivian Daly. Nie spodziewa się tego, co przyniesie jej los…
Na początku XX wieku, tysiące samotnych dzieci wywożono „sierocymi pociągami” z głodującego Nowego Jorku na farmy Środkowego Zachodu USA. Vivian była jednym z nich. Kobieta próbowała wymazać z pamięci trudne lata, jednak kufry na strychu przechowały świadectwa jej przeszłości.
Wizyty Molly przywołują wspomnienia wielu tragicznych wydarzeń, porzucenia, wyobcowania. Pomimo różnicy wieku kobiety zaprzyjaźniają się ze sobą, odkrywając że ich losy i charaktery nie są tak różne, jak mogłoby się wydawać. Obydwie spędziły dzieciństwo samotnie, na wędrówce z jednego domu zastępczego do drugiego, wychowywane przez obcych ludzi. Obie noszą w sobie wiele pytań dotyczących przeszłości, na które nie znają odpowiedzi…

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 93
Solveig | 2015-08-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 lipca 2015

Molly to młoda dziewczyna, która po śmierci ojca wielokrotnie musiała zmieniać rodziny zastępcze. Zbuntowana, zamknięta w sobie, a jednocześnie wrażliwa i inteligentna.
Vivian ma 91 lat. Jej rodzina zginęła w pożarze, a ona jako dziecko przechodziła z rąk do rąk, często traktowana raczej jako tania siła robocza, a nie mała dziewczynka, która potrzebuje troski i opieki.
Obie kobiety spotykają się w małym miasteczku w stanie Maine, najdalej wysuniętym na północny-wschód terytorium USA. Tam poznajemy zarówno historię Molly, z pochodzenia Indianki plemienia Penobscot, jak i Vivian, a raczej Niamh, rodowitej Irlandki z hrabstwa Galway. Mimo różnicy pokoleń i przeszłości, którą dzieli blisko 80 lat, losy bohaterek nie są tak odmienne, jakby się mogło z pozoru wydawać. Niechęć związana z ich pochodzeniem, brak tolerancji dla inności, a przede wszystkim niezrozumienie, małostkowość czy brak empatii – to wszystko dotknęło je obie w najważniejszym dla każdego dziecka okresie dorastania, kiedy to czułość i poczucie bezpieczeństwa są tak niezbędne.
Molly i Vivian uczą się od siebie nawzajem nowego spojrzenia na wszystkie wydarzenia, które je spotkały, ale także na przyszłość, która jeszcze przed nimi.

Autorce udało się w ciekawy sposób połączyć fikcyjną historię z faktami, nakreślić wyraziste postacie i zbudować przekonującą dramaturgię zdarzeń. Równie interesujące jak sama opowieść są różnorodne odniesienia do konkretnych kultur, symboli i charakterystycznych znaków przynależnych danej narodowości. Śledzimy losy Niamh, a z czasem Vivian i czujemy, jakbyśmy coraz lepiej ją znali, rozumieli, a może nawet odnajdywali w niej cząstkę siebie.
To, co szczególnie zwróciło moją uwagę to podejście mężczyzn-bohaterów do dziecka, które pojawia się w ich życiu. W większości przypadków to przybrani ojcowie czy pracodawcy okazywali sierotom więcej serca, czułości czy zrozumienia, niż pojawiające się w opowieści kobiety, ich towarzyszki. Ciekawi mnie, czy to przypadek czy jednak zamierzony zabieg autorki, zwracający uwagę na to, jak niektórym kobietom jest jednak trudno zaakceptować obce dziecko, wobec którego są niejednokrotnie o wiele bardziej zimne i szorstkie, niż ich mężowie.

Christina Baker Kline w swojej powieści odwołuje się również do mało znanego epizodu amerykańskiej historii – tzw. sierocych pociągów, które rozwoziły bezdomne i osierocone dzieci po wioskach zachodnich Stanów Zjednoczonych. Proceder ten, który trwał ponad 70 lat, miał na celu nie tylko pomoc dzieciom, ale dostarczenie rąk do pracy okolicznym farmerom.

http://fileiholicy.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Był sobie książę...

Łatwa, miła, przyjemna. Można przeczytać. Tylko czasami dialogi są tak napisane ze nie mozna sie zorientować kto mowi.

zgłoś błąd zgłoś błąd