Dzieci kapitana Granta. Tom III

Tłumaczenie: Izabela Rogozińska
Cykl: Duża trylogia vernowska (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,88 (1120 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
51
9
94
8
163
7
414
6
224
5
133
4
16
3
20
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les enfants du capitaine Grant
data wydania
liczba stron
207
słowa kluczowe
przygodowa, dla młodzieży
język
polski
dodała
smutny_lis

W czasie próbnego rejsu jachtu Duncan, należącego do lorda Glenervana, złowiony został rekin. W jego wnętrznościach załoga jachtu znalazła tajemniczą butelkę z ukrytymi w środku dokumentami. Okazało się, że są to mocno zniszczone, napisane w trzech językach listy. Ich autor - kapitan Grant - informował o rozbiciu się przed dwoma laty jego statku i prosił o pomoc. Lord Glenervan natychmiast...

W czasie próbnego rejsu jachtu Duncan, należącego do lorda Glenervana, złowiony został rekin. W jego wnętrznościach załoga jachtu znalazła tajemniczą butelkę z ukrytymi w środku dokumentami. Okazało się, że są to mocno zniszczone, napisane w trzech językach listy. Ich autor - kapitan Grant - informował o rozbiciu się przed dwoma laty jego statku i prosił o pomoc. Lord Glenervan natychmiast rozpoczął poszukiwania zaginionego.

 

źródło opisu: literacki24.pl

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2507)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2616
onika | 2012-10-24
Przeczytana: październik 2012

Oj, wymęczyły mnie "Dzieci kapitana Granta". Z jednej strony jest to faktycznie dobra powieść przygodowa, przesycona mnóstwem informacji geograficzno - przyrodniczych i z zaskakującymi zwrotami akcji. Ale niestety momentami książka jest nieznośnie sentymentalna...Generalnie nie było dzielniejszych, mądrzejszych i lepszych ludzi niż bohaterowie tej powieści. Gdyby nie Jakub Paganel i major Mac Nabbs, moim zdaniem najlepiej skonstruowani bohaterowie, chyba przytyłabym kilka kilogramów od samego czytania tylu słodkości. Mimo wszystko książka była dla mnie okienkiem na XIX-wieczny sposób postrzegania świata. I właśnie z tego powodu warto ją był przeczytać.

książek: 299
Mikosek17 | 2014-02-20
Na półkach: Przeczytane

Cóż to jest za książka! Zaczynając od tego, że jest to naprawdę dobra przygodowa pozycja. Można się mocno wciągnąć w czytanie "Dzieci Kapitana Granta". Po takiej dawce cudacznych przeżyć bohaterów książki, aż chce się wziąć udział w jakiejś eskapadzie i doświadczyć tylu pasjonujących chwil i wydarzeń. Dodatkowym atutem jest to w jaki sposób Verne kreuje postacie w swoim utworze. Prezentują one wspaniałe wartości takie jak: odwaga, męstwo, honorowość, miłosierność i wiele innych cnót. Tak przyjemnie choć na chwile uciec do świata gdzie każda postać jest wzorem moralności, a dobroć serca i występków jest wynagradzana pozytywnymi losami. Kolejną rzeczą, która mi niesamowicie imponuje to fakt, że Verne pisał 150 lat temu, więc cała akcja jaka odbywa się w książce jest wytworem osoby o nadzwyczajnej wyobraźni, prawdziwego wizjonera i marzyciela. Do tego dochodzi oczytanie i rozległa wiedza pisarza, który każde miejsce opisuje z najmniejszymi szczegółami. Wydaje mi się, że literatura...

książek: 3404
Jabuilo | 2015-08-15

Czytając opinie moich przedmówców - zaczynam z przerażenia mrużyć oczęta... Verne jest autorem mojego dzieciństwa, połykałem jego książki jak żaba muchy, było to w katach siedemdziesiątych poprzedniego wieku jedyne okno na świat inny niż szara rzeczywistość dwóch programów TVP i opowieści dziadka z wojny. Było to barwne i egzotyczne, choć już wtedy trąciło myszką. Do dzisiaj wielkim sentymentem darzę te książki. Niestety młodsze pokolenia nie zobaczą w tych pozycjach tej kolorystyki i skarbów wiedzy (np. z podstaw fizyki, biologii czy astronomii) tylko przydługie opisy i makgajwerowską zdolność rozwiązywania problemów. Ubolewam, ale niestety nie zawrócimy kijem Wisły, czasu nie cofnę. Ja czytałem te książki siedząc w szałasie lub na gałęzi w sadzie sąsiada. Teraz mamy niezrozumienie czarno-białych filmów i pożądanie akcji w rodzaju Batmana czy Niezgodnej (swoją drogą kiepska i książka i film...). Polecam wszystkim, którzy chcą wychowywać dzieci bez telewizji i komiksów (a znam...

książek: 1064
Zuba | 2012-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1981 rok

Absolutny hit mojego dzieciństwa, przeczytana z 10 razy, atlas porysowany, nie mogłam się od niej oderwać.

książek: 7597
Antoni Leśniak | 2014-09-28
Przeczytana: 28 września 2014

Idea lektury podróżniczej, takiej która prowadzi nas przez świat i jest pełna niesamowitych przygód, to dziś jedyna szansa na to, żeby przyciągnąć młodego czytelnika i zachęcić go do wejścia w tę fantastyczną rzeczywistość. Bo przecież wychowani na przygodach Indiany Jonesa zachwycamy się tym wszystkim, co staje się udziałem naszego bohatera. Poznajemy nieznane krainy, wsłuchujemy się w krążące tam opowieści, legendy, mamy jedyną i niepowtarzalną okazję, by spotkać ludzi, którzy opowiedzą nam i pokażą najbardziej tajemnicze miejsca i wyjaśnią fascynujące zjawiska. I choć wiemy, że mimo rożnych utrapień i przeszkód dojdą do celu zwycięsko, to wcale nie odbiera nam to zainteresowania tym, jak się to dokona i z ciekawością wchłaniamy wszystko to, co ich spotyka. Prekursorem powieści pełnej nieprawdopodobnych wydarzeń jest Juliusz Verne, wyprzedzał swym intelektem i wizją swoich rodaków i potrafił stworzyć machiny i wynalazki, o których w jego czasach jeszcze nikomu się nie śniło, a...

książek: 345
MorganaVolden | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane

Jeżeli ktoś poszukuje książki o podróżach i jeszcze raz o podróżach, to musi sięgnąć po jeden z utworów Juliusa.
Dzieci Kapitana Granta, mają w sobie jakiś urok, prawdziwym skarbem będą dla wygórowanego czytelnika, który zachwyca się długimi opisami natury i krain. Dostrzec można wręcz machinalną zdolność do przechodzenia z tematu do tematu, no i ta wiedza! Autor nawet jeżeli korzystał z jakiś pomocy encyklopedycznych, to i tak Musiał się interesować wszelaką geografią, przyrodą i oczywiście Podróżą, która nieustannie towarzyszy czytelnikowi.
Dla mnie już prawie po przeczytaniu 3/4 książki, zbyt żmudne okazało się to opisywanie, co nie zmienia faktu, że książkę "przeleciałam" do końca, zatrzymując się nawet na ważniejszych fragmentach.
Elementem ujmującym tej książki są także barwne postacie, a szczególnie Lady Helena i Jakub Paganel, nieomyłkowy "zawodowiec" w swej dziedzinie.
Książka posłużyła mi także do stworzenia obrzędowości, na obóz harcerski. Cała nasza...

książek: 0
| 2014-09-20
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 18 września 2014

pełna opinia na blogu: http://www.anianotuje.pl/2014/09/juliusz-verne-dzieci-kapitana-granta.html

(...)
Wszystko zaczęło się jak przystało na morską przygodę. Podróż lorda Glenarvana i jego małżonki po wodach morskich i butelka z listem znaleziona w brzuchu upolowanego rekina. Na nieszczęście podróżnych, choć pisana w trzech językach mocno uszkodzona. Stąd po wnikliwych obserwacjach udało się odnaleźć jedynie fragment wiadomości. Wystarczyła ona do tego, aby dowiedzieć się, iż jej autorem jest zaginiony kapitan Grant. Jednakże miejsce, w którym się rozbili i to, co ich tam dotknęło, jest wysoce wątpliwe.
(...)
nie zabraknie tam mrożących krew w żyłach przygód, podróży po wszystkich kontynentach, pomyłek i wahań naszego specjalisty od map oraz dużej dawki humoru. Niby to opowieść dla dzieci, ale mając swoje (ponad) naście lat bawiłam się świetne podczas lektury. Dobra przygodówka nie jest zła, czyż nie? :)
(...)
Początkowe życie na morzu jakoś przetrzymałam. Za to przygody na...

książek: 78
Glamrida | 2017-02-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2017

Książka pt. "Dzieci kapitana Granta" jest powieścią bardzo wzruszającą, pouczającą i wartościową - można w niej znaleźć honor, oddanie przyjaciołom, poświęcenie, miłość, współczucie, a nawet przejawy patriotyzmu.

Piękne, bogate a zarazem proste słownictwo składa się na genialną akcję. Podczas czytania książki Juliusza Verne nie można się nudzić.

Serdecznie i z całego serca polecam tę powieść!

książek: 364
wombat80 | 2016-03-02
Przeczytana: 24 sierpnia 2012

Drugi tom tak samo dobry jak pierwszy. Szkoda że teraz dzieciaki jeśli już sięgają po książki, to raczej w wersji audio. Słuchawki nie oddadzą tego co ma do zaoferowania papier. Ja miło wspominam zapach piwnicy, w której znalazłem na jednej z półek Dzieci Kapitana Granta.

książek: 693
panna_lovegood | 2014-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2014

Mój Boże, jakże ja długo męczyłam tę książkę...
Pierwsza połowa, a nawet dwie trzecie, to nuda, przewidywalność i świadomość, że wszystkie drobne twisty fabularne i tak skończą się dobrze, bo to jest jedna z tych książek, w której głównym bohaterom nic nie może się stać. Ponadto jest to jedna z tych książek, w której wszyscy bohaterowie są niezwykle sympatyczni, dobrzy i poczciwi. "Poczciwy" to najczęściej używane słowo w powieści. Poczciwość wylewa się z kart strumieniami. Poczciwym ludziom włos z głowy spaść nie może. Poczciwe, sztuczne dialogi, poczciwe nudne opisy. Właśnie styl jest tym, co mnie gryzło najbardziej. Verne w ogóle nie umie budować napięcia! Zaraz... Verne? Z dzieciństwa zapamiętałam go całkiem inaczej! Może to tylko ta książka jest taka słaba. Dopiero na ostatniej prostej zaczyna coś się dziać i akcja wreszcie wciąga. Choć i tak wiadomo, że wszystko się ładnie ułoży i skończy się szczęśliwie. Dobrzy pozostaną dobrzy, a złych spotka sprawiedliwość. Być może, gdy...

zobacz kolejne z 2497 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd