Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

The Walking Dead. Narodziny Gubernatora

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cykl: Gubernator (tom 1)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,22 (51 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
13
7
13
6
11
5
2
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Walking Dead: Rise of the Governor
data wydania
ISBN
9788379241460
liczba stron
336
kategoria
horror
język
polski
dodał
Sylwek

Postać Gubernatora budzi gorące dyskusje wśród fanów serii The Walking Dead. Zło zawsze przyciąga, a przecież ten pozbawiony skrupułów potwór w ludzkiej skórze został okrzyknięty mianem Złoczyńcy Roku. Kim jednak był wcześniej? Co przyczyniło się do jego szaleństwa? W jakich okolicznościach narodził się Gubernator? Nie dowiecie się tego z serialu. Komiks również milczy na ten temat. Tylko...

Postać Gubernatora budzi gorące dyskusje wśród fanów serii The Walking Dead. Zło zawsze przyciąga, a przecież ten pozbawiony skrupułów potwór w ludzkiej skórze został okrzyknięty mianem Złoczyńcy Roku.

Kim jednak był wcześniej? Co przyczyniło się do jego szaleństwa? W jakich okolicznościach narodził się Gubernator?

Nie dowiecie się tego z serialu.

Komiks również milczy na ten temat.

Tylko Narodziny Gubernatora sięgają samych korzeni. Wybierz się w podróż do przeszłości. Uważaj jednak, bo możesz z niej wrócić jako zupełnie inny człowiek. Zobacz, jak powstaje legenda. Bądź świadkiem narodzin Gubernatora.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2014

źródło okładki: http://wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4611
Wkp | 2015-10-26
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

POCZĄTKI Z GUBERNATOREM

Równo rok temu pisałem, że książki z serii „The Walking Dead” to horror w sam raz na Halloween i tak się złożyło, że teraz, znów tuż przed Halloween, przyszło mi, dzięki uprzejmości wydawnictwa SQN, recenzować tom otwierający tą serię. I cóż mogę powiedzieć… Zdanie, że to dobra lektura na Święto Duchów podtrzymuję, a przy okazji dodać muszę jedno: „Narodziny Gubernatora” to bodajże najlepsza z części „Żywych Trupów”.

Gubernator. Charyzmatyczny czarny charakter, którego pokochały miliony. Uwielbiany przez fanów serialu, uwielbiany przez czytelników komiksowego pierwowzoru. Postać wieloznaczna i złożona, w szczególności ta, którą znamy z telewizyjnego ekranu, i jak każdy bohater, który budzi wokół siebie tyle emocji – pełna tajemnic. Ani serial ani komiks nie mówią jednak nic o przeszłości Gubernatora, na szczęście lukę tą wypełnia niniejsza książka pokazując nam losy jego, jego brata, córki i towarzyszącego im przyjaciela. Tego, jak wkrótce po wybuchu epidemii Zombie starali się odnaleźć własne miejsce, ułożyć jakoś życie i ponad wszystko przetrwać.

Przemiana ze zwykłego człowieka w przywódcę, który potrafi porwać tłumy to jeden istotny aspekt dla fanów „Żywych trupów”, drugą rzeczą, do jakiej sięgają twórcy, są początki zarazy. W serialu wraz z przebudzeniem Ricka jesteśmy już w trakcie apokalipsy. Ludzi niemal nie zostało, nie działają żadne media, sytuacja pogarsza się z każdą chwilą. W „Narodzinach Gubernatora” zaś mamy wreszcie okazję zobaczyć jak wszystko wyglądało tuż po, kiedy wciąż działały stacje telewizyjne, a świat nie wydawał się tak pusty i tak bliski krawędzi zagłady. Jak takie smaczki przegapić mogliby fani? Szczególnie, że współautorem tej powieści jest nie kto inny, jak sam twórca sukcesu „Walking Dead”, pomysłodawca i scenarzysta komiksu – Robert Kirkman. W pisarskiej przygodzie towarzyszy mu nieznany u nas, za to ceniony na zachodzie autor thrillerów, który pisze całkiem przyjemnie, nie stroniąc o krwi i stylistyki gore. Całość natomiast wzbogacono jeszcze o wstęp Pawła Deptucha, który wyjaśnia genezę powstania „Żywych trupów”, prezentuje kłody, jakie los (i wydawcy) rzucali pod nogi Kirkmana i proponuje ciekawostki, dzięki którym dowiedzieć się możemy, jakie zakończenie (i wyjaśnienie całości) widziało Image Comics, zgadzając się na publikację komiksu.

Słowem podsumowania: warto. Warto poznać ten światowy fenomen, jeśli dotychczas nie miało się takiej okazji, jeśli zaś jest się już fanem, sięgnąć po książki trzeba koniecznie. Nie tylko przy okazji zbliżającego się Halloween, które optymistycznie do tego nastraja, ale tak po prostu. To w końcu szansa na wypełnienie luki, możliwość znalezienia odpowiedzi na kilka pytań i okazja zobaczenia zdarzeń znanych z komiksu/serialu z innego punktu widzenia. Dlatego polecam, a wydawnictwu SQN składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/10/26/the-walking-dead-narodziny-gubernatora-robert-kirkman-jay-bonansinga/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kwiat lilii we krwi

Halina Popławska bardzo obrazowo opisała Rewolucję Francuską i jej tragiczne pokłosie, dlatego szczerze polecam tę powieść miłośnikom historii....

zgłoś błąd zgłoś błąd