Madagaskar. Tomek na Czerwonej Wyspie

Seria: Biblioteka "Poznaj Świat"
Wydawnictwo: Bernardinum
6,67 (49 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
13
7
9
6
12
5
5
4
2
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378233756
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Tytuł „Tomek na Czerwonej Wyspie” nawiązuje do serii Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego. Ale nie jest to typowa książka podróżnicza ani reportaż. To opowieść o byciu na miejscu. Oto młody filolog i tłumacz jakimś zrządzeniem losu ląduje w katolickiej misji gdzieś w madagaskarskiej głuszy, gdzie ma uczyć języka francuskiego. Pracuje zatem, podróżuje, a przede wszystkim wrasta...

Tytuł „Tomek na Czerwonej Wyspie” nawiązuje do serii Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego. Ale nie jest to typowa książka podróżnicza ani reportaż. To opowieść o byciu na miejscu. Oto młody filolog i tłumacz jakimś zrządzeniem losu ląduje w katolickiej misji gdzieś w madagaskarskiej głuszy, gdzie ma uczyć języka francuskiego. Pracuje zatem, podróżuje, a przede wszystkim wrasta w lokalną społeczność, poznając malgaskie realia pełne sprzeczności: piękno przyrody w sąsiedztwie smrodu i brudu, bogactwo ziemi i nędza jej mieszkańców, prosta mądrość oraz niewiarygodne absurdy. Przygląda się, obserwuje i jest obserwowany, a jego świadomość białego człowieka powoli ulega przeobrażeniu. Jak sam zauważa, początek książki mówi o pierwszych próbach odnalezienia się w fascynującym, cudacznym i przytłaczającym wszechobecną innością świecie, o próbie ustalenia, co jest normalnością. Końcowy rozdział opowiada o samotnej wyprawie na wschód kraju, już oswojonego, zaprzyjaźnionego, bardziej „swojego” niż ciasna, plastikowa i jakoś bardzo odległa Europa…
Jest to zatem książka o odkrywaniu Madagaskaru. O nowych pejzażach, zapachach, impresjach i twarzach. O kompleksach miejscowych, o łapówkarstwie, o kontraście dwóch światów, o języku malgaskim i o „żywej wodzie z cycka”. O niespokojnym śnie i przenikaniu natury, o muzyce i o miękkości lemurzych łapek. O podejściu do śmierci, o sile plotek i o prowincjonalnej moralności. O wyjątkowości bycia nauczycielem. O długiej drodze na północ z kozami na dachu, o nienawiści do psów i o kopalniach szafirów. O klątwach, czarownicach i olbrzymach, o docenianiu drobiazgów, o traktowaniu kobiet, chciwości oraz o tym, jak dyrektor gimnazjum został sprzedawcą nawozu. O wspaniałościach pierwotnego lasu i o wiosce poszukiwaczy złota. O urzędowym piśmie z prośbą o pożyczenie pary nożyczek. O tym, że łatwiej wykopać migdałecznik niż wyrwać własne korzenie…

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

źródło okładki: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (137)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 344

Ach, czegóż to w tej książce nie ma!?
Ano nie ma za wiele krótkich zdań. To przede wszystkim. Ale jak już są, to stanowią najczęściej genialną, zaskakującą puentę dla dłuższego wywodu. Wywodu, który prowadzi autor poprzez niezwykle rozbudowane, wielokrotnie złożone zadania. Trudno mi się było na początku do tego stylu przyzwyczaić. Jednak po przeczytaniu całości stwierdzam, iż ma on swoje uzasadnienie - życie na wyspie płynie w innym, na pewno wolniejszym niż w Polsce tempie i taki sposób opisywania rzeczywistości jest jak najbardziej na miejscu.
Nie znajdziemy tu też jakichś praktycznych porad podróżniczych, opisów hoteli czy dłuższych wywodów historycznych. Autor skupia się na opisywaniu zastanej rzeczywistości i zachowań ludzkich ale nie jako widz ale czynny uczestnik (jako jeden z nauczycieli w szkółce misyjnej, na dodatek mówiący po malgasku). Ale w swoich relacjach nie stawia się na pierwszym miejscu, jest jakby reporterem, starającym się przekazać dokładnie to w czym dane...

książek: 634

Hmmmm.... Książka z pewnością jest ciekawa. Odkrywa przed nami całkiem inny świat. Czytelnik ma okazję poznać dzięki autorowi Madagaskar takim jakim on jest dzisiaj. Wiele informacji było naprawdę niesamowicie interesujących i nie spotkałam ich w żadnym innym przewodniku czy programie telewizyjnym.

Niestety mimo tej jakże ciekawej tematyki czytało mi się tę ksiązkę nie do końca fajnie. Momentami się wręcz przy czytaniu męczyłam i musiałam robić sobie przerwy by odpocząć.. Nie bardzo rozumiem dlaczego autor chcąc opisać proste życie, proste rzeczy, sprywy w których prostota jest właśnie największym atutem, największym przekazem dla czytelnika, czymś pięknym i wartym docenienia, zdecydował się zrobić to używając tak kwiecistego języka. Długaśne opisy nafaszerowane często wyszukanymi wyrazami, których znaczenia przeciętny czytelnik pewnie nie zna (ja nie znałam) niestety w wypadku tej książki okazały się minusem. A jak już zdarzyły się zdania proste i takie naprawdę fajne, to autor...

książek: 991
werka777 | 2014-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 września 2014

Życie wymusza od nas niejednokrotnie kreowanie takich, a nie innych sytuacji. Nieraz rzeczy nieplanowanie dzieją się, ponieważ tak właśnie jakoś wyszło. Bywa i tak, że wychodzi nam to na dobre, bo pomimo innych założeń, los przygotowuje dla nas niespodziankę, której się nie spodziewamy. Gdyby nie właśnie zrządzenie losu, nie powstała by także książka „Madagaskar. Tomek na Czerwonej Wyspie”. Jak sam autor przyznaje, nie planował napisania tak obszernej relacji ze swojej podróży. Gdyby nie przypadek, nie trafiłby w to miejsce, w którym miał okazję przebywać. A więc w końcu, gdyby się to wszystko nie wydarzyło, nie mielibyśmy okazji do przeczytania tak rewelacyjnej książki i tym samym stracilibyśmy naprawdę wiele.

Tomasz Owsiany – autor, którego nazwisko raczej nie mówi nam zbyt wiele. No bo skąd mielibyśmy go znać, skoro jest dorobek literacki praktycznie nie istnieje. Teraz wychodzi nam jednak naprzeciw z książką, której wysoki poziom naprawdę szokuje. „Madagaskar. Tomek na...

książek: 584
Straszydło-Dydłoń | 2016-12-15
Przeczytana: 14 grudnia 2016

Zafascynowany opowieściami Tomasza Owsianego podczas spotkania w ramach Explorer's Festival 2016 w Łodzi, postanowiłem zapoznać się z jego debiutem wydawniczym, jakim jest właśnie "Madagaskar. Tomek na Czerwonej Wyspie". I, niestety, rozczarowałem się okrutnie.

Dawno tak nie męczyłem się przy czytaniu książki. I zastanawiam się dlaczego? Czy to wina kwiecistego języka? Trudno wszak robić zarzut z tego, że ktoś sprawnie posługuje się językiem polskim. A mimo to, własnie rozbudowane (do granic pretensjonalności niekiedy) zdania, podczas których najzwyczajniej w świecie czytelnik traci wątek, uniemożliwiają szybką lekturę. Co z tego, że plener egzotyczny, że wyprawa wspaniała, że książka ma walor edukacyjny, jeśli w pewnym momencie zaczyna odczuwać się zniechęcenie? I to podkreślanie, że "nie chcę być traktowany jak biały", które wypada groteskowo. (Żeby być traktowanym jak tubylec, trzeba by było... po prostu być tubylcem na pełen etat).
Najlepiej książka wypada w momentach, kiedy...

książek: 2791
joly_fh | 2018-08-21
Na półkach: Przeczytane, Podróże, Polskie
Przeczytana: 19 sierpnia 2018

Muszę zgodzić się z innymi recenzentami, że książka ta jest napisana w dosyć męczącym stylu: kwieciste długie zdania, wtrącenia co i rusz w języku malgaskim, długie opisy przyrody, przeskoki myślowe. Przy czym miałam wrażenie, że autor cierpi na słowotok i opisuje wszystko, na co tylko jego wzrok padnie, niezależnie od tego, czy jest to interesujące, czy nie. Na krótką metę narracja wydaje się być ciekawa, na dłuższą metę potwornie nuży, zwłaszcza, że kartki zadrukowane są drobnym maczkiem. Co z tego, że zdjęcia... zdjęcia też wydały mi się jakieś przypadkowe, ilustrujące przypadkowe momenty i przypadkowych ludzi. A już całkiem autor pogrążył się w moich oczach, kiedy przeczytałam, że 'Górny Śląsk jest szary i ponury" - zawsze gdy ktoś głosi coś takiego, zastanawiam się, czy w ogóle był na Górnym Śląsku, czy tylko głosi przestarzałe komunały.
I jeszcze taka uwaga techniczna odnośnie tej książki: wydruk na kredowym papierze owszem, ładny, ale przez to książka jest potwornie ciężka,...

książek: 362
Derufin | 2018-11-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2018

Świetna książka, bo... nie jest to klasyczna książka podróżnicza. Owsiany pokazuje, jaką wartość ma zanurzenie się w życiu kraju, do którego autor/ turysta przyjechał, wtedy właściwie przestaje być turystą. On spędził 9 miesięcy w misji katolickiej, stał się jej częścią. A potem pojechał na "zwiedzanie", znając już miejscowe zwyczaje i język, przestał być zwykłym "vazahą".
Najciekawsze są obserwacje dot. różnic mniej powierzchownych, takich... cywilizacyjnych - przykład: zburzenie domu przez kataklizm nie jest tragedią. "Żyją w zgodnie z naturą, dlatego strata domu nie wywraca im świata do góry nogami, nie odsyła w inną rzeczywistość".

książek: 1542
GroszeQ | 2018-10-08

R E W E L A C J A!
Żałuję dwóch rzeczy po przeczytaniu tej książki:
1. że skończyłem ją niestety DOPIERO PO POWROCIE Z MADAGASKARU :(((
2. że ją skończyłem i była zdecydowanie za krótka ;)
Wszakże otarłem się tylko o ten kraj 8 dniową wycieczką objazdową poznając wycinek tej wspaniałej wyspy, którą autor podczas 8 miesięcznego pobytu miał okazję zobaczyć ale wiele spostrzeżeń, reakcji również zaskoczeń opisanych przez pana Tomka z życia Malgaszów jeszcze bardziej uplastyczniło mój wyjazd, za co autorowi dziękuję!

książek: 881
Eljot | 2015-04-13
Na półkach: Przeczytane, Podróżnicze
Przeczytana: 30 marca 2015

Czytając ją, nie mogłam się skupić. Chyba nie do końca odpowiadał mi sposób pisania autora. Widać, że chłopak mądry i błyskotliwy. Taki trochę nieoszlifowany diament pisarski. Jednakże kwiecistość budowania zdań mnie chyba trochę przerosła...albo może nie jestem przyzwyczajona do takiego stylu. Choć wydaje mi się, że ja wolałabym, ot tak, prostu z mostu, jak to mówią, bez ubarwiania, z humorem...
Opisy tego co autor widział, jak żył na Madagaskarze, bardzo rzetelne. Na pewno z większością informacji nie spotkacie się w żadnym przewodniku.
Ciekawa jestem losów autora. Na chwilę obecną wyszła tylko ta pozycja. Zobaczymy czy rozwinie skrzydła, czy tez poprzestanie na jednym dziele...

książek: 936
ilo99 | 2019-03-12
Na półkach: Przeczytane, Szkoda czasu
Przeczytana: 12 marca 2019

Na okładce wydawnictwo się chwali, iż dba o markę i wydaje wyłącznie dobre teksty. No cóż, tym razem się nie powiodło. Czytałam i czytałam, męcząc się strasznie. Aż w końcu machnęłam ręką. Pomyślałam, za co i dlaczego. Ponieważ opisuje Madagaskar? To za mało, aby się tak poświęcać dla nędznego tekstu. A niestety, nie dość, że jest słaby językowo, to na dodatek wyjątkowo nudny. Zdania takie jak to: „Smutno, gdy przejeżdża się przez park narodowy”, nie są wyjątkiem. Niby wszystko po polsku, lecz co autor miał na myśli? Jeśli zaś o treść chodzi, to narrator po prostu opisuje to co widzi, niczym ludzki aparat fotograficzny, czasami wzbogaca te widoki jakąś osobistą refleksją. Tyle, że nic z tego nie wynika. Książka jest wybitnie chaotyczna, na dobrą sprawę nie wiadomo, dlaczego informacje o parku narodowym, zaprowadzą czytelnika do domu misyjnego, gdzieś w stolicy prowincji. O zdjęciach też niewiele dobrego da się powiedzieć. Albo nieostre, albo dziwny kadr, albo prześwietlone,...

książek: 88
qqrczak | 2015-07-03
Na półkach: Przeczytane

W mojej ocenie książka należy do grupy najciekawszych i najlepiej napisanych książek podróżniczych. Autor w sposób ciekawy opisuje rzeczywistość Madagaskaru, a wszystko to z ciekawie podaną dawką humoru. Madagaskar - egzotyczna wyspa, tak ciekawa i tak dla wielu niedostępna. Dzięki tej książce jesteśmy w stanie przenieść się choć na chwilę w to odległe miejsce, poczuć tą atmosferę, tak inną od naszej i tak interesującą jednocześnie.

zobacz kolejne z 127 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd