Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uzdrowiciel

Wydawnictwo: Goneta
5,25 (8 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
3
6
1
5
2
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Uzdrowiciel. Cienie Przeszłości
data wydania
ISBN
9788363783471
liczba stron
352
słowa kluczowe
śmierć, król, miłość
język
polski
dodała
Magdalena

Powieść fantasy. Świetnie opowiedziana historia człowieka posiadającego moc uzdrawiania, który został porwany ze swojego miejsca zamieszkania, by stać się zabezpieczeniem dla władcy Wermodu i wszystkich ludzi zamkniętych wraz z jego rodziną na zamku przed wszechobecną zarazą, dziesiątkującą mieszkańców kraju. Uzdrowiciel — Wiwan — ma dar odczuwania nastrojów, czuje wyraźnie, gdy coś się złego...

Powieść fantasy. Świetnie opowiedziana historia człowieka posiadającego moc uzdrawiania, który został porwany ze swojego miejsca zamieszkania, by stać się zabezpieczeniem dla władcy Wermodu i wszystkich ludzi zamkniętych wraz z jego rodziną na zamku przed wszechobecną zarazą, dziesiątkującą mieszkańców kraju.
Uzdrowiciel — Wiwan — ma dar odczuwania nastrojów, czuje wyraźnie, gdy coś się złego dzieje w jego otoczeniu, wysysając z niego chęć do życia. Jego przeznaczeniem jest ratowanie innych, dawanie im nadziei i podnoszenie z upadku. W zamku ogarnął go mrok zła, knowań, skrytych mordów. Wszystko to doprowadziło go na skraj wytrzymałości. Na szczęście na ratunek przybył jego brat, Pafian. Zbieg różnych okoliczności wciągnął w wir ratowania najważniejszego wówczas człowieka kraju innych ludzi. Autorka zaangażowała w ten akt ratunkowy ludzi z… Domu Rozkoszy, tamtejszego domu publicznego. Stali się najwierniejszymi przyjaciółmi Wiwana. Dzięki nim uzdrowiciel odzyskał godność i uratował życie.
Życie poza zamkiem to najczarniejszy scenariusz dla ludzkości. Zaraza odbiera poczucie człowieczeństwa. Słabe psychicznie jednostki stają się bandytami i mordercami. Dla ratowania swojego życia chcą poświecić innych, objawiają się w nich najgorsze uczucia, zezwierzęcenie, dążenie do zaspokojenia swoich żądz. Niełatwo samemu jest przetrwać to piekło, zachowując poczucie swojej godności i unosząc cało życie. Bohaterowie walczą, odnajdując w najmniej oczekiwanych momentach przyjaciół wśród niespotykanych grup ludzi i szlachetność tam, gdzie najmniej się tego spodziewają.

 

źródło opisu: http://www.goneta.net/sklep2/index.php/pl/start/uzdrowici

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 575
KotWBookach | 2015-09-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Fantastyka polska jest na dzień dzisiejszy bardzo prężnie rozwijającym się gatunkiem, a w szczególności coraz więcej obserwuje się na rynku książkowym debiutantów. Młodsi czy starsi, czasem nawet jeszcze w wieku szkolnym, każdy chce spróbować swoich sił w temacie, a nic tak jak fantasy nie daje pola do popisu dla wyobraźni. Wiele takich debiutów trafiło ostatnimi czasy w moje ręce, o sporej części reszty można wiele przeczytać na rozmaitych stronach pozostających w tematyce i klimacie, i ogólny trend jest bardzo obiecujący – zdecydowanie jest się czym pochwalić. Wiele więc miałam nadziei, zabierając się za „Uzdrowiciela” Magdaleny Kułagi, która to książka określana jako fantasy właśnie i z bardzo obiecującym opisem wzbudziła we mnie wręcz ogromną chęć, by się z nią zapoznać. Jakie więc było moje zdziwienie…
Tytułowy uzdrowiciel to młody człowiek, Wiwan, obdarzony szczególnymi zdolnościami: poza tym, że leczy samym dotykiem (jak też i diagnozuje, oczywiście), potrafi odczuwać emocje osób będących wokół niego. Czasem tak silnie, jakby były jego własnymi. Jako najlepszy medyk w państwie szybko robi karierę, zostaje osobistym lekarzem na królewskim dworze, a władca nie chce go wypuścić spod swoich skrzydeł. Tymczasem w kraju trwa epidemia, a ludzie marzą, by choć z daleka zobaczyć słynnego uzdrowiciela, który jako jedyny potrafi im pomóc… Sytuacja z dnia na dzień staje się coraz bardziej napięta, zwłaszcza, że w samej siedzibie królewskiego rodu mają miejsce niepokojące sytuacje, a wszystkie przesłanki wskazują na brata obecnego króla.
Jedno można bez wątpienia powiedzieć o tej książce: czyta się ją szybko, co jest niewątpliwą zasługą autorki i używanego przez nią języka. Opisy są barwne i rozbudowane, a w dialogach zastosowano odpowiednią dozę słownictwa nacechowanego emocjonalnie, by można było wczuć się w powagę sytuacji. Po całości tekstu widać wyraźnie, że ma on pewien potencjał, który jednak, przykro mi to mówić, został kompletnie zmarnowany, ponieważ poza wymienionymi przeze mnie powyżej plusami, jest w nim też całkiem sporo niedociągnięć.
Postać Wiwana jest ciekawa sama w sobie, chociaż sam bohater nie ma do powiedzenia zbyt wiele, stanowiąc raczej filtr, przez który przepuszczane są emocje i działania innych postaci – on sam tylko cierpi. Jego dar jest radośnie wykorzystywany przez miejscowy czarny charakter, czyli królewskiego brata. Ów człowiek i jego działania stanową element, który od książki mnie dosłownie odrzucił – zapoznając się z jego postępowaniem na początku po prostu miałam ochotę się załamać. Czy za główną tematykę obrano… masturbację? Sceny, w których Terlan oddaje się rozmyślaniom nad tym, co by zrobił z królową, gdyby mógł, bądź też oddaje się przyjemnościom (jednostronnym zazwyczaj) z którąś z dam dworu są po prostu obrzydliwe. W tych właśnie momentach barwny i żywy język autorki zaczyna działać na jej niekorzyść, dosadność i wulgarność wprost kipi ze stron, a całości dopełniają odczucia szczególnie w tym względzie wyczulonego medyka, który zdaje się być częścią zabaw Wicekróla. Pozwolę sobie nawet zacytować:
„Wiwan z obrzydzeniem wspominał te chwilę, gdy tamten z satysfakcją sięgnął dyskretnie do swoich spodni. Następnie delektując się odrazą uzdrowiciela, powoli i starannie wtarł rękę w kaftan młodego mężczyzny. Aby dopełnić dzieła, z premedytacją i znajomością rzeczy, ujął jego dłoń i mocno uścisnął. Zapach tej dłoni sprawił, że Wiwana ogarnęły mdłości. Z trudem nad sobą panował."
„Uzdrowiciel” niestety niezbyt dobrze prezentuje się też pod względem fabuły. Sytuacja królestwa jest niezbyt jasna nawet po przeczytaniu sporej części książki, w wydarzeniach trudno się rozeznać z powodu ich chaotyczności, a bohaterowie, których jest sporo, po prostu się mylą. Bardzo rzucają się w oczy pewne motywy – jak choćby specjalna umiejętność Wiwana czy mityczna zdolność bliźniąt jednojajowych do współodczuwania nawet fizycznych obrażeń. To już było. Co więcej, elementy te wydają się być wstawione niejako na siłę i bez pomysłu, co by z nimi zrobić dalej. Są – bo brzmiało to fajnie. Wyszło trochę gorzej. Najgorszą jednak bolączką są niedociągnięcia już od strony technicznej: brak korekty. Tekst wygląda miejscami jakby nikt go nawet nie przejrzał przed publikacją, zdarzają się powtórzenia całych zdań, pojedynczych słów, zdania pozbawione sensu, o nagminnie występujących literówkach już nie wspominając. Trudno mi jest wyobrazić sobie, dlaczego ktoś chciałby wypuszczać do sprzedaży coś tak niedopracowanego – to po prostu brak szacunku dla czytelnika.
Podsumowując, trudno mi polecić tę książkę komukolwiek, może jedynie jako ciekawostkę, a nie poważną pozycję w tak lubianym przeze mnie gatunku. W mojej opinii całkiem nieźle rokująca powieść została zniszczona przez wulgarnie opisane wątki erotyczne w zdecydowanie zbyt dużej ilości. „Uzdrowiciela” miałabym ochotę porównać do innego debiutu w ładnie nazwanym erotic fantasy, „Strzały Kusziela”, ale tylko po to, by wykazać, jak wielka jest przepaść między oboma tymi książkami. Dodając do tego fakt, jak ta pozycja została potraktowana przez wydawcę – raczej odradziłabym czytanie jej, bo można ten czas poświęcić na coś, co czytelnika nie zniesmaczy już na wstępie.

http://asafewarmplacewithbooks.blogspot.com/2015/09/czy-jest-na-sali-lekarz-uzdrowiciel.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Plaża za szafą. Polska kryminalna

Polska kryminalna, czasami absurdalna. Czyta się szybko, chociaż czasami zbyt szybkie skoki myślowe autora zmuszają nas do ponownego przeczytania aka...

zgłoś błąd zgłoś błąd