Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co mówią umarli

Tłumaczenie: Jan Wąsiński
Wydawnictwo: Muza
5,86 (86 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
6
7
15
6
34
5
16
4
7
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Angeles de sangre
data wydania
ISBN
9788377587133
liczba stron
336
język
polski
dodała
giovanna

Czarny kryminał, w którym ślady policyjnego śledztwa prowadzą do dziwnego klubu miłośników powieści Nabokova. Na jednej z plaż nieopodal Kartageny zostają odnalezione przez policję zwłoki kilkunastoletniej Susany. Nieopodal policja odnajduje również spitego do nieprzytomności i pokrwawionego chłopaka. Wszystko wskazuje na to, że to on jest mordercą, więc szef policji w Cartagena powierza, w...

Czarny kryminał, w którym ślady policyjnego śledztwa prowadzą do dziwnego klubu miłośników powieści Nabokova.

Na jednej z plaż nieopodal Kartageny zostają odnalezione przez policję zwłoki kilkunastoletniej Susany. Nieopodal policja odnajduje również spitego do nieprzytomności i pokrwawionego chłopaka. Wszystko wskazuje na to, że to on jest mordercą, więc szef policji w Cartagena powierza, w swoim mniemaniu błahą, sprawę młodemu i niedoświadczonemu inspektorowi, Juanitowi Proezie.

Inspektor prowadzi śledztwo zgodnie z przyjętymi normami - żmudnie i po kolei. W trakcie przesłuchań, badań i poszukiwań dochodzi do wniosku, że zabójstwo dziewczyny jest jednym z wielu morderstw wcześniej nierozpoznanych przez policję, dokonanych przez seryjnego mordercę. Niektóre ślady prowadzą do dziwnego klubu "Klubu Lolita", w którym spotykają się miłośnicy powieści Nabokova.

 

źródło opisu: www.muza.com.pl

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 278
Magdalena | 2017-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2016

Postanowiłam dać szansę (nie po raz pierwszy) nieznanemu twórcy i nie zawiodłam się ani trochę. Pozycja nie jest nowa, ale warto po nią sięgnąć.

Tytuł oddaje treść - umarli mają głos w tej książce. To oni są stanowią jeden z trzonów historii i od jednego z nich zaczyna się ta historia.

Była siódma rano, opustoszałą plażę Villananitos spowijała cisza, również w Baños del Lodo o tej porze żywego ducha nie uświadczysz. Głuchą ciszę okolicy zakłócał jedynie skrzek rozszalałych nadmorskich ptaków oraz chrzęst kół samochodu ugniatających ziemię.

Spokojny poranek, cisza i brak żywego ducha, bo martwy już jest. Konkretnie martwa dziewczyna dziobana przez mewy. Niby rutynowy przypadek, bo zaraz znaleźli sprawcę. Niby wszystko jest ok i pójdzie łatwo. Niestety, tylko z pozoru.

Sprawę oglądamy oczami Juana Proaza - młodego oficera policji. Dostaje właśnie tą sprawę bo ma być prosta. Jednak z każdym faktem robi się coraz dziwniej, coraz to bardziej odrażająco. Poznajemy inspektora i świat wokół niego, widzimy także krótkie sceny, niby przerywniki, oczami dziewcząt, które nic nie rozumieją. To gmatwa historię trochę bardziej, dodaj inny punkt widzenia - dziecka, które zaufało. Niestety to trupy mówią w tej historii - trupy małych, niewinnych dziewcząt.

- A jak pachnie dziecko?
– To najbardziej wyjątkowa woń, cokolwiek nieokreślona. W moim przypadku kojarzy się z mieszanką karmelu, świeżej wody kolońskiej, mleka i potu. To zapach twarzy i włosów, bo przecież zawsze jesteśmy nieco od nich wyżsi. Człowiek czuje, jak ten zapach wchodzi w niego i już nigdy nie opuszcza.

Te słowa w ustach starego mężczyzny, byłego nauczyciela mogą wywołać odrazę w kontekście książki. Z drugiej strony patrząc, gdyby powiedziała to kobieta o swoich podopiecznych nikt by się za bardzo w sumie nie rzucał. Czytając ten fragment trudno mi nie wracać wspomnieniami do książki Patricka Süskinda - Pachnidło, bo tam też był opis zapachu dziecka wypowiadany przez jedną z kobiet, matkę. Nie brzmiało to dziwnie, było wręcz naturalne. Więc dlaczego w ustach mężczyzny w podeszłym wieku brzmi to tak jakoś nie na miejscu?

Pozycja porusza temat pedofilii w sposób poruszający człowieka ale i delikatny, nie z punkty widzenia rodzica lecz inspektora policji. Poznajmy dobrze uczestników historii, dowiadujemy się dlaczego zachwycali się "małymi aniołkami". Symbolika anioła będzie się przewijać po trochę przez całą pozycję by osiągnąć punkt kulminacyjny w jej zakończeniu i ukazać się w całości w oczach sprawcy wszystkich czynów. Ale nie tylko anioły goszczą na kartach - pojawia się tu też motyw Lolity, tak różnie w obecnych czasach interpretowany.

To własnie owa lolita daje tu literackie podejście do tematu pedofilii zakrawające o motywy z książek - w kręgu podejrzanych jest klub Lolita. Klub starszych panów, fanów literatury a najbardziej Vladimira Nabokova i jego najsłynniejsze powieści, właśnie o tytule "Lolita". Bez zbędnych zdobień opisuje grono, w którym panowie w podeszłym wieku dyskutują o książkach, ale też (a raczej przede wszystkim) o twórczości rosyjskiego pisarza i aspektach literackich bohaterki książki owej Lolity. Własnie to stawia ich wszystkich w kręgu podejrzanych. Ale czy zainteresowanie taką literaturą od razu oznacza bycie złym?

Nie jest to prosta i przyjemna historia. Trochę opisuje psychikę policjanta, trochę winnych zbrodni na dorastających dzieciach. Jednak jest tu za mało właśnie tej psychiki. Wydarzenia z początku opisane są zbyt szczegółowo, ale z biegiem akcji jest coraz lepiej. Wszystko toczy się wartko, nie ma zbędnych dodatków, ale brakuje bardziej dogłębnego przefiltrowania psychiki zbrodniarzy (inaczej trudno ich nazwać) by dopełnić obraz i wywołać większe wrażenie na czytelniku. Gdzieś w kryminałach zawsze znajduje się kontrast dla wydarzeń głównych, tu tak trochę tego zabrakło.

Dobrze się czyta, wciąga i pokazuje brutalność świata, której na co dzień nie widać. Pokazuje, że ciężko znaleźć "tego złego" bo w cale nie wyróżnia się pośród nas i potrafi się dobrze maskować, zacierać ślady.

więcej recenzji na: opiszmyto.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cuda i cudeńka

Klimat trochę jak z "Czekolady", tajemnica w tle bardziej w stylu "Cukierni pod Amorem", a miejsce akcji... moje rodzinne strony...

zgłoś błąd zgłoś błąd