Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Niewidzialna korona

Cykl: Odrodzone królestwo (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,93 (1242 ocen i 194 opinie) Zobacz oceny
10
171
9
255
8
418
7
249
6
88
5
30
4
11
3
5
2
7
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377855003
liczba stron
764
język
polski
dodała
Elaine

Po dwustu latach Przemysł II odzyskuje koronę. Na Królestwo jednak pada cień. Król zostaje brutalnie zamordowany. Granice przekraczają margrabiowie brandenburscy. Wojownicy starych bogów ostrzą groty strzał. Od północy na kraj patrzą żelaźni bracia, kierując ostrza mieczy w chrześcijan. W Królestwie narasta przerażenie i zamęt. Nad pustym tronem złowieszczo kołują herbowe bestie, a jedyny...

Po dwustu latach Przemysł II odzyskuje koronę. Na Królestwo jednak pada cień. Król zostaje brutalnie zamordowany. Granice przekraczają margrabiowie brandenburscy. Wojownicy starych bogów ostrzą groty strzał. Od północy na kraj patrzą żelaźni bracia, kierując ostrza mieczy w chrześcijan. W Królestwie narasta przerażenie i zamęt. Nad pustym tronem złowieszczo kołują herbowe bestie, a jedyny obrońca zamordowanego władcy tkwi w lochu. Nadchodzi wojna, z której nikt nie wyjdzie z honorem. Nie ma świętości nawet wśród duchownych. Ktoś jednak czuwa nad rozbitym krajem...

Kontynuacja bestsellerowej powieści "Korona śniegu i krwi"

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl/

źródło okładki: www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 586
Roland | 2016-01-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 13 stycznia 2016

Zanim Królestwo się odrodzi musi popaść w mroki rozbicia. Elżbieta Cherezińska zabiera swych czytelników w daleką podróż w przeszłość. W przedziwny i tajemniczy, ale jakże fascynujący końcowy okres Wielkiego Rozbicia. Autorka wybrała dosyć interesujący okres w historii Polski, moment w którym Królestwo powstawało z kolan. Oczywiście powstawało wiele powieści historycznych dotyczących tego okresu, ale największym atutem autorki jest to, że wierna jest historycznym realiom, jednocześnie z wyczuciem tkając własną fabularną opowieść. I chyba rzecz najważniejsza to jest opowieść o naszej historii, o naszych pradziadach, a w pewien sposób o nas samych.

Po dwustu latach Przemysł II odzyskuje koronę. Na Królestwo jednak pada cień. Król zostaje brutalnie zamordowany. Granice przekraczają margrabiowie brandenburscy. Wojownicy starych bogów ostrzą groty strzał. Od północy na kraj patrzą żelaźni bracia, kierując ostrza mieczy w chrześcijan. Nad pustym tronem złowieszczo kołują herbowe bestie, a jedyny obrońca zamordowanego władcy tkwi w lochu. Nadchodzi wojna, z której nikt nie wyjdzie z honorem. Ktoś jednak czuwa nad rozbitym krajem.

„Niewidzialna korona” jest drugim tomem trylogii „Odrodzone królestwo”. Autorka zaskarbiła rzesze czytelników pierwszym tomem, czyli „Koroną śniegu i krwi”, która często była określana jako polski odpowiednik „Gry o tron”. Chociaż nie jestem zwolennikiem porównywania twórczości autorów, bo przecież oni wkładają w swe książki cząstki swych dusz, a dusz nie można porównywać, to można w pewnym skrócie myślowym powiedzieć, że zarówna „Korona śniegu i krwi” jak „Niewidzialna korona” są polskim odpowiednikiem „Gry o tron”, a nawet w pewien sposób lepszym, gdyż opierają się na prawdziwych wydarzeniach. Wiadomym jest, że w przypadku cykli historycznych konieczna jest znajomość poprzednich tomów. Nie inaczej jest w przypadku trylogii Odrodzone Królestwo. Autorka pierwszym tomem wysoko postawiła sobie poprzeczkę i zaostrzyła apetyty czytelników. Czy podołała zadaniu pisząc drugi tom? Z dużą dozą pewności zapewniam, że tak.

Cherezińska ma niezwykły dar obrazowania politycznej gry w dawnych czasach w sposób ukradziony ze współczesnych filmów akcji. Nie jest to powieść stricte historyczna, owszem autorka bazuje na prawdziwych realiach, lecz układa własną fabularną opowieść, w której znajdą się elementy nadprzyrodzone oraz magiczne, momenty wzniosłe i przyziemne. Właśnie tym dodaniem elementów magicznych autorka zauroczyła czytelników. Oprócz typowej fabuły, intryg dworskich, wojen, nienawiści, seksu, zdrady i przyjaźni, autorka umieściła magię, czy to w czynach ludzi tzw. Starej Krwi, czy też ożywiając herbowe bestie. W świecie powieści widok wzlatującego orła, czy też zeskakującego lwa z herbu, które bynajmniej nic nie mają z niematerialności jest na porządku dziennym. Należy zaznaczyć, że w przypadku „Niewidzialnej Korony” ten akcent magiczny jest bardziej zarysowany niż w „Koronie Śniegu i Krwi”.

Tak samo jak pierwszy tom, „Niewidzialna Korona” wrze. Kipi od niezmierzonych bogactwem wydarzeń i charakterów. Na jej kartach pojawiają się całe orszaki postaci, z których każda jest barwną indywidualnością, i których pomylić absolutnie nie sposób. Początkowo wszystko może wydawać się chaotyczne, ogrom postaci, przeskakiwanie z miejsca do miejsca, od postaci do postaci, lecz lekkość pióra autorki sprawia, że czytelnik szybko zaczyna rozumieć rytm książki, a elementy pozornie niepasujące do siebie wydają się bardziej dopasowane. Na końcu powieści umieszczone są rody i ich zależności, co pozwala rozeznać się kto jest kim. Kolejną wielką zaletą powieści są kreacje postaci. Dotyczy to nie tylko ty głównych, ale co niezwykłe również drugo- i trzecioplanowych. Są one tak barwne, tak wyjątkowe, tak indywidualne i prawdziwe, że mimo, iż zna się ich losy, czytelnik zatraca się w śledzeniu zdarzeń całkowicie.

Mimo, że obydwa tomy trylogii łączy ten sam okres historyczny, a jednocześnie łączy tak wiele, to z drugiej strony różni je również wiele. O ile powieść „Korona śniegu i krwi” to historia wzrastania i jednoczenia, natomiast „Niewidzialna korona” jest ponownym sięgnięciem w mrok podzielonego Królestwa. Pierwszy tom wyróżnia jeden cel do którego dążą bohaterowie, czyli zjednoczenie po dwustu latach Królestwa. Jednocześnie można wyróżnić główną postać, czyli Przemysła II, który zapoczątkowuje proces odrodzenia. Natomiast w „Niewidzialnej koronie” po zamordowaniu króla popadamy w mrok, rządzi prywata, każdy walczy o swoje, obce mocarstwa patrzą na pusty tron, wydaje się , że idea zjednoczenia upadła. „Niewidzialna korona” jest jak pieczęć Królestwa na grzbiecie książki – przełamana. Autorka długo każe nam tak sądzić, lecz daje odczuć, że nad rozbitym krajem czuwa duch. Początkowo ciężko stwierdzić kto gra prym w powieści, wydaje się każdy ma znaczącą rolę. Jednakże autorka w pewnym momencie skupia uwagę czytelnika na postaci Władysława zwanego Karłem. Tutaj apel do przyszłych czytelników. W dzisiejszej dobie łatwo sprawdzić jak to się potoczyło, mój apel dotyczy postaci wcześniej wspomnianego Władysława, gdyż pod koniec powieści przybiera dobrze znany przydomek. Wówczas czytelnik dowie się, że przecież chodzi o … . Właśnie nie pozbawiajcie się elementu zaskoczenia poprzez sięgnięcie po informacje zawarte np. w Internecie.

Należy się szacunek dla autorki, że tak dokładnie przybliża ten tajemniczy okres w dziejach Polski. Jednocześnie dostarcza nam informacji o których zapomnieliśmy lub nie wiedzieliśmy. Któż z nas wie, ze mieliśmy króla Przemysła II, który rozpoczął proces jednoczenia Królestwa? Któż wie, że na tronie polskim był czeski król Vaclav II? Kto wie, że dzięki niemu na tronie zasiadła pierwsza Piastówna, Rikissa? I wreszcie, jeśli zastanowimy się, kiedy obudziła się w naszych przodkach tożsamość narodowa, to bez wątpienia jesteśmy na ostatnich kartach powieści. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Przy czytaniu powieści o Piastach do ogromu wrażeń dochodzą jeszcze dwa zasadnicze – duma i wzruszenie. Wszak to, co autorka opisuje, było takie polskie właśnie, takie nasze.

Jest w nas Polakach, coś niezwykłego – przywiązanie do symboli narodowych, w których czujemy niemal namacalne wielkiego ducha przeszłości. To kazało naszym rodakom w zawieruchach wojennych z narażeniem życia, przy niewyobrażalnym wysiłku, chronić narodowe zasoby. I także o tym jest ta opowieść. O niesieniu w sobie Królestwa, niczym niewidzialnej korony. Właśnie ta niewidzialna korona, czyli duch narodu, czyni króla królem, a nie metal zakładany na głowę, bo pamiętajmy, że „Królestwo to więcej niż król”. Uwspółcześniając, duch narodu, polskości, to co tworzy Polskę tkwi w nas samych. Pamiętajmy o tym i nigdy nie zapomnijmy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krótka historia o długiej miłości

Spotykasz dziewczynę. Ślicznie wygląda na ulicy w żółtej sukience. Kiedy rozmawiacie z zaciekawieniem słucha twoich opowieści. Cieszy się z nieplano...

zgłoś błąd zgłoś błąd