Ilion

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Cykl: Ilion/Olimp (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,75 (357 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
80
8
87
7
105
6
33
5
12
4
0
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ilion
data wydania
ISBN
9788374805438
liczba stron
751
język
polski
dodał
Mariusz

Dan Simmons, autor wielokrotnie nagradzanych "Pieśni Hyperiona", powraca do krainy epickiej science fiction w "Ilionie", budzącej podziw powieści, stanowiącej rekonstrukcję wydarzeń opisanych w klasycznym poemacie Homera. "Iliada". Wyobraźcie sobie wojnę trojańską rozgrywającą się na terraformowanym Marsie, z udziałem bogów, którzy są w rzeczywistości dysponującymi zaawansowaną technologią...

Dan Simmons, autor wielokrotnie nagradzanych "Pieśni Hyperiona", powraca do krainy epickiej science fiction w "Ilionie", budzącej podziw powieści, stanowiącej rekonstrukcję wydarzeń opisanych w klasycznym poemacie Homera.

"Iliada". Wyobraźcie sobie wojnę trojańską rozgrywającą się na terraformowanym Marsie, z udziałem bogów, którzy są w rzeczywistości dysponującymi zaawansowaną technologią postludźmi. Dodajcie do tego różnorodne rasy obdarzonych świadomością biomechanicznych organizmów zamieszkujących rubieże Układu Słonecznego, ożywionego profesora literatury z XXI stulecia pełniącego z woli bogów rolę obserwatora wydarzeń, podręczne urządzenia umożliwiające podróże w czasie i Małe Zielone Ludziki. Co z tej mieszanki wynika? Dwa słowa. Kolejne nagrody.

Odtworzenie oblężenia Troi stanowi jedynie podstawę tej wielopoziomowej, niezwykłej space opera. Thomas Hockenberry, naukowiec żyjący poprzednio w XXI wiecznej Ameryce, został ożywiony i przeniesiony w czasy końca opisywanej przez niewidomego Homera wojny trojańskiej. Pracuje dla bogów, potajemnie obserwując przebieg wojny. Gdy jedna z bogiń nakłania go do udziału w spisku przeciwko innemu bóstwu, uczony uświadamia sobie, że cokolwiek zrobi, jego życie dobiegnie wkrótce końca – desperacja pozwala mu jednak ujrzeć dziwną rzeczywistość w nowym świetle... - Paul Goat Allen, The Barnes & Noble Review

Pełna polotu rekonstrukcja wydarzeń z "Iliady", osadzona w dalekiej przyszłości, w której niewielka populacja prawdziwych ludzi utrzymywana jest w ryzach przez pozaziemskie siły, a inteligentne maszyny studiują w kosmosie dzieła Prousta i Szekspira, staje się osnową historii o prawdziwie epickim rozmachu. Odwieczne motywy miłości, honoru, poczucia obowiązku i odwagi stają się aktorami na scenie zarówno zamierzchłej przeszłości jak i bardzo odległej przyszłości. Szczerze polecamy. - Library Journal

Odpowiedzi na postawione w "Ilionie" pytania – kim naprawdę są olimpijscy bogowie, jaki los czeka roboty i ludzi, oraz skąd na Marsie wzięły się Małe Zielone Ludziki, dla których rozmowa oznacza pewną śmierć – poznamy dopiero w nadchodzącym ciągu dalszym powieści. Na razie jednak wystarczy, że nacieszymy się w pełni intelektualnym spotkaniem z Simmonsem i jego pełnym życia dziełem. - Gerald Jonas, The New York Times

 

źródło opisu: mag.com.pl

źródło okładki: mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 162
xan4 | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2015

Homer i twarda sf w jednym tyglu

Wydaje się, że nie można połączyć Homera, twardej sf i opisu życia postludzi, ale od czego mamy pisarzy sf? I to, na dodatek, pisarzy z niesamowitą wyobraźnią! Od razu dodam, że to nie tak, że jak ktoś pisze sf, to musi mieć niesamowitą wyobraźnię, to niestety nie jest automat. Ostatnio jest wręcz odwrotnie…, albo ja po prostu stetryczałem, sam nie wiem, ale coraz rzadziej udaje mi się przeczytać coś oryginalnego, świeżego, wbijającego w fotel. Pisarzem, który potrafił tego dokonać jest Dan Simmons, a książka, w której tego dokonał, to Ilion.

Simmons to dla mnie pisarz o dwóch obliczach. Dam za przykład jego dwie sztandarowe książki. Jestem zachwycony Hyperionem (całym cyklem, ale przede wszystkim tomem pierwszym), natomiast inna chwalona jego książka – Terror - przeszła obok mnie i nic. Czytałem, czytałem i zastanawiałem się, o co w tej książce chodzi, dlaczego mnie tak nudzi i co chwilę sprawdzałem, ile jeszcze stron zostało do końca. Moja obojętność do tej książki opanowała mnie całkowicie (choć wiem, że to dobra książka; kiedy polecałem książki Simmonsa znajomym, okazywało się potem, że większości bardziej podobał się Terror).

Tak więc, do każdej następnej książki Simmonsa podchodzę tak samo, z obawą i pytaniem, jak będzie tym razem. Dokładnie tak było z Ilionem, zabierałem się za tę książkę i zabierałem i ciągle miałem w pamięci, że może okazać się ponownym Terrorem. W końcu zmobilizowało mnie nowe wydanie Maga, bo coś w końcu człowieka zmobilizować musi.

Wydanie jest bardzo ładne edytorsko, Mag zmienił ostatnio drukarnię, w której drukuje od lat, drukuje w kilku miejscach, myślę, że jest dobrze. Wracając do Ilionu, jest twarda oprawa, szyte kartki, mam jedynie kłopot z obwolutą, bo ilustracja na okładce jest jakaś taka nieszczególna, a dodatkowo rozmyta. Myślę, że coś się tu zadziało nie tak, jak powinno, bo raczej nie taki był zamiar wydawcy. Powiedzmy jednak, że to drobne uchybienie, reszta w całkowitym porządku.

A co z treścią książki i moimi obawami? Okazało się, że przy książkach Simmonsa potrafię wejść w stan trzeci – lawirowanie pomiędzy skrajnościami. Na szczęście zaczynamy od tej gorszej skrajności, żeby na tej lepszej skończyć. Zaczyna się bowiem nijako, nudno, mdło. Niby wprowadzenie, zaprezentowanie niesamowitych pomysłów, ale wszystko podane w jakimś średnim, że nie napiszę „niestrawnym”, sosie. Doceniałem pomysł, ale książka zaczynała mnie mocno nudzić, nie mówić o spoglądaniu z niepokojem, ile jeszcze stron czeka mnie jeszcze do końca. Kiedy moje podejrzenia, że oto mam przed sobą następny Terror, zaczynały graniczyć z pewnością, coś się w książce zmieniło. Albo we mnie, nie wiem. Bo nagle coś zaskoczyło, wskoczyło na odpowiednie tory, akcja zazębiła się i wciągnęło mnie bez reszty. I tak już do końca (nadmienię tylko, że do końca tej książki, a nie do końca akcji, bo ta, niestety, niemiłosiernie przerywa się w dość kulminacyjnym momencie, przez co musimy z utęsknieniem czekać, aż ukaże się część druga – Olimp).

Właśnie – akcja, ważna rzecz. Powieść toczy się trzema torami, w trzech kierunkach, pierwotnie ciężko sobie wyobrazić, żeby mogły się kiedyś spotkać, ale jak to w powieściach bywa, zwłaszcza fantastycznych (dosłownie i w przenośni) tak się w większości stało.

Pierwszy wątek, to dzieje Thomasa Hockenberry’ego, scholiasty (ogólnie mówiąc – specjalisty od starożytnej Grecji i Rzymu), który zostaje ożywiony (żył na przełomie XX i XXI wieku, akcja powieści dzieje się wiele lat później), aby obserwować przebieg wojny trojańskiej. Nie tej właściwej wojny trojańskiej, opisanej przez Homera, ale, sam nie wiem, jak to nazwać, próby odtworzenia jej po wielu latach. Zostaje ożywiony przez bogów greckich, aby z boku obserwować wojnę i sprawdzać, czy toczy się zgodnie z fabułą z dzieła Homera. Przy takim opisie wydaje się to dziwne i nierealne, ale muszę Was zapewnić, że pomysł daje radę. Scholiasta wraz z innymi podobnymi sobie, nie ma prawa wtrącać się w działania wojenne, może tylko nadzorować, obserwować i składać relację bogom. Zostaje wplątany w boskie rozgrywki (kto czytał mitologię grecką, to wie, że lubili ze sobą walczyć), co, jak pewnie dobrze się domyślacie, nie jest dla niego najszczęśliwszym rozwiązaniem.

To wokół tego wątku toczy się cała powieść, są jeszcze dwa wątki, powiedzmy poboczne, które nie do końca są poboczne, bowiem są ważnym składnikiem powieści. Ale jeżeli zgodzimy się, że wątek trojański jest główną osią powieści, to pozostałe wątki muszą być poboczne, nawet jeżeli do końca takie nie są (uff…).

Pierwszy z nich to historia wyprawy czterech morawców - biomechanicznych organizmów, którzy wybierają się z rubieży naszego Układu Słonecznego, aby zbadać podczas swojej misji co niepokojącego i groźnego dla wszystkich dzieje się na Marsie. Nie będę oczywiście opisywał ich przygód, ale mogę napisać, że spotykają na Marsie małe, zielone ludziki, a dwóch głównych bohaterów – Mahnmut z Europy (nie z tej Europy, ale z tego księżyca) oraz Orphu z Io toczą ze sobą zażarte dyskusje na temat twórczości Szekspira i Prousta.

Drugi wątek poboczny, a trzeci w powieści, to opowieść o społeczeństwie ludzkim na prawie opustoszałej Ziemi. Opowieść o garstce ludzi (w ogóle jest ich podobno milion na Ziemi, my mamy opowieść o małej grupie). Widzimy prawie zdegenerowane społeczeństwo, obsługiwane przez maszyny. Ludzie korzystają z życia, nie pracując. Bawią się przenosząc się z miejsca na miejsce, nie pamiętają historii planety, są analfabetami. Poznajemy przygody Ady, Daemana, Harmana i Hannah, do których potem dołącza Savi.

Tak, jak napisałem wcześniej, te z pozoru nie związane ze sobą wątki powoli łączą się, by pewnie w drugiej części powieści połączyć się do końca. Wydaje się to niemożliwe, ale autor krok za krokiem odkrywa przed nami kolejne karty, co chwilę przewracając nam tok myślenia. Kiedy już wydaje nam się, w którą stronę toczy się ta powieść, autor robi zwrot, abyśmy na nowo musieli układać klocki.

Tyle, trochę to sucho brzmi, ale to dobra powieść. Nie jest to Hyperion, ale to naprawdę dobra powieść. Niesamowita wyobraźnia autora znowu mną zawładnęła. Oczywiście, tej powieści było o wiele łatwiej do mnie dotrzeć i mną zawładnąć. Trafiłem do fantastyki uwielbiając wcześniej mity i wierzenia, które to w niesamowitej ilości pochłaniałem w młodości. Jeżeli więc dostaję obecnie fantastykę dalekiego zasięgu połączoną z mitami greckimi, to naprawdę musiało mi się podobać. Nie twierdzę, że kto nie zna historii o wojnie trojańskiej, to książka mu się nie spodoba, ale na pewno znajomość Homera, a dodatkowo Szekspira i Prousta nada podczas czytania tej powieści dodatkowych smaczków. Dla pozostałych to dobra opowieść łącząca wiele wątków (pomimo czasami nadmiaru informacji, na przykład podczas wymieniania prawie wszystkich postaci z Iliady, wiem, że autor chciał się popisać, że przestudiował ją dokładnie, ale, właśnie, co za dużo, to niezdrowo, jak mawiały nasze babcie).

Ciąg dalszy na stronie:
http://szortal.com/node/8520

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wieża milczenia

Dobrze zarysowani główni bohaterowie, dwie silne osobistości. Niestety czegoś im zabrakło, współczucia? Mimo że w książce cały czas coś się dzieje, ak...

zgłoś błąd zgłoś błąd