Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbyt krótkie szczęście

Cykl: Komisarz Przygodny (tom 2) | Seria: ABC
Wydawnictwo: Oficynka
6,44 (25 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
7
6
8
5
3
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364307287
liczba stron
442
język
polski
dodał
Rafał Socha

We wrocławskiej dzielnicy Biskupin zostaje zastrzelonych dwoje licealistów. Dziewczyna i chłopak będący parą. Śledztwo, które podejmuje komisarz Marek Przygodny, toczy się mozolnie, brak podejrzanych, brak jednoznacznych tropów. Przeszkadzają też kłopoty osobiste: policjant nie może otrząsnąć się po rozwodzie, niemal popada w depresję, choć sam odszedł od żony. „Zbyt krótkie szczęście” stanowi...

We wrocławskiej dzielnicy Biskupin zostaje zastrzelonych dwoje licealistów. Dziewczyna i chłopak będący parą. Śledztwo, które podejmuje komisarz Marek Przygodny, toczy się mozolnie, brak podejrzanych, brak jednoznacznych tropów. Przeszkadzają też kłopoty osobiste: policjant nie może otrząsnąć się po rozwodzie, niemal popada w depresję, choć sam odszedł od żony.
„Zbyt krótkie szczęście” stanowi drugą powieść z cyklu o komisarzu Przygodnym, po entuzjastycznie przyjętej pierwszej części „Gdzie mól i rdza”. I karty książki zaludniają te same barwne postaci: cyniczny dziennikarz Kuriata, patolog Małecki ze swoimi sarkazmami, aspirant Gajda mający predylekcję do zbyt długich wstępów, nierozgarnięci posterunkowi Wójcik i Wojtkiewicz oraz ekscentryczny pisarz Sobieski.

 

źródło opisu: http://oficynka.pl/

źródło okładki: http://oficynka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 409
Book Emperor | 2016-02-28

Kolejne spotkanie z Przygodnym i kolejne zaskoczenie, albo i niedowierzanie. Paweł Pollak powrócił w moje skromne, leśne progi i udowodnił, że potrafi napisać doskonałą kontynuację. Oczywiście typowo dla siebie przeklinałam pod nosem te same postaci i nie byłam w stanie uwierzyć w tragizm postaci komisarza, któremu należało się więcej od życia, ale autor na swoje szczęście inaczej poprowadził fabułę i w efekcie do końca trzymając ten sam poziom akcji – ładnie poprowadził los komisarza, który tak mi przypadł do gustu w tej części.

Jednak od początku. W Zbyt krótkim szczęściu Przygodny zmaga się z rozdzierającymi problemami osobistymi, choć poniekąd sam sobie jest winny, w końcu sam odszedł od żony. Dodatkowym czynnikiem wpędzającym go na krawędź depresji jest morderstwo, nad którym przyszło mu w tej części pracować. Morderstwo na parze nastolatków, którzy – jak się okazało – byli w związku. Śledztwo toczy się mozolnie i brak jest jakichkolwiek konkretnych tropów czy samych podejrzanych.

W tym przypadku sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, nie ma nietypowej trucizny, nie ma podejrzanych, poszlaki są tak nikłe, że prowadzą donikąd. Przygodny ma coraz większe problemy ze skupieniem się na pracy. Rozwód niczego mu nie ułatwia, choć sam od tej swojej żony odszedł. Dalej w śledztwie pomaga mu dziennikarz masochista z rozbujanym ego – Kuriata. Aspirant Gajda i dwóch mniej myślących posterunkowych Wójcik i Wojtkiewicz oraz ekscentryczny patolog Małecki. Skład ten sam, tylko postrzeganie książki trochę inne. Z jakiegoś powodu ta część z Przygodnym wydaje się ciężka i bardziej mroczna. A odnalezienie mordercy, wprawia czytelnika w osłupienie. Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się, że to ta osoba dopuściła się tych czynów.

Najbardziej jednak zastanawia mnie, dlaczego komisarz ma takiego pecha w życiu. W zasadzie to właśnie na tym bardziej skupiła się moja uwaga, a nie na samej sprawie, która im głębiej w las tym bardziej się gmatwała. Paweł Pollak, doskonale buduje napięcie i przedstawia pracujący nad sprawą zespół policyjny.



Reasumując, mam tylko w głowie pytanie ” Panie autorze, Panie Pollak…zlituje się pan nad tym Przygodnym?”. Bo z części na część póki co facet ma naprawdę pod górkę. I w zasadzie zamiar nienawidzić sprawcy morderstwa, miałam ochotę potrząsnąć autorem, za to, że doprowadza do takiego stanu komisarza Przygodnego.

Książkę gorąco polecam, bo jest co. Niesamowicie wciągające i poruszające, nawet jeśli nie chodzi o samą zbrodnię, a o tło społeczno-obyczajowe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zawód wiedźma

Co mogę powiedzieć na początek? Jest to miła i przyjemna fantastyka. Historia pewnej adeptki i uczennicy szkoły magicznej (Nie, to nie Harry Potter w...

zgłoś błąd zgłoś błąd