Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Kotku, jestem w ogniu

Wydawnictwo: Genius Creations
6,54 (39 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
7
7
13
6
8
5
3
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379950041
liczba stron
170
język
polski
dodał
aspolski

Świat marzeń każdego wydawcy... Życie w świecie opanowanym przez książkoholików nie jest łatwe, ale Edward Egan, mieszkaniec Postmoderny i nieuleczalny utracjusz, stara się skupiać na jego jasnych stronach. Dostarczając czytelniczym narkomanom dobrej jakości teksty, pisane przez przyjaciela, szalonego Zampano, jest w stanie zarobić tyle, by starczyło na używki, kobiety i oczywiście kolejne...

Świat marzeń każdego wydawcy...

Życie w świecie opanowanym przez książkoholików nie jest łatwe, ale Edward Egan, mieszkaniec Postmoderny i nieuleczalny utracjusz, stara się skupiać na jego jasnych stronach. Dostarczając czytelniczym narkomanom dobrej jakości teksty, pisane przez przyjaciela, szalonego Zampano, jest w stanie zarobić tyle, by starczyło na używki, kobiety i oczywiście kolejne lektury.

Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia. Edward budzi się w jakimś zimnym, obcym miejscu, daleko od domu, imprez i przyjaciół. Nie pamięta, jak tam trafił. Na dodatek pewien natręt namawia go do szukania rzekomo najważniejszego dzieła literackiego w historii, zwanego Raportem. Czy pojedyncza książka jest w stanie odpowiedzieć na każde z kluczowych dla naszej egzystencji pytań? Gdzie ją znaleźć i czy w ogóle warto?

Powieść o czytaniu, do czytania. Zupełnie inna niż wszystkie.

 

źródło opisu: http://geniuscreations.pl/aktualnosci/kotku-jestem-w-ogniu-dawid-kain/

źródło okładki: http://geniuscreations.pl/aktualnosci/kotku-jestem-w-ogniu-dawid-kain/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 33
centaurek | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2015

Muszę przyznać, że albo mam szczęście, albo też niedawno powstałe wydawnictwo Genius Creations ma wyjątkowego nosa do swoich autorów. Jestem po lekturze trzeciej książki, wydanej przez nich i po raz trzeci muszę powtórzyć – przeczytałem naprawdę świetny, oryginalny tekst. Tym razem padło na prozę Dawida Kaina. Kto zna wcześniejsze opowiadania autora ten doskonale wie, że spodziewać się w powieści można było… w zasadzie wszystkiego. Kain nie boi się eksperymentów, a wszelakie granice literackie dla niego nie istnieją. I taka też jest książka, zatytułowana „Kotku, jestem w ogniu”.

Jest to powieść, który zapewne zachwyci miłośników literatury. To właśnie różnorakie teksty, którymi narkotyzują, szprycują i delektują się mieszkańcy wykreowanego przez autora świata, są esencją tej powieści. Książki są wręcz niezbędne do życia, a brak dostępu do słowa pisanego powoduje pogłębiający się głód literacki. Istnieje również podziemie literackie, w którym dilerzy rozprowadzają nielegalne teksty, wywołujące skrajne uczucia u czytelników.

Jednym z takich dilerów jest Edward Egan, którego poznajemy w momencie przebudzenia się na podłodze kościoła Becketta. To właśnie tam, gdy jego umysł budzi się do życia po solidnej imprezie, dowiaduje się o mitycznym Raporcie. Jakby tego było mało, po powrocie do domu znajduje napis na suficie, nakazujący mu poszukiwanie tajemniczego Raportu. Księgi, która zawiera ponoć wyjaśnienie sensu egzystencji, sensu istnienia literatury i świata. Dla bezpieczeństwa, aby nie wpaść w ręce niepowołanych, Raport rozproszony jest po różnych księgach.

Poszukiwanie Raportu to dobry pretekst, by przedstawić niesamowity świat, w którym na drogach straszą nie zbójcy, a grafomani wciskający swe dzieła przerażonym podróżnikom. Świat, w którym książki piszą nawet osobnicy pogrążeni w głębokiej śpiączce, choć ich wizje są tak nieprawdopodobne iż niektórzy autochtoni są przekonani, że dusze śpiących rzeczywiście przebywają w tamtych światach. Dziwnych dla mieszkańców, ale już niekoniecznie dla czytelników powieści Kaina.

Bardzo podobała mi się spójność wykreowanego świata, zwłaszcza literackie neologizmy i porównania, które raz po raz pojawiają się na kartach powieści oraz w wypowiedziach bohaterów. Tworzy to niepowtarzalny klimat miejsca zdominowanego przez literaturę, która to literatura jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem tamtego świata. Potrafi dostarczać radości, ale również cierpienia, może być bronią, można ja przedawkować a nawet dzięki niej zginąć. Czasem nawet w niezwykle efektowny sposób, patrząc choćby na samobójstwo poprzednika Zampano.

Książka nie jest może najłatwiejszą lekturą, ale zdecydowanie do przeczytania dla każdego. Sądzę, iż każdy czytelnik odnajdzie tam sporo odniesień do dzieł, które zna, a zapewne i nieraz się uśmiechnie. No bo jak tu przejść poważnie na przykład obok tomiku poezji o nazwie „Wyznania dziewczyny nie tyleż prostej, co krzywej?”. Zresztą cała scena, podczas której pada ten tytuł, czyli atak grafomanów jest jak dla mnie absolutną perełką w tej bardzo dobrej powieści. Klimat, jaki wytworzył autor pozwala na zupełnie inne spojrzenie na literaturę – może nieco w krzywym zwierciadle, może przesadnie i karykaturalnie ale na pewno interesująco.

A czy Edward odnajdzie Raport, idąc po podsuniętym mu tropie? O tym najlepiej przekonać się samemu i gwarantuję, że kiedy skończycie lekturę, będziecie usatysfakcjonowani.

http://literrarium.blog.pl/2015/07/04/dawid-kain-kotku-jestem-w-ogniu/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mam przyjaciółkę baletnicę

Pełna recenzja na:MaleWielkieKsiazki.blogspot.com (...) Poznawanie pracy baletnicy może nie jest konieczne, bo zawód jest mało popularny, ale może tym...

zgłoś błąd zgłoś błąd