Ujarzmienie

Tłumaczenie: Anna Gralak
Cykl: Southern Reach (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
6,56 (480 ocen i 74 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
35
8
83
7
135
6
114
5
58
4
26
3
12
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Authorrity
data wydania
ISBN
9788375153002
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Strefa X nadal broni swoich tajemnic. Southern Reach, podupadająca rządowa agencja, do kolejnej próby zbadania terenu przydziela Kontrolera. Dla Johna Rodriqueza, śledczego po przejściach, to ostatnia zawodowa szansa. Poczynania nowego szefa nadzoruje tajemniczy Głos domagający się regularnych raportów. Okazuje się, że nie tylko w Strefie X działają siły zmieniające ludzki umysł. Czy mężczyzna...

Strefa X nadal broni swoich tajemnic. Southern Reach, podupadająca rządowa agencja, do kolejnej próby zbadania terenu przydziela Kontrolera. Dla Johna Rodriqueza, śledczego po przejściach, to ostatnia zawodowa szansa. Poczynania nowego szefa nadzoruje tajemniczy Głos domagający się regularnych raportów. Okazuje się, że nie tylko w Strefie X działają siły zmieniające ludzki umysł. Czy mężczyzna będzie w stanie je ujarzmić?

Nie wierz zmysłom. Strefa X zmienia każdego.

„Ujarzmienie” to druga część bestsellerowej trylogii Jeffa VanderMeera. Literatura grozy i klasyczna fantastyka najwyższej próby. Już pierwszy tom – „Unicestwienie” – został doceniony przez fanów i zyskał entuzjastyczne recenzje krytyków na całym świecie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2014

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

Czy da się okiełznać nieznane?

Po spotkaniu ze Strefą X w „Unicestwieniu”, przyszła pora na zmianę perspektywy: refleksyjne i chłodne spojrzenie zamiast bezpośredniej konfrontacji. Z dystansem, ale czy na pewno takim, który potrafi ochronić nowego bohatera przed anomalią i przed tym, co spotkało kobiecą ekipę z pierwszego tomu?

Do Southern Reach, rządowej agencji strzegącej dostępu do Strefy X, przybywa nowy szef – Kontroler. Podejmuje się ambitnego zadania zweryfikowania i usystematyzowania wiedzy o nieznanej anomalii. Oficjalnie. Tak naprawdę ma być to ostatnia szansa dla Johna Rodrigueza – prawdziwego ‘ja’ Kontrolera – na udowodnienie swojej wartości. Początkowo zwykłe zadanie powoli urasta do rangi wyzwania i jednocześnie przeradza się w trójstronny pojedynek z wicedyrektorką (mającą swoje własne cele w agencji) i samą Strefą X, w którym trofeum jest obnażenie tajemnicy kryjącej się za niewidzialną granicą do innego świata. Strefa X zmienia każdego. I nie jest konieczne przekroczenie jej granicy. Czy Kontroler da radę oprzeć się jej wpływowi, czy też jest z góry skazany na porażkę i popadnięcie w obłęd?

Skrycie tęskniłem za Strefą X. Mimo że jest mroczna i niekiedy odrażająca, znowu przyciąga niczym magnes i zaprasza, by się w niej zatracić. Bezpośrednia konfrontacja z nieznanym – jak łatwo zauważyć – nie przyniosła niczego poza kolejnymi pytaniami. Tak dla czytelnika, jak i bohaterów książki. Drugie podejście, z odpowiednim dystansem, ma zapewnić bezpieczeństwo i dać lepsze wyniki i odpowiedzi na...

Po spotkaniu ze Strefą X w „Unicestwieniu”, przyszła pora na zmianę perspektywy: refleksyjne i chłodne spojrzenie zamiast bezpośredniej konfrontacji. Z dystansem, ale czy na pewno takim, który potrafi ochronić nowego bohatera przed anomalią i przed tym, co spotkało kobiecą ekipę z pierwszego tomu?

Do Southern Reach, rządowej agencji strzegącej dostępu do Strefy X, przybywa nowy szef – Kontroler. Podejmuje się ambitnego zadania zweryfikowania i usystematyzowania wiedzy o nieznanej anomalii. Oficjalnie. Tak naprawdę ma być to ostatnia szansa dla Johna Rodrigueza – prawdziwego ‘ja’ Kontrolera – na udowodnienie swojej wartości. Początkowo zwykłe zadanie powoli urasta do rangi wyzwania i jednocześnie przeradza się w trójstronny pojedynek z wicedyrektorką (mającą swoje własne cele w agencji) i samą Strefą X, w którym trofeum jest obnażenie tajemnicy kryjącej się za niewidzialną granicą do innego świata. Strefa X zmienia każdego. I nie jest konieczne przekroczenie jej granicy. Czy Kontroler da radę oprzeć się jej wpływowi, czy też jest z góry skazany na porażkę i popadnięcie w obłęd?

Skrycie tęskniłem za Strefą X. Mimo że jest mroczna i niekiedy odrażająca, znowu przyciąga niczym magnes i zaprasza, by się w niej zatracić. Bezpośrednia konfrontacja z nieznanym – jak łatwo zauważyć – nie przyniosła niczego poza kolejnymi pytaniami. Tak dla czytelnika, jak i bohaterów książki. Drugie podejście, z odpowiednim dystansem, ma zapewnić bezpieczeństwo i dać lepsze wyniki i odpowiedzi na przynajmniej niektóre pytania. Tylko czy to na pewno pomoże? Strefa X może „dopaść” każdego, mimo stawianych murów, zasiek i znacznych odległości. Mimo przeniesienia akcji z dzikich ostępów do hermetycznego mikrośrodowiska rządowej agencji, mamy tu nadal ten sam mrok, narastające uczucie wyalienowania i pokrętną logikę (prawdopodobnie) wykraczającą poza ludzki sposób myślenia. Tym razem nie wchodzimy „do środka”, ale czy dzięki temu można będzie anomalię ogarnąć rozumem „od zewnątrz”?

„Ujarzmienie” wydaje się bardziej statyczne od poprzedniego tomu. Zamiast biegania po dziczy jest snucie się po ciemnych korytarzach i podróż w głąb umysłu głównego bohatera. Tyle że, zamiast tworzyć fabułę ociekającą nudą, nowy tom jeszcze mocniej podkreśla duszną atmosferę, gęstą od strachu przed nieznanym. Zamiast potworów czających się we mgle („Mgła” S. Kinga), VanderMeer zostawia czytelnika z bliżej nieokreślonym złem czającym się – zamiast w ciemnych kątach – gdzieś z tyłu głowy. Do wyboru jest albo popaść w obłęd, albo egzystować w tak absurdalnej rzeczywistości.

„Ujarzmienie” jest w końcu punktem przełomowym trylogii. Osoby, którym nie do końca podobało się „Unicestwienie”, najpewniej zakończą swoją przygodę z Southern Reach jeszcze przed połową książki. Odwrotnie, miłośnicy warsztatu szlifowanego przez VanderMeera na potrzeby Strefy X odnajdą tu nową jakość i przynajmniej kilka powodów, żeby sięgnąć po nadchodzący trzeci tom. Ciarki przechodzą na samą myśl o tym, co tam znajdziemy.

Robert Fryga
 

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (958)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 699
Meggie | 2014-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2014

„Ujarzmienie” to druga część cyklu Southern Reach, ale jakże zaskakująco inna. Tajemnice Strefy X tym razem poznawane są z zewnątrz oraz z nieco innej perspektywy. Fabuła nadal zadziwia, wprowadza zamęt i mglistą atmosferę, w której łatwo zatracić przejrzyste spojrzenie na to co jest prawdą, a co tylko złudzeniem.

Zapraszam do przeczytania całej opinii:
http://www.rpg.sztab.com/ksiazki,Jeff-VanderMeer---Ujarzmienie,5242.html

książek: 494
Tibora | 2018-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2018

Cześć druga lepsza niż pierwsza - jak często można tak określić "środkową" część cyku?

Tu jednak ma to zastosowanie ;)

Mniej biologiczno-religijna, a bardziej psychologiczna w ogólnym wydźwięku - cały czas podczas czytania miałam wrażenie że jestem zbyt trzeźwa, by zrozumieć wszystkie warstwy tej książki (znaczenie faktur, zapachów, szaleństwa, sztuki, powtórzeń, haseł, języka, analiz, Głosu...) ale to postrzegam jako zaletę ;)
Łatwiej utożsamić się z John'em niż z biolożką w pierwszej części - nie wie więcej od nas i jest równie (? bardziej ?) zagubiony jak my, próbując rozwikłać zagadkę Strefy X.

Jestem też zadowolona, że autor nie poszedł na łatwiznę w odniesieniu do fascynacji Kontrolera przesłuchiwaną osobą - gdyby się skusił na to łatwe rozwiązanie, złamałoby to atmosferę całości.

Polecam i planuję ostatni tom gdzieś w przyszłości :)

PS książkę kupiłam na promocji za 1,90 zł! Zdecydowanie jest warta więcej! :D

książek: 3391

Pierwsza część serii "Southern Reach", "Unicestwienie", absolutnie mnie pokonała i miałam nadzieję, że tak też się stanie w przypadku "Ujarzmienia". I jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona.
Ten tom był zupełnie inny. W ujęciu innych nawet nudny. To chyba dlatego, że część tajemnic, które namnażały się w "Unicestwieniu", rozwiązywało się "Ujarzmieniu". Ale tylko część. I pojawiały się nowe :) Ja też chwilami stwierdzałam, że książka jest nudnawa, ale narracja dosłownie hipnotyzowała mnie (co w połączeniu z niektórymi wątkami może mieć jakieś znaczenie... ;)). A pod koniec majestatycznym krokiem nadeszły szoki. Akcja przewróciła się do góry nogami i wprost nie mogę się doczekać następnego tomu :) Polecam.

książek: 1542
PaniKa | 2014-07-20

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

I znowu spotykamy się ze Strefą X. Tym razem jednak nie będzie nam dane do niej wejść. Przyjrzymy się jej z zewnątrz. Mimo iż dalej wolałabym zgłębiać jej tajemnice będąc w środku, pocieszę się tym co dostałam. Sama książka niestety jest mniej klimatyczna, niż poprzedni tom. „Unicestwienie” trzymało mnie w napięciu do ostatniej strony, natomiast „Ujarzmienie” trochę mnie znudziło. Nie znaczy to że książka była kiepska, bo posiada swój niepowtarzalny klimat i charakter, jednak po pierwszej części spodziewałam się czegoś innego.

Udajemy się do Southern Reach, rządowej agencji zajmującej się badaniem Strefy X. Poznajemy Johna Rodriqueza, nowego szefa, który zostaje umieszczony w agencji w celu kolejnego zgłębienia tajemnic owej Strefy. Razem z nim poznajemy agencję od środka, zapoznajemy się z pracownikami, którzy są tak samo dziwni, jak sama Strefa X. Wychodzi na to że i tam dzieją się rzeczy które ciężko pojąć i wytłumaczyć. Co tak naprawdę kryje się w agencji? A co ukrywa Strefa...

książek: 1287
Obywatel_Śliwka | 2014-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2014

To było niesamowite doświadczenie.
Czytając tę książkę mam wrażenie, że autor poprzez ukazanie eksperymentów na bohaterach przede wszystkim stara się eksperymentować na ludziach – na czytelnikach. Powiem tak – gdyby każdy pisarz chciał na mnie eksperymentować w ten sposób, to ja nie mam żadnych zastrzeżeń i wchodzę w to w ciemno. Jakkolwiek dziwnie i perwersyjnie by to nie zabrzmiało – chciałbym, żeby autor na mnie eksperymentował w ten sposób. Bardzo żałuję, że to tylko trylogia, bo jeśli każda ma zaliczać taki progres co do części poprzedniej to przy kilku następnych moim zachwytom można byłoby przykleić metkę powieści, bo byłoby ich tak wiele, że żadna recenzja by ich nie zmieściła.

Pierwszym tomem byłem zachwycony, bo autor konsekwentnie realizował swój pomysł stworzenia tajemniczej Strefy X i stworzywszy ciekawe sylwetki bohaterów poprowadził swą dziwną acz fascynującą opowieść o tejże strefy odkrywaniu. To, co dostałem tutaj, napawało mnie jednocześnie ostrożną nieufnością...

książek: 324
Nell | 2018-04-06
Na półkach: Przeczytane

Liczyłam na bezpośrednią kontynuację, ale choć jest to druga część trylogii i stanowi chronologiczną kontynuację, to poznajemy innego głównego bohatera i doświadczamy bardziej statycznego umiejscowienia akcji. Kontroler - nasz główny bohater, w którego głowie siedzimy przez cały czas, dostaje zadanie rozpracowania instytucji badawczej i jej pracowników i znalezienie odpowiedzi na pytania, dla których odpowiedzi do tej pory nie znaleziono. Zadanie okazuje się być szalenie trudne a środowisko Southern Reach i dowody w sprawie, w które zagłębia się Kontroler, zaczynają wpływać na niego w sposób, którego się nie spodziewał.
Pierwsza połowa książki, choć potrzebna z punktu widzenia całości, była nudnawa i bardzo statyczna. Powolne zagłębianie się w psychikę bohatera i dzielenie z nim kolejnych trudności z nawiązaniem współpracy z "podwładnymi" bywa męczącym zadaniem. Jednak całość dzieła nie straciła na tajemniczym, gęstym i przytłaczającym klimacie pierwszej części. Atmosfera...

książek: 325
March | 2017-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2017

Kurcze, nie wiem co mam napisać o drugiej części i zadaję sobie pytanie teraz: co ma mi się podobać w tej książce? Czy czasem autor nie za mocno leje wodę? Czasami miałem wrażenie, że z potoku słów wynika mało treści... Na szczęście podobnie jak w I części autor zasiał we mnie jakaś dawkę niepokoju i duszności, tak, to mi się podobało ale tak poza tym? Znowu dużo niewiadomych, pytania na które nie ma odpowiedzi, chociaż trzeba przyznać, że kilka rzeczy zostało - na szczęście - wyjaśnionych (nie mogę zdradzić o jakie rzeczy chodzi...).
Dochodzę do wniosku, że jak jestem już w tym momencie to szkoda byłoby nie dowiedzieć się jak ta historia się skończy i dlatego z pewnością przeczytam część III - mam ją już - ale jeśli okaże się, że na końcu pozostanę z niewyjaśnioną do końca historią to będę zły.... ok przesadzam :) ale będę na pewno zawiedziony, a tego bym nie chciał ;)

książek: 1032
pirat_ta | 2014-07-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Druga część trylogii mnie niestety rozczarowała. "Unicestwienie" było wciągające, mroczne, klimatyczne i straszne, podczas gdy "Ujarzmienie" jest przydługie, nudnawe i przewidywalne. Jedynym ciekawym zabiegiem jest spojrzenie na strefę X zupełnie z zewnątrz, z perspektywy innej osoby, która ma kontakt z biolożką części pierwszej. Kontroler ma jednak w ten sposób zapewnioną jeszcze mniejszą wiedzę o strefie X niż czytelnik, a wiedzy tej nie pogłębia niestety przez całą książkę. Generalnie "Ujarzmienie" sprowadza się do tego, że strefa X się zbliża, jednak książka jest dość długa jak na taką konkluzję. Właściwie gdy dopiero pod sam koniec coś zaczyna się dziać, książka się kończy. Porównania serii do "Ubika" są co najmniej nie na miejscu.

książek: 272
Marta sans-H | 2018-08-02
Na półkach: Przeczytane

Skoro pierwszą część trylogii „Southern Reach” można by postawić na półce podpisanej „biopunk”, jej następczynię należałoby obwołać mianem „sci-nepotism”. Sprytnie przeprowadzona kontynuacja, w której przekaz transmituje, powiedzmy, druga kamera, ukazując zupełnie inne ujęcie. Niestety, z Kontrolera żaden agent specjalny Dale Cooper, a Stirlitz oczywiście wiedziałby lepiej. Dodanym znakiem zapytania pozostaje to, czy nie mielibyśmy do czynienia z dziełem naprawdę imponującym, gdyby w trakcie powstawania klawiaturę przejął sprawniejszy technicznie pisarz. Ale chyba ważniejsze od tego, czym jest ta książka, wydaje się to, co z niej emanuje. A „to coś” intryguje i angażuje. VanderMeer również dzieli pogląd, że w historiach o tajemnicy wcale nie chodzi o jej rozwikłanie, bo najcześciej przynosi ono rozczarowanie i zubożenie budowanego uprzednio świata. Zresztą, czym jest kolejna niewiadoma dla nas jako organizmów (samo)zwanych ludzkimi, żyjących na planecie zawieszonej w niezbadanej,...

książek: 854
Kaś | 2014-09-16
Przeczytana: 14 września 2014

W Southern Reach nic nie jest tak, jak być powinno: spośród członkiń dwunastej ekspedycji wróciły wszystkie oprócz najważniejszej - dyrektorki agencji. Na jej miejsce w okolice Strefy X trafia Kontroler - agent prześladowany przez tajemniczy Głos. Mężczyzna podejmuje próbę rozwikłania zagadek, jednak sprawy ulegają skomplikowaniu, gdy okazuje się, że nikomu nie można do końca ufać, a Strefa oddziałuje nie tylko na osoby znajdujące się w jej obrębie...

Po lekturze opisu "Ujarzmienia" spodziewałam się historii opowiedzianej z całkiem innej strony, niż miało to miejsce w pierwszym tomie cyklu - byłam pewna, że temat Strefy X będzie dogłębnie zanalizowany. Ci, którzy mają podobne nadzieje jak ja, mogą się mocno rozczarować - opowieść rozpoczyna się w pełnej symbiozie z wydarzeniami z "Unicestwienia" i właściwie nie wnosi do nich nic nowego. Akcja dzieje się niezwykle blisko Strefy, a jednocześnie nieznośnie daleko. Czytelnik, co jasne, dąży do rozwiązania zagadki, jednak nie otrzymuje...

zobacz kolejne z 948 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd