Księga jesiennych demonów

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,19 (2957 ocen i 227 opinii) Zobacz oceny
10
184
9
335
8
640
7
978
6
511
5
207
4
43
3
43
2
9
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375749915
liczba stron
472
kategoria
horror
język
polski
dodał
aspolski

Wierzysz w demony? Większość ludzi nie wierzy. Niesłusznie. Demony istnieją. I potrafią zniszczyć twoje życie. Tylko dlatego, że na kogoś musiało paść. A może kiedyś wszedłeś w ich sfery lub po prostu zwróciłeś na siebie ich uwagę zbytnim optymizmem? Może uśmiechnąłeś się w złym momencie? A teraz dziwisz się, że życie wali ci się na głowę... „Księga jesiennych demonów” to książka o...

Wierzysz w demony? Większość ludzi nie wierzy.

Niesłusznie. Demony istnieją. I potrafią zniszczyć twoje życie. Tylko dlatego, że na kogoś musiało paść. A może kiedyś wszedłeś w ich sfery lub po prostu zwróciłeś na siebie ich uwagę zbytnim optymizmem? Może uśmiechnąłeś się w złym momencie? A teraz dziwisz się, że życie wali ci się na głowę...

„Księga jesiennych demonów” to książka o wszystkim, co niezwykłe; o wszystkim, co nie powinno się zdarzyć w życiu normalnego człowieka. A jednak się zdarza.

Proste rozwiązania są dla prostych problemów. Dla ciebie jest Księga.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/ksiega-jesiennych-demonow/519

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 178
Rogi | 2017-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2017

Standardowy argument na obronę nierównych zbiorów opowiadań to "każdy znajdzie tu coś dla siebie". Do "Księgi Jesiennych Demonów" pasuje mi jednak w najlepszym wypadku "każdy znajdzie tu coś, co denerwuje go mniej niż reszta". Chociaż opowiadania są dosyć długie, praktycznie żadne nie uniknęło klasycznej wpadki konstrukcyjnej, objawiającej się pytaniem: "i co, to już koniec"? Zdarzają się błędy merytoryczne, nielogiczności i paskudny seksizm (opowiadanie "Piorun"), ale głównymi problemami są urywane zakończenia i nieustające utyskiwania bohaterów. Z racji tego ciągłego kwękania zlali mi się oni w jedną niesympatyczną postać - czyżby awatar Grzędowicza...? Choć wykonanie jest kompetentne od strony językowej, główną motywacją do brnięcia dalej była jednak dla mnie - niestety - satysfakcja z czepiania się. Najwyższa pora na "Pana Lodowego Ogrodu".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyny nie biją

Jak to dziewczyny nie biją? Ja zawsze byłam typem chłopczycy. Zamiast bawić się lalkami, wolałam babrać się w błocie. Nie mogłam nosić sukieneczek, bo...

zgłoś błąd zgłoś błąd