Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Albert i potwór

Tłumaczenie: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo: Zakamarki
7 (19 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
3
7
6
6
4
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Alfons och odjuret
data wydania
ISBN
9788377760611
liczba stron
32
słowa kluczowe
Katarzyna Skalska
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Albert nie może się bawić ani spać. Pod jego łóżkiem zamieszkał potwór. Pojawił się tego dnia, kiedy Albert uderzył na podwórku młodszego kolegę. Albert musi coś zrobić, żeby potwór wyprowadził się spod łóżka! Albert Albertson mieszka z bardzo miłym tatą i kotem Puzlem. Jak każdy kilkulatek czasem ma problemy z zasypianiem, potrafi rano strasznie się grzebać przed wyjściem do przedszkola i...

Albert nie może się bawić ani spać. Pod jego łóżkiem zamieszkał potwór. Pojawił się tego dnia, kiedy Albert uderzył na podwórku młodszego kolegę. Albert musi coś zrobić, żeby potwór wyprowadził się spod łóżka!

Albert Albertson mieszka z bardzo miłym tatą i kotem Puzlem. Jak każdy kilkulatek czasem ma problemy z zasypianiem, potrafi rano strasznie się grzebać przed wyjściem do przedszkola i jest niezwykle pomysłowy, zwłaszcza jeśli bardzo czegoś chce. Dzieci rozpoznają w Albercie swoje zachowania i emocje – radość zabawy, ciekawość świata, nieograniczoną fantazję, ale też złość, zazdrość czy strach.

Książki o Albercie, tłumaczone na kilkadziesiąt języków, rozeszły się dotąd w przeszło ośmiomilionowym nakładzie w Szwecji i poza jej granicami, a na ich kanwie powstały liczne spektakle teatralne i filmy animowane. W Szwecji to już kultowa seria, licząca ponad trzydzieści tytułów. Jej autorka i ilustratorka, Gunilla Bergström, otrzymała za swoją twórczość wiele nagród i wyróżnień, włącznie z wyborem jej książki na książkę roku 1997 przez szwedzkie Jury Dziecięce.

W 2012 roku minęło 40 lat od ukazania się pierwszej historii o Albercie Albertsonie, który w Szwecji nazywa się Alfons Åberg. Przy okazji jubileuszu Gunilla Bergström uhonorowana została przez szwedzki rząd medalem Illis quorum za „nowatorską twórczość literacką i ilustratorską znakomicie ukazującą świat z dziecięcej perspektywy”.

 

źródło opisu: http://www.zakamarki.pl/index.php/albert-i-potwor....(?)

źródło okładki: http://www.zakamarki.pl/index.php/albert-i-potwor....»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 522
Monika Posiadała | 2015-08-29
Na półkach: 2015

Może i fajna, ale jakaś taka krwawa ;) Albert grał z chłopakami w piłkę. Niestety po wspaniałym i mocnym wykopie, nowa piłka się gubi, a Albert w złości atakuje małego chłopca - pomocnika, który tę piłkę podawał. Ten atak na bezbronnego sprawia, że u chłopaka pod łóżkiem pojawia się potwór. Potwór który nie chce odejść, a Albert ma przeczucie, że jego pojawienie się związane jest z uderzeniem małego chłopca na boisku.
Moje Dziecię i tak było dość przejęte faktem pojawienia się potwora pod łóżkiem (choć AŻ taki straszny nie był, a my od jakiegoś czasu praktykujemy: "uciekaj potworze do szafy!"), więc wstawki o krwi z nosa wylewającej się z każdą kartką instensywniej na książkę i o tym, że zaatakowany przez Alberta chłopiec "może umarł, może nie żyje" - wcale nie pomagały.
Agresja, którą trudno jest wyładować i odpowiednio ukierunkować to na pewno ważny problem, jednak, w moim odczuciu, sposób przedstawienia tej historii jest zbyt drastyczny, przynajmniej dla mojego 4 latka. i nie chodzi wcale o tego potwora ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzech

Jest 00:30. Kiedy 3 godziny temu zaczęłam czytać tą książkę, miałam nadzieję na jakiś dreszczyk emocji. Niestety. Bardzo dobrze napisana książka, auto...

zgłoś błąd zgłoś błąd