Inwazja jaszczurów

Tłumaczenie: Jadwiga Bułakowska
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,4 (299 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
29
8
74
7
103
6
32
5
15
4
4
3
8
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Válka s mloky
data wydania
ISBN
8306026691
liczba stron
307
język
polski
dodał
Jarek

Pośród wysp południowego Pacyfiku żyją tajemnicze istoty, zwierzęta o zdumiewających zdolnościach. Poławiacz pereł, kapitan Van Toch, zaznajamia się z niezwykłymi stworami, przy czym odkrywa grożące im niebezpieczeństwo. Postanawia je ocalić: zwierzęta okazują się pożyteczne, pracują na rzecz człowieka, aż w końcu ludzie uzależniają się od usług genialnych jaszczurów. Lecz te domagają się...

Pośród wysp południowego Pacyfiku żyją tajemnicze istoty, zwierzęta o zdumiewających zdolnościach. Poławiacz pereł, kapitan Van Toch, zaznajamia się z niezwykłymi stworami, przy czym odkrywa grożące im niebezpieczeństwo. Postanawia je ocalić: zwierzęta okazują się pożyteczne, pracują na rzecz człowieka, aż w końcu ludzie uzależniają się od usług genialnych jaszczurów. Lecz te domagają się coraz to nowych ustępstw i przywilejów i dochodzi do dramatycznego konfliktu pomiędzy jaszczurami i ludźmi. Główną rolę w jego eskalacji grają media, których zdolność do wywoływania zbiorowej psychozy Čapek ukazuje bardzo trafnie, a zarazem dowcipnie.

 

źródło opisu: http://encyklopediafantastyki.pl/

źródło okładki: http://encyklopediafantastyki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (680)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2061
Wojciech Gołębiewski | 2015-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2015

Capek (1890 -1938) został przez świat zapamiętany dzięki wprowadzeniu do języka i cywilizacji amerykańskiej słowa "ROBOT", dzięki sztuce z 1920 roku pt "R.U.R" ("Rosum's Universe Robots). Napisana 15 lat później "Inwazja Jaszczurów" to utwór satyryczny i antyutopijny. W języku angielskim kwalifikuje się ją do utworów dystopijnych. Zacząłem w tej sytuacji szukać i w końcu znalazłem różnicę między antyutopią a dystopią. Artur Czesak IJP, Kraków, na stronie "literatura faktu" pisze:
"Dr Joanna Czaplińska z Uniwersytetu Szczecińskiego, której niniejszym serdecznie dziękuję, poinformowała mnie, że rozróżnienie antyutopia –dystopia znajdujemy m.in. w Leksykonie polskiej literatury fantastycznonaukowej A. Niewiadowskiego i A. Smuszkiewicza (Poznań 1990). Antyutopia to: „utwór zbliżony do dystopii i często niesłusznie z nią utożsamiany, ponieważ podobnie jak dystopia prezentuje zawsze negatywny obraz porządku społecznego....

książek: 254
nekobasu | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Podchodzenie do tej książki jak do sf czy, szerzej, fantastyki to niekoniecznie dobry trop, podobnie jak odczytywanie jej tylko w kategorii antyhitlerowskiej satyry. Moim zdaniem jest to rzecz o tym, jak sprzężenia zwrotne na linii ekonomia-polityka-nauka-obyczajowość-kultura oddziałują na ludzkie życie. Jest to więc książka o "wielkim" biznesie, który zaczyna się od pirackiej przygody z pozyskiwaniem od Płazów pereł na drodze wymiany, a kończy na sprzedaży Płazów jako taniej siły roboczej na globalną skalę. O "wielkiej" polityce i nierozerwalnie z nią związanej wielkiej hipokryzji, w ramach której państwa składające pokojowe deklaracje zbroją siebie i "swoje" Płazy, a państwa neutralne dostarczają im broń. O "wielkiej" nauce, która dąży do prawdy o Płazach tylko pod warunkiem, że ta prawda odpowiada człowiekowi i jego dominacji nad wszystkim co żywe. I wreszcie o "wielkiej" kulturze, która zamiast reprezentować niezależną ludzką myśl, służy interesom pozostałych...

książek: 414
Wojtek | 2014-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2014

Mimo, iż książka odnosi się w dużej mierze do czasów historycznych (okres międzywojenny, kolonizacje XX w.) to uważam, że w wielu aspektach jest nadal aktualna. Wszelkie zarzuty więc, jakoby książka miała "trącić myszką" itp. uważam za nietrafione.

książek: 691
Patrycja Perzyna | 2017-08-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 13 sierpnia 2017

Niesamowicie fascynująca krótka książeczka o wizji końca rządów ludzkiego gatunku na świecie..  Čapek od tej pory to dla mnie kolejny Lem czy Orwel. Żeby w tak utopijnej historyjce przemycić wizję politycznego konfliktu, wizje niebezpieczeństwa faszyzmu.. a pozatym ludzkiej głupiej natury zdobywania władzy, bycia silniejszym, ważniejszym, lepszym.
Zawsze jestem zauroczona takimi pisarzami którzy w ten sposób traktują pisarstwo.. zabawa a jednak najwyższa powaga tematu..
Jeden najlepszy według mnie cytat tek książki:"Gdyby chociaż Jaszczury nie były takie przeciętne - przyznał się w końcu z trudem X.- Owszem, są w pewnym stopniu wykształcone, ale dzięki temu są jeszcze bardziej ograniczone, przyswoiły sobie bowiem z cywilizacji ludzkiej wszystko, co jest przeciętne, użytkowe, mechaniczne, szablonowe. Stanęły u boku ludzkości jak faulu Wagner u boku Fausta i uczą się z ksiąg ludzkich jak ludzki Faust, z tą jednakże różnicą,  że to im wystarcza, że nie budzi w nich żadnych...

książek: 363
Zbigniew_Malinowski | 2018-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2018

Tytuł jest oczywiście błędnie przetłumaczony, bo w oryginale chodzi o wojnę z płazami, a jaszczury płazami nie są.
Ale to jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić. Bo cała reszta jest wspaniała. Niektórzy mogliby tę książkę nazwać dystopią, bo przestawia czarną wizję przyszłości, ale sam Čapek w przedmowie pisze, że "to nie utopia - to dzień dzisiejszy".

Mógłbym "Inwazję" odnieść do dwu innych znanych dystopii a więc do "1984" i "Nowego wspaniałego świata" ale to byłoby dla Czecha degradacją: jego utwór jest po prostu świetną literaturą, z polotem, poczuciem humoru (gorzkim jak czeskie piwo) i lekką w czytaniu, czego o dziełach dwu Anglików powiedzieć nie mogę. Ich wizje były bardzo jednoznaczne i wręcz "łopatologiczne", zaś Čapek zrobił coś, co jest czytelne, ale wcale nie jednoznaczne. Ewidentnie odnosi się do nazizmu hitlerowskiego ale ograniczenie do tego jednego tematu nie oddaje treści. To jest i o niemocy organizacji międzynarodowych względem agresji, to jest o...

książek: 5801
Fidel-F2 | 2015-10-11
Na półkach: Przeczytane

Czysta rewelacja. Autor w lekkiej, przesyconej humorem i zjadliwą ale i subtelną ironią formie smaga człowieka i ludzkość, za głupotę, egoizm, obłudę, chciwość i całą tę resztę o której wszyscy (no prawie) wiemy. Bystry umysł i wyjątkowa zdolność obserwacji pozwalają Čapkowi stworzyć nadzwyczaj celną, profetyczną wizję przyszłości. I na dodatek, sama powieść w zasadzi w ogóle się nie zestarzała, ani formalnie ani ze względu na przesłanie. To jedna z tych pozycji które trzeba koniecznie przeczytać.

książek: 414
Kazik | 2012-04-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Czeska
Przeczytana: 07 kwietnia 2012

Kapitan Van Toch, oryginał w gorącej, morskiej wodzie kąpany, nie ma lekko. Zatrudniające go ważniaki chcą nowych miejsc do wyławiania pereł, a skąd, do diabła, ma je wziąć, skoro od lat cały południowy Pacyfik został z nich wyczyszczony jak miska wygłodniałego wilczura?! Przypadkowo krewki kapitan trafia na "wyspę Diabła", gdzie żyje przedziwny gatunek Płazów. Kapitan bierze je pod swoje opiekuńcze skrzydła i uczy kilku całkiem przydatnych umiejętności, po czym wraca na rodzinną Czechosłowację, by znaleźć sponsora i przedstawić mu nietypową propozycję...

Tradycyjnie, jak to Capek - ludzie dokonują przełomowego odkrycia, ludzie są nieufni wobec przełomowego odkrycia, ludzie szybko się przekonują, że przełomowe odkrycie generuje całą masę pieniążków, ludzie mimo wyraźnych sygnałów ostrzegawczych nie chcą się pozbyć przełomowego odkrycia (pamiętajcie, pieniążki), i w efekcie wszystko się chrzani. Pierwsza połowa książki jest w sumie lekka, dopiero z rozwojem akcji robi się coraz...

książek: 694
panna_lovegood | 2018-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2018

Stuprocentowa i pełnokrwista satyra na ludzkość. Kapitan żeglugi dalekomorskiej Van Toch znajduje nowy gatunek płazów. Płazy owe okazują się zaskakująco sprytne. Dobroduszny kapitan opiekuje się nimi i uczy obrony przeciw naturalnymi drapieżnikami. W związku z tym Płazy mogą się mnożyć i rozwijać. Początkowo wykorzystywane do poławiania pereł, stopniowo stają się dla wszystkich państw świata tanią siłą roboczą. Jednak powoli zaczynają mieć przewagę liczebną.

Wbrew pozorom Płazy odgrywają marginalną rolę w książce. Powieść jest raczej o ludziach i ich zachowaniu wobec Płazów. Najpierw obchodzą się z nimi jak barbarzyńcy ze zwierzętami. Później okazuje się, że przez swoje bezmyślne prawa, obyczaje, stosunki międzynarodowe i kapitalizm, nie są w stanie przeciwstawić się nowemu gatunkowi, który zaczyna dominować. Tak bardzo prawdziwe - nikt nie jest w stanie racjonalnym myśleniem przebić grubej warstwy norm i dyplomacji, otaczających ludzkość jak kaftan bezpieczeństwa. Udającą, że...

książek: 335
rodzynidas | 2013-06-23
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 23 grudnia 2013

Miałem obawy przed czytaniem tejże książki - zwłaszcza że jej tytuł brzmiał niczym niskobudżetowy horror. Wraz z rozpoczęciem jednak czytania wszelkie obawy zniknęły, obróciły się w pył.

Książka jest przede wszystkim satyrą, znakomicie oddającą realia świata międzywojennego. Autor z charakterystycznym dowcipem (nie znając narodowości autora łatwo można byłoby wywnioskować, że pochodzi z Czech) opowiada losy relacji między inteligentnymi jaszczurami a jeszcze inteligentniejszymi ludźmi, którzy podporządkowali sobie jaszczury i uczynili z nich niewolników.

Książka jest wieloaspektowa, porusza szereg ważnych tematów. Autor wyśmiewa działania dyplomatyczne państw, które podpisują między sobą traktaty, które później niż nie znaczą. Zwraca uwagę na wszelkie ruchy społeczne, dążące do wyzwolenia jaszczurów, żądające powszechnej edukacji - nie da się ukryć, że odnosi się do tych ludzi, chcących na wszelki możliwy sposób naprawiać świat, z ironią. Ponadto w sposób bardzo obrazowy...

książek: 1308
Domeru | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 22 lipca 2017

Jakiś czas temu przeczytałem "Fabrykę absolutu" tego samego autora i odtąd planowałem przeczytać więcej - książka 9/10 nie zdarza się codziennie. Tym razem też się nie zdarzyła, ale niewiele brakowało. Jestem pod wrażeniem przenikliwości autora, jego spostrzegawczości i trafności przy wyciąganiu wniosków z obserwacji. Czytało się różnie - chwilami było lekko i zabawnie, chwilami smutno i przerażająco, zdarzyło się też kilka nudnych dłużyzn, które jednak były potrzebne do pokazania szerszego obrazu. Kwalifikować książki do żadnego gatunku nie będę, bo na każdym poziomie byłby inny - z wierzchu fantastyka, gdzieś pod spodem satyra polityczna z historycznymi odniesieniami (historycznymi teraz, w chwili pisania książki wcale historyczne nie były), a jeszcze głębiej traktat filozoficzno-antropologiczno-socjologiczny. I na każdym z tych poziomów trudno uwierzyć, że książka została napisana ponad osiemdziesiąt lat temu.

zobacz kolejne z 670 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd