Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął

Wydawnictwo: Świat Książki
7,51 (5119 ocen i 883 opinie) Zobacz oceny
10
496
9
713
8
1 557
7
1 262
6
686
5
222
4
85
3
57
2
24
1
17
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hundraåringen som klev ut genom fönstret och försvann
data wydania
ISBN
9788379437931
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Ponad milion sprzedanych egzemplarzy w samej Skandynawii! Życiowa podróż szwedzkiego Forresta Gumpa po ostatnich stu latach losów świata. Właśnie minęło dziesięć dekad nadzwyczaj bogatego w wydarzenia życia Allana Karlssona. Problem tylko w tym, że zdrowie nie odmawia posłuszeństwa i wygląda na to, że wielka feta z okazji setnych urodzin będzie musiała się odbyć w domu spokojnej starości....

Ponad milion sprzedanych egzemplarzy w samej Skandynawii!

Życiowa podróż szwedzkiego Forresta Gumpa po ostatnich stu latach losów świata.

Właśnie minęło dziesięć dekad nadzwyczaj bogatego w wydarzenia życia Allana Karlssona. Problem tylko w tym, że zdrowie nie odmawia posłuszeństwa i wygląda na to, że wielka feta z okazji setnych urodzin będzie musiała się odbyć w domu spokojnej starości. Jednak człowiek, który jadł kolację z przyszłym prezydentem Trumanem, leciał samolotem z premierem Churchilem, pił wódkę ze Stalinem i zaznajomił się z Mao Zedongiem, nie może tak po prostu zdmuchnąć świeczek na torcie. Wymyka się przez okno i rusza w swą ostatnią życiową podróż...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2014

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 168
Frigg | 2014-12-13
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 13 grudnia 2014

Sięgając po "Stulatka..." spodziewałam się słodko-gorzkiej opowieści o mężczyźnie, który był wielkim człowiekiem a na starość, łagodnie mówiąc, ześwirował. Nie interesowałam się filmem, nie słyszałam nic o tej historii. Przeczytałam jedynie blurb, więc mogę czuć się rozgrzeszona. Książka Jonassona nie ma w sobie ani odrobiny powagi. Nie ma tutaj miejsca na melancholię i smutek. Pierwszy raz zdarzyło mi się, że podczas czytania wybuchnęłam śmiechem (i to nie jednokrotnie). Oprócz intrygującej historii trzeba docenić również świetny styl pisania. I tutaj dużo ludzi może się ze mną nie zgodzić. "Stulatka..." trzeba czytać z lekkim przymrużeniem oka. Ktoś kto lubi rzetelną literaturę raczej nie będzie zadowolony. Bohaterzy są, lekko mówiąc, beztroscy. Przecież trup w zamrażalce nie jest powodem do przestania rozkoszowania się śniadaniem, prawda Allan? Tworzy to trochę absurdalną wizję, lecz na tym działaniu opiera się humor w książce Jonassona.
Nie byłam przekonana do opowieści z przeskokami w czasie. W "Stulatku..." naprzemiennie występuje opowieść o przeszłości Karlssona i teraźniejsze wydarzenia. Nie było to jednak tak męczące jak przypuszczałam, a to za sprawą dobrego warsztatu autora. Obie historie prowadzone były dynamicznie i obie były równie ciekawe. W ostatnim rozdziale dochodzimy do miejsca w którym zaczyna się pierwszy rozdział. Wnioskuję więc, że gdyby ktoś się uparł mógłby czytać rozdziały chronologicznie. Myślę jednak, że odbierze to pewien urok czytania.
O samej historii nic nie powiem, jest tak drobiazgowa i dopracowana, że każdy powinien ją odkrywać sam.
Książka jest dla mnie rewelacyjna i w pełni zasługuje na najwyższą ocenę. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzesznik

Jakiś czas temu powiedziałam mojemu koledze o tej książce (M. pozdrawiam cię serdecznie!). Ów kolega pochodzi z Suwałk i nie mógł wyjść ze zdumienia,...

zgłoś błąd zgłoś błąd