Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bezprym. Pierworodny syn pierwszego króla Polski. 986 – zima/wiosna 1032

Wydawnictwo: Avalon
7,21 (19 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
6
7
7
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377301159
liczba stron
272
kategoria
historia
język
polski
dodał
welesxxi

Dzieje Bezpryma, najstarszego syna pierwszego polskiego króla Bolesława Chrobrego, były zaiste tajemnicze i to zarówno za życia, jak i po śmierci. Jego istnienia nie odnotowało żadne ze średniowiecznych polskich źródeł. Nic więc dziwnego, że aż do schyłku XVIII w. nie był znany nauce polskiej, protestowano nawet że istniał, kiedy w jednej z niemieckich kronik i jednym z niemieckich roczników...

Dzieje Bezpryma, najstarszego syna pierwszego polskiego króla Bolesława Chrobrego, były zaiste tajemnicze i to zarówno za życia, jak i po śmierci. Jego istnienia nie odnotowało żadne ze średniowiecznych polskich źródeł. Nic więc dziwnego, że aż do schyłku XVIII w. nie był znany nauce polskiej, protestowano nawet że istniał, kiedy w jednej z niemieckich kronik i jednym z niemieckich roczników wypatrzyli go obcy badacze. Kiedy w końcu pogodzono się w Polsce z jego istnieniem, przez większość XIX w. identyfikowany był z najmłodszym synem Bolesława Chrobrego, Ottonem i występował jako „Otton Bezprym”. Historyczność Bezprymowi przywrócił dopiero w 1876 r. Anatol Lewicki, badacz, spod którego pióra wyszła w wielu miejscach aktualna do dziś biografia Mieszka II, trzeciego z synów Bolesława Chrobrego. Kiedy już pogodzono się w nauce polskiej z istnieniem Bezpryma, w oparciu o enigmatyczną notkę niemieckiego rocznika iż zginął jako książę zasiadający na tronie polskim z powodu najstraszniejszej srogości swego tyraństwa przypisywać mu zaczęto wszystko co tylko historyk mógł uznać za najgorsze, a co w istotny sposób przyczyniło się do upadku królestwa polskiego rychło po śmierci Bolesława Chrobrego. Zadanie to ułatwione jest faktem, że tak naprawek poza trzema informacjami źródłowymi (że się urodził, został wygnany z Polski, mimo to zasiadł na tronie i zaraz zginął) niczego pewnego więcej o nim nie wiadomo. W prezentowanej monografii po raz pierwszy w jednym miejscu zebrano, omówiono i oceniono hipotezy pokoleń badaczy dotyczące osoby Bezpryma. Autor, oddalając jedne hipotezy, nie waha się zaprezentować i własnych, nowych. Stawia sobie jednak za cel nie tyle przekonanie Czytelnika do własnej wizji dziejów Bezpryma, co chęć rozbudzenia dyskusji o tym niegdyś całkowicie zapomnianym księciu polski, a później obarczanym winą za prawie wszystko zło, które mogło się zdarzyć w Polsce na przełomie lat dwudziestych/trzydziestych XI wieku.

 

źródło opisu: Avalon

źródło okładki: Avalon

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2062

Mnich pokorny, pustelnik, świętych wspomożyciel. Nieboga niesłusznie oczerniona. Nikt dotąd nie ośmielił się w ten sposób scharakteryzować Bezpryma. Dotąd Bezprym był tyranem, który zagarnął nienależną mu władzę, poganinem, nawet okrutnym psychopatą. Aż przyszedł Błażej Śliwiński i postanowił napisać jego historię na nowo.

Tak rozbieżne poglądy pojawiają się zazwyczaj w przypadku postaci, o których zachowały się szczątkowe informacje. Tak jest rzeczywiście z Bezprymem - właściwie mamy o nim dwie wzmianki. Na takiej bazie opracować biografię na 250 stron wydaje się zgoła niemożliwe. Dotąd mogliśmy przypuszczać, że akurat ten władca Polski monografii się nigdy nie doczeka. Były to jednak błędne przekonania.

Seria Wydawnictwa Avalon poświęcona średniowiecznym władcom ciekawie się rozwija. Dzięki niej otrzymujemy nie tylko wznowienia zasłużonych prac, ale również biografie zupełnie nowe, wypełniające luki na książkowym rynku. Wydana w tej serii praca poświęcona Bezprymowi dowodzi, że wydawnictwo potrafi również zaskakiwać.

Od pustelnika do tyrana

Prof. dr hab. Błażej Śliwiński jest kierownikiem Zakładu Historii Polski Średniowiecznej i Nauk Pomocniczych Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Wyjaśnieniem zagadki Bezpryma zajął się więc specjalista. Nie oznacza to jednak, że autor uniknął kontrowersji.

Według Śliwińskiego, Bezprym urodził się gdzieś między 985 r. a przełomem lat 986/987. Po zjeździe gnieźnieńskim towarzyszył Ottonowi III w drodze do Rzymu. W 1001 r. po upadku Tivoli św. Romuald namówił go do porzucenia świeckiego życia i zostania eremitą w Pereum. By wyrwać stamtąd swojego pierworodnego syna Bolesław Chrobry posłał do mnichów, chcąc ściągnąć ich do zaplanowanej u siebie pustelni. Wśród braci przybyłych z Pereum zabrakło jednak Bezpryma. Ten udał się do kraju później, lecz w drodze został schwytany przez księcia czeskiego Jaromira i wykastrowany. W tej sytuacji Chrobry uposażył Bezpryma ziemią chełmińską, jednak zrezygnował z desygnowania go na swojego następcę, widząc w nim Mieszka II. Po śmierci króla w 1025 r. synowie Otton i Bezprym naciskali na większy ich udział we władaniu państwem, na co Mieszko II zareagował ich wygnaniem. Bracia udali się na Ruś, gdzie jednak nie uzyskali takiego poparcia, na jakie liczyli. Dopiero w 1029 doszli do porozumienia z cesarzem Konradem II, w wyniku którego dwa lata później Mieszko II został usunięty z tronu a na czele państwa obce siły posadziły Bezpryma. Ten co prawda krwawo, ale z sukcesem rozprawił się ze stronnikami ustępującego władcy i lokalnymi buntami społecznymi w Wielkopolsce. Niedługo później, bo już na początku marca 1032 r. zginął skrytobójczo z ręki jakiegoś możnego.

Tak wygląda historia władcy naszego kraju oczami Śliwińskiego. Większość tych wydarzeń to hipotezy palcem na wodzie pisane. Autor z jednej strony podkreśla, że dla historyków nic nie może być pewne, który to fakt powinni przyjmować z pokorą, ale z drugiej strony swoimi wyjaśnieniami raczej próbuje upewnić nas co do pomysłów wątpliwych a często zupełnie niewiarygodnych. Wątpliwy jest choćby pobyt Bezpryma w Pereum a już zupełnie niewiarygodna jego kastracja w Czechach. Przyjrzyjmy się bliżej dwóm poruszonym przez autora wątkom, tj. reakcji pogańskiej i tyranii rządów, by uświadomić z jakimi faktograficznymi problemami mamy do czynienia.

Gorliwy chrześcijanin czy pogański aktywista?

Śliwiński neguje związek Bezpryma z jakimikolwiek wystąpieniami pogańskimi. Czyniąc go mnichem konsekwentnie nie może go uznać później za przywódcę antychrześcijańskiego buntu. Sam bunt również odsuwa w czasie przychylając się do opinii umiejscawiających go po śmierci Mieszka II w 1034 r. a może nawet dopiero w 1037. Rok 1034 ma oparcie źródłowe w Rocznikach hildesheimskich i Kronice Anonima tzw. Galla. Daty około 3 lata wcześniejsze znajdujemy jednak w Powieści minionych lat (1030 lub 1031), Żywocie Mojżesza Węgrzyna i kronice Benedykta Minoryty (tutaj również jeszcze jeden wcześniejszy bunt z 1022 r.). Oprócz tego Kosmas zna jedynie prześladowania z roku 1022. I jak tu być mądrym? Nic nie jest stracone. Kosmasowi często zdarzały się pomyłki w datach, stąd zapewne również w tym przypadku pominął jedną rzymską cyfrę X przez co zmienił właściwą datę, tj. rok 1032. Przepisujący w XIV w. czeskie kroniki Benedykt Minoryta potraktował zapis Kosmasa jako jakieś inne powstanie, oprócz znanego mu z lat 1031-32, więc uznał, że powstania były dwa. Wygląda więc na to, że kilka źródeł zupełnie niezależnie od siebie (Powieść, Żywot, Kosmas) stwierdzałoby wybuch reakcji pogańskiej po śmierci Bolesława Chrobrego w latach 1030-32, co też znacznie szerzej ode mnie uargumentował Gerard Labuda. Niemiecki rocznik (a za nim Anonim) pomylił natomiast śmierć Bolesława Chrobrego ze śmiercią Mieszka II i przesunął bunt na lata po śmierci Mieszka II zamiast Chrobrego. Rozumiem jeśli ktoś ma wątpliwości co do takiej interpretacji historycznych zapisków. Jednak niedawno, zupełnie niezależnie od tego wszystkiego, otrzymaliśmy wskazówkę chronologiczną dostarczoną przez archeologię. Sławomir Moździoch odkrył wielecką kącinę wybudowaną na miejscu zniwelowanego wału grodu we Wrocławiu. Datowanie dendrochronologiczne drewna użytego do budowy wskazało, że zostało ono ścięte między późną jesienią 1032 a wiosną 1033. W państwie chrześcijańskim taka pogańska świątynia nie miała prawa istnieć. Trzeba więc uznać, że najpóźniej jesienią 1032 r. reakcja pogańska zakończyła się sukcesem a wieleccy osadnicy na Śląsku mogli cieszyć się wolnością religijną. Nawet jeśli Bezprym nie był przywódcą tych wystąpień to z wielkim prawdopodobieństwem był ich świadkiem przed swoją śmiercią wiosną 1032 r. Śliwiński wszystko to wie, jednak próbuje podważać zarówno ustalenia Labudy, jak i szybkie użycie ściętego drewna do budowy kąciny.

Recenzja do przeczytania w całości na:
http://mediewalia.pl/ksiazki/bezprym/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monolog i inne zapiski

To już drugi zbiór opowiadań Jana Himilsbacha który czytałem. Utwory cechuje charakterystyczny bachiczny i peerelowski klimat, jednakże wielu w moim o...

zgłoś błąd zgłoś błąd