Dragon Age: Until We Sleep vol. 1

Cykl: Dragon Age comic (tom 10) | Seria: Dragon Age
Wydawnictwo: Dark Horse
5,69 (13 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
5
6
0
5
4
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781616552190
liczba stron
22
słowa kluczowe
fantasy, Dragon Age, komiks
kategoria
komiksy
język
angielski
dodała
Isiliel

Allied with the world’s most feared warrior race—the qunari—the pirate Isabela, and the rogue Varric, King Alistair brings battle royale to the evil mage responsible for his father’s disappearance!

 

źródło opisu: Dark Horse Comics, 2013

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 113
NieTylkoGry | 2017-02-26
Na półkach: Przeczytane, Dział komiksu

W maju 2013 roku wydawnictwo Dark Horse wypuściło ostatni zeszyt trzeciej części komiksu Dragon Age: Until We Sleep, równocześnie zamykając serię poświęconą tej historii. Wspólna wyprawa Alistaria, Izabeli i Varrika dobiegła końca. I co? Zgodnie z moimi wcześniejszymi przewidywaniami nie zapytam: Panie Gaiderze, jak żyć?

Uwaga, mogą pojawić się niewielkie spoilery.

Jako, że jest to finałowy fragment opowieści, to będę go oceniać mając na względzie całość fabularną i techniczną. Zacznijmy od tego, że twórcy pozostali ci sami: za warstwę merytoryczną odpowiadali scenarzysta BioWare, David Gaider i Alexander Freed (o którym nie wspomniałam we wcześniejszych recenzjach, za co przepraszam), a za stronę wizualną Chad Hardin. No i znowu – wygląda świetnie, czyta się z prędkością światła. Tylko to zakończenie…

Ale bez obaw, nie będę hejterem. Naprawdę sporo elementów mi się podobało i projekt zaliczam do udanych. Nasza trójka podróżników dociera wreszcie do celu, siedziby potężnego magistra Aureliana Titusa, Ath Velanis. Nie jest to jednak jedyne miejsce jakie odwiedzają i tu pojawia się pierwszy plus. Jak podpowiadać może nam tytuł – trafiamy do Pustki. Szczerze mówiąc, nie byłam fanką wypraw do krainy Śniących podczas grania czy to w pierwszą, czy drugą część Dragon Age. Podobne misje zaliczałam szybko i konkretnie – byle do domu! Dlatego tym bardziej zdziwiło mnie, że ta część opowieści może być tak fajna (moim zdaniem jeden z najbardziej kozackich momentów). Sny i koszmary bohaterów są przedstawione bajecznie. Każdy z nich to taka mała perełka, na którą się czeka, choć nie ma się pewności czy się pojawi. Aż szkoda, że tak krótko to trwało.

Jako, że ten numer jest poświęcony fabularnie Varrikowi (głównym bohaterem pierwszego tomu był Alistair, drugiego – Isabela), to kolejną zaletą jest pojawienie się w opowieści… Bianki! Wcześniej można było jedynie przypuszczać, że imię kuszy szlachetnego krasnoluda nie wzięło się znikąd, twórcy gry nie dali nam na ten temat zbyt wielu informacji. Tym razem też nie dowiadujemy się za dużo na jej temat, ale sam fakt jej pokazania jest świetny, przynajmniej dla mnie.

Dalszą część recenzji możecie przeczytać na: https://nietylkogry.pl/post/recenzja-komiksu-dragon-age-until-we-sleep/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chudszy

Kolejny z rzędu tytuł Kinga po który sięgnąłem i ciągle czuje niedosyt. Zacząłem od "Szkieletowej Załogi" i dzięki opowiadaniu "Mgła...

zgłoś błąd zgłoś błąd