Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królowa śniegu

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
5,58 (128 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
0
8
11
7
27
6
28
5
29
4
9
3
12
2
4
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Snow Queen
data wydania
ISBN
9788378185710
liczba stron
272
słowa kluczowe
Jerzy Kozłowski, Salamandra, LGBT
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Barrett Meeks wędruje przez park, gdy jakiś odruch każe mu spojrzeć w niebo: widzi światło, które zdaje się przyglądać mu niczym Bóg. W tym samym czasie Tyler, jego starszy brat muzyk, próbuje napisać piosenkę weselną dla Beth, jego przyszłej żony, która jest poważnie chora. Barrett nieoczekiwanie zwraca się w stronę religii, natomiast Tyler nabiera coraz większego przeświadczenia, że jedynie...

Barrett Meeks wędruje przez park, gdy jakiś odruch każe mu spojrzeć w niebo: widzi światło, które zdaje się przyglądać mu niczym Bóg. W tym samym czasie Tyler, jego starszy brat muzyk, próbuje napisać piosenkę weselną dla Beth, jego przyszłej żony, która jest poważnie chora.
Barrett nieoczekiwanie zwraca się w stronę religii, natomiast Tyler nabiera coraz większego przeświadczenia, że jedynie narkotyki pomogą mu uwolnić moce twórcze. Beth mężnie stara się stawić czoło swojej śmiertelności.

 

źródło opisu: Rebis, 2014

źródło okładki: katalog wydawniczy Rebis

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1514
MJJW | 2014-12-20
Przeczytana: 20 grudnia 2014

Trudno przekonać mi się do tej książki. Niby temat dość istotny, może nawet ważny, ale lektura jest męcząca. Irytują wtrącenia, ciągłe nawiasy (w oryginale też są?), dygresje, często wydające się nie na miejscu, do tego maniera opisywania wielu szczegółów z takim pietyzmem, jakby były najważniejsze w całej opowieści. Symbolizm i semiotyka niektórych rzeczy swoją drogą, ale czytelnika nie można przytłoczyć miernością opisu, do tego monotonnym i nudnym.

Wystarczy akapit z początku książki: "Nie chce jednak odchodzić [Tyler] od okna w tym stanie mętnej melancholii. Powrót do łóżka za bardzo przypominałby wizytę w teatrze na subtelnie wzruszającej sztuce, która zmierza do ni to tragicznego, ni to szczęśliwego finału i zaczyna przygasać, aż na scenie nie zostaje ani jeden aktor, i widownia uzmysławia sobie, że przedstawienie musiało dobiec końca, że pora wstać i wyjść z teatru.", albo jeszcze inny fragment: "Ta całkowicie zwyczajna czynność pociesza go, zauważa, biegnąc wzdłuż Knickerbocker Avenue, zostawiając za sobą nikły, szybko rozwiewający się ślad własnych wydechów, jak lokomotywa tocząca się przez wciąż pogrążone we śnie, przykryte śniegiem miasto, chociaż Bushwick przypomina prawdziwe miasto podległe strukturalnej miejskiej logice (w przeciwieństwie do jego prawdziwego stanu: chaotycznie wzniesionych budynków, zaśmieconych gruzem parkingów, bez centrum i obrzeży) tylko o świcie, tylko w tej stężałej cichości, która już niedługo się skończy." A podobnych fragmentów znalazłoby się więcej.

Niestety czułem, że brnę bardziej przez zaspy brudnego śniegu, albo nawet kałuże błota pośniegowego, niż przez lekkie i pięknie śnieżne wydmy w zimowej scenerii. Królowa śniegu Cunninghama wydaje mi się przeceniona, po prostu. Źle się czyta, a nawet najgenialniejszy temat nie uratuje formy, a co ciekawe, nie jestem jakimś formalistą, więc to też o czymś świadczy. Niestety, na niekorzyść autora.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sezon niewinnych

Jo Nesbo może spać spokojnie. Teza o pojawieniu się konkurenta dla autora powieści o Harrym Hole była mocna przesadzona, a wręcz zupełnie niepra...

zgłoś błąd zgłoś błąd