Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie i nauka mistrzów Dalekiego Wschodu Tomy 1,2,3,4,5

Wydawnictwo: Dylis Autorska Agencja Reklamowa
7,23 (26 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
4
7
8
6
4
5
1
4
0
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
ISBN
8391734609
liczba stron
485
kategoria
historyczna
język
polski

W 1894 roku jedenastu uczonych amerykańskich zorganizowało cicho i bez rozgłosu specjalną wyprawę do Indii, Tybetu i Chin, aby przeprowadzić badania nad niezwykłymi osiągnięciami tamtejszych wtajemniczonych, mistrzów jogi, fakirów i wszelkiego rodzaju cudotwórców , których oficjalna nauka traktowała jak pospolitych oszustów. Ekspedycja spędziła na Dalekim Wschodzie kilka lat. Będąc w ścisłych,...

W 1894 roku jedenastu uczonych amerykańskich zorganizowało cicho i bez rozgłosu specjalną wyprawę do Indii, Tybetu i Chin, aby przeprowadzić badania nad niezwykłymi osiągnięciami tamtejszych wtajemniczonych, mistrzów jogi, fakirów i wszelkiego rodzaju cudotwórców , których oficjalna nauka traktowała jak pospolitych oszustów. Ekspedycja spędziła na Dalekim Wschodzie kilka lat. Będąc w ścisłych, osobistych kontaktach z wieloma mistrzami badała w bezsporny, naukowy sposób ich dokonania. Członkowie wyprawy dostąpili zaszczytu poznania wielu dokumentów nie znanych na Zachodzie, dotyczących historii naszej planety i licznych cywilizacji istniejących uprzednio. Wszystkie e działania miały na celu przygotowanie ludzkości do wchodzenia w nadchodzącą erę...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2044
SEKAi | 2015-10-13

Jak jestem antyreligijny, tak cisną mi sie słowa na usta.... O Matko Boska, trzeba mieć uwiąd mózgu aby być w stanie przebrnąć prze te pierdoły. O ile "Domy które zabijają" - roger de lafforest, jako inspirację dla pisarza horrorów. A nawet można się było pośmiać...

Tak ta książka, bo miałem stare wydanie, gdzie każdy tom był osobno. A i tak nie przebrnąłem przez 2 rozdziały tych wypocin. 2-3 osoby zarzekały się że to coś o sztukach walki. OK znam triki które są jedynie wynikiem treningu, i Gimnastycy oraz Iluzjoniści potrafią je powtarzać a nawet dokonywać lepszych trików. Zaś Hinduscy i Taoistyczni guru, albo sami się okłamują że posiadają magiczne zdolności albo też świadomie robią w konia otoczenie, dodam ze w samych indiach już w latach 50 XX wieku.
Byli lekarze, prawdziwi lekarze, którzy znając zabobony na wsi oraz triki tychże guru. Chodzili po wsiach edukując, w przebraniu guru - lewitowali, wyczarowywali krew z jajka odczyniając urok, przesuwali przedmioty, wzniecali ogień na odległość, po czym się ujawniali i objaśniali nawiedzonym wieśniakom że to triki. A kasta guru robi na nich kasę od tysięcy lat, wmawiając ich ze to magia lecznicza itp.

Tym bardziej męczące było czytanie tych bzdur, z których 80% trików sam potrafił bym wykonać w domowych warunkach. Ale nie tylko klub iluzjonistów Myszki Miki do którego należałem jako dziecko, przyczynił się do tego. Pierwszym który zwalczał głupotę, głównie spirytyzm był sam Harry Houdini. Drugim największym demaskatorem, wręcz największym demaskatorem oszustów tego typu był James Randii (który wychował się na książkach Houdiniego), zaś ja na Randim, dziś taką postacią jest Derren Brown, ale to są ci najsławniejsi. Jest ich 1000 razy więcej.

Niemniej spirytyści już na przełomie XX wieku, potrafili oszukać naukowców, stąd Jung i żałosny Freud tworzyli swe żałosne nauki psychologiczne. Rozumiem ze ludzie jak dzieci chcą wierzyć w głupoty, ale ta książka bije głupotą na kilometr.

Wielcy naukowcy, ale jacy, bo nie pamiętam aby się przedstawiali, no i na końcu zaginęli. Raczej się ocknęli i zmienili dane personalne. Pomijając już godzenie walczących lisów o padlinę, oraz zostawiania ciała na rok przed wioską aby tygrysy nie atakowały wioski i inne te brednie, ale z tym Jezusem to pojechali, szkoda że nie zaczepili o Mahometa.......

Swoją drogą autor Sherlocka Holmesa, tak dał się uwieźć bredniom spirytystycznym ze do śmierci przekonywał wszystkich ze to prawda. Jak widać ta choroba, może dopaść każdego....

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Myśli Bożego komandosa

Po pierwszych stronach mogę powiedzieć, że powieść profesjonalnie napisana. Dzięki lekkiemu i prostemu językowi łatwo się czyta. Tematyka książki blis...

zgłoś błąd zgłoś błąd