Ofiara

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Cykl: Camille Verhoeven (tom 3)
Wydawnictwo: Muza
6,43 (322 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
13
8
44
7
98
6
92
5
46
4
9
3
12
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sacrifices
data wydania
ISBN
9788377587140
liczba stron
352
słowa kluczowe
literatura francuska
język
polski

Mierzący zaledwie 145 cm wzrostu paryski komisarz Camille Verhoeven jest diabelnie inteligentny, odważny i bezkompromisowy. Znają go już polscy czytelnicy z poprzedniej powieści Alex. Teraz, dzięki ekranizacji książki, poznają go także miliony widzów. Cztery lata po tragicznej śmierci żony w życiu komisarza Verhoevena niespodziewanie pojawia się nowa kobieta i nowa miłość. Niestety, wkrótce...

Mierzący zaledwie 145 cm wzrostu paryski komisarz Camille Verhoeven jest diabelnie inteligentny, odważny i bezkompromisowy.
Znają go już polscy czytelnicy z poprzedniej powieści Alex. Teraz, dzięki ekranizacji książki, poznają go także miliony widzów.

Cztery lata po tragicznej śmierci żony w życiu komisarza Verhoevena niespodziewanie pojawia się nowa kobieta i nowa miłość.
Niestety, wkrótce zostaje brutalnie pobita, gdy przypadkowo staje się świadkiem napadu rabunkowego.
By móc samodzielnie prowadzić śledztwo, Verhoeven używa podstępu, łamiąc przy tym wszelkie zasady, za co grozi mu komisja dyscyplinarna i usunięcie z policji.
Choć ofiara rozpoznaje sprawców, ich ujęcie wcale nie jest proste. Komisarz ze zdziwieniem odkrywa, że wskazani przestępcy nie są faktycznymi sprawcami, a sama ofiara nie jest osobą, za którą się podaje.
Dlaczego kobieta pojawiła się w życiu komisarza? Jaką rolę odegrała w całej sprawie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2014

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1342

Ofiara - jedno słowo, a tak wiele znaczeń...

...ofiara złożona w imię czegoś, w imię jakiejś sprawy, mniej ważnej bądź bardziej!!!
... ofiara losu, czyli w skrócie mówiąc ktoś, kto sobie w życiu nie radzi, jest niezdarny, nieporadny i wszystko, czego się nie dotknie pali mu się w rękach!!!
... być ofiarą napadu, krzywdy, cierpinia, dramatu i jakiejś innej przykrej sytuacji!!!


Pierwsza książka mną wstrząsnęla, szczególnie końcówka. Zaskoczyła, wmurowała mnie w podłogę. Z kolei druga, ciąg dalszy losów Verhoevena zaskoczyła mnie swoją odmiennością wobec pierwszej części. Tom drugi, to kryminał, który z pewnością szokuje, mając w sobie tak wiele zła, mroku, cierpienia, niezwykłej psychozy i ofiary, i oprawcy. Chociaż wyrafinowania i psychotycznego szaleństwa nie można było odmówić oprawcy z pierwszej części. W drugiej też był niezły porąbaniec. W pierwszych dwóch częściach znaczenie ofiary było scentralizowane, skupione jedynie na jednym z tych znaczeń. Natomiast w trzeciej ofiara przebiera się w te wszystkie znaczenia, które wstawiiłem na początku. Warto też zauważyć, że mówiąc o całej kryminalnej trylogii jest najłagodniejsza moim zdaniem...
Nadając właśnie taki tytuł Lemaitree zamyka klamrą całość o Verhoevenie i jakby jednym słowem podpisał całą trylogię

******

Nie wiem czy to we mnie było coś nie tak, czy wina leżała po stronie narracji Pierra Lemaitree. Nie we wszystkich jej fragmentach, ale zdarzało się, że czytając ją wybijałem się momentami z rytmu. Nie dam sobie głowy uciąć i nie powiem na pewno, że w poprzednich częściach podobnie prowadził narrację. W "Alex" drugiej części wydaje mi się, że narracja szła sobie w podobny sposób, ale co do "Koronkowej roboty" nie pamiętam aż tak dokładnie, ale wydaje mi się, że trochę się różniła.
Przeszkadzał mi narracyjny bałagan. Może tylko ja to tak widzę. Ale sporo fragmentów nie było do końca określonych i często dopiero po przeczytaniu kilku zdań, zdawałem sobie sprawę, której postaci on dotyczy.
Jak widać po mojej ocenie, aż tak bardzo nie obniżyło to ogólnych wrażeń, bo kryminał pod względem treści, mroku i osobowości głównego bohatera zasługuje na wielkie uznanie. To tylko niewielki szkupuł, który czasem mnie irytował.
Ciekaw teraz jestem jego powieści poza trylogią o Verhoevenie. Czy będą one tak rewelacyjne jak ta trylogia? Jak bardzo będą inne, od tego, co dostałem przy Verhoevenie? Lemaitre to pisarz, którego każda kolejna książka jest wydarzeniem, więc każdą najbliższą okazję postaram się nie przepuścić.

******

Nigdy nie można zamykać furtki przed tym, czego w życiu już nie spodziewamy się doświadczyć. Bo nigdy nie wiadomo, co nas jeszcze spotka. Wszystko może się wydarzyć. Może te moralistyczne slogany są proste, nieskomplikowane i banalne, ale czyż w tym nie może tkwić siła i coś prawdziego. Jeśli banał pozwala nam żyć pełnią życia, to nie należy przejmować się tym, że dla innych może być nic nie wartym narzędziem podejścia do życia...
To, czego doświadczył Verhoeven załamałoby każdego. Nic dziwnego, że to wszystko gościa załamało. Umarła w nim nadzieja, że jeszcze kiedyś spotka go szczęście. Każdy na jego miejscu pewnie spodziewałby się, że utonie w morzu łez, rozpaczy, a depresja otuli go, weźmie w ramiona.
Niewiarygodne są te wszystkie zbiegi okoliczności!!!

<<< "Nic tak nas nie boli i nie gnębi jak to, kiedy padamy ofiarą przypadku, który mógł się zdarzyć albo i nie zdarzyć, wskutek fatalnego zbiegu okoliczności, który mógł nas ominąć niczym chmura." >>>
Fiodor Dostojewski – Łagodna. Opowiadanie fantastyczne

...Nie będę zbyt wiele ujawniał z poprzednich części, bo odbiorę tym, co jeszcze nie przeczytali, przyjemność poznania tak niezwykłej osobowości, z której znany jest detektyw Verhoeven. Ciężko jest znaleźć osobnika bardziej charyzmatycznego niż. Jeśli chodzi o umysł to dla mnie jest połączeniem Sherlocka Holmes z Gregorym Housem, a biorąc pod uwagę fizjonomię to ja widziałem w nim dwóch aktorów. Więc w mojej wyobraźni był dla mnie połączeniem Louise'a De Fuenese i Garrego Oldmana. Tak go zawsze widziałem...

******

W "Ofierze" podobało mi się pewne miejsce, które Lemaitre wymyślił sobie dla Verhoevena...:)
W głębi lasu, jakieś trzysta metrów od głównej drogi. Wąska droga, oblepiona obfitą zielenią z jednej i drugiej strony widąca na polankę... A tam dom, pancernie obudowany z każdej strony. Przeszkolone okna, świeżutkie, orzeźwiające, leśne powietrze. Cisza, spokój, nikt nie przeszkadza...!!! Z każdej strony ściana lasu, która patrzy na nas złowieszczo, szczególnie w ciemności, bo gdy wieczór przyjdzie, gdy noc obudzi leśne zwierzęta, to się zaczyna dziać. Trzask łamanych gałęzi, sapanie, charczenie wielkich zwierząt, śpiew wilków. Sami w takim domu!!! Oj wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach.
Chiałbym mieć takie miejsce. Z dala od ludzi, od zgiełku, od hałasu. Mieszkając na wsi tego spokoju i tej ciszy mam wystarczająco. Czasami warkot kosiarek, rżnięte drzewo i weseli chłopcy pod miejscowym sklepem niszczą tę ciszę. Na szczęście na taką okazję mam koło ratunkowe. Wkładam koreczki w jedno i drugie ucho i dopóki cisza ponownie się nie rozgości, muszę sobie radzić właśnie tak...
Ale chciałbym mieć taki domek w głębi lasu. W razie czego, gdyby potrzebował jakiejś ucieczki, izolacji, na kilka godzin, na jeden wieczór, jakieś popołudnie wyskoczyłbym i doładował akumulatory. Mieszkając bardzo blisko lasu, wychodząc na sadek jakieś 300, 400 metrów dalej mam przed sobą widok na piękną ścianę lasu ( zresztą już nieraz o tym wspominałem). Rowerem mogę w każdej chwili wybrać się i zaczerpnąć tego powietrza... I zawsze mi się ten las wydawał złowieszczy, niepokojący. Wielokrotnie wpatrywałem się czy to w tę ścianę, czy będąc rowerem zatrzymywałem się, wpatrując się leśnej głębi, myśląc i zastanawiając się, czy jest ktoś lub coś, co też na mnie patrzy.
Zazdrościłem Verhoevenowi tego domu, miejsca. Ale najbardziej z tego wszystkiego podobał mi szklany sufit. Zawsze chciałem mieć coś takiego. Patrzeć na niebo, gwiazdy, szalejącą pogodę, padając deszcz, śnieg. Jak wiele rozmaitości mógłbym sobie oglądać. Zmienność światła, barw. Kładę się na podłogę, badź kanapę i patrzę sobie na wszystko:)
Może to, co pod koniec pisałem nie ma wielkiego związku dla samej książki, ale to moja zabawa słowem, więc piszę bez ograniczeń, dając wolność moim myślom...:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niezgodna

Ta książka ma sporo cech, które przez jednych są postrzegane jako wady, przez innych zalety. Opinii jest już całkiem dużo, ja od siebie dodam jedynie...

zgłoś błąd zgłoś błąd