Lubimyczytać.pl to:
społeczność 371 tys. zakochanych w książkach
ponad 661 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Pani Dalloway

Pani Dalloway

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Krystyna Tarnowska
tytuł oryginału
Mrs Dalloway
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324009671
liczba stron
210
język
polski
typ
papier
7.3 (1029 ocen i 52 opinie)

Opis książki

Akcja Pani Dalloway rozgrywa się w ciągu zaledwie jednego czerwcowego dnia 1923 roku w Londynie. Na pozór niewiele się tu dzieje: tytułowa bohaterka przechadza się po mieście, spotyka parę nieznajomych, przygotowuje wieczorne przyjęcie, odwiedza ją mężczyzna, którego kiedyś kochała. W istocie jednak powieść jest istnym kłębowiskiem uczuć i namiętności. Dzięki zastosowanej przez autorkę technice st...

Akcja Pani Dalloway rozgrywa się w ciągu zaledwie jednego czerwcowego dnia 1923 roku w Londynie. Na pozór niewiele się tu dzieje: tytułowa bohaterka przechadza się po mieście, spotyka parę nieznajomych, przygotowuje wieczorne przyjęcie, odwiedza ją mężczyzna, którego kiedyś kochała. W istocie jednak powieść jest istnym kłębowiskiem uczuć i namiętności. Dzięki zastosowanej przez autorkę technice strumienia świadomości czytelnik nie tylko obserwuje świat z perspektywy kilku bohaterów, lecz także towarzyszy ich myślom i emocjom, odkrywając, co naprawdę czai się za fasadą ładu, harmonii i rodzinnego szczęścia.

 

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 748
Calendula | 2011-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2011

Do książek pani Woolf podchodzę zawsze z ambiwalentnymi uczuciami - z jednej strony jest entuzjazm, bo każda jej książka to mocne przeżycie i intelektualna rozkosz; z drugiej strony jest też lekka obawa - czy jej tak rozpoznawalny styl pisania mnie nie zmęczy.
Tym razem było inaczej. Po raz pierwszy książka tej autorki nie zmęczyła mnie w żadnym calu, strumień świadomości płynął wartko i zgrabnie, omijając wszelkie zapory i tamy szerokim łukiem, że pozwolę sobie na takie pseudopoetyckie porównanie.
Woolf w "Pani Dalloway" oszałamiająco płynnie przeskakuje z myśli jednej osoby na drugą, nie gubiąc rytmu książki i nie stwarzając wrażenia sztuczności. Czytelnik ma okazję wejść w umysły przypadkowych przechodniów, wejść w sieć wzajemnych powiązań między psychiką i intelektem ludzi zupełnie sobie obcych.
Jest to również opowieść o tym, jak różne i jednocześnie jak bardzo wspólne jest postrzeganie świata dla wszystkich ludzi, jak zmienne mogą być emocje, kiedy łączymy je z innymi osobami,...

książek: 1391

Dość długo nie chciałam wziąć do ręki którąkolwiek książkę autorstwa Virginii Woolf. Bałam się, że jestem niewystarczająco inteligentna, aby zrozumieć treść. Wiele słyszałam o twórczości tej autorki i niektórzy zniechęcali mnie do czytania. W końcu postanowiłam sama się przekonać, czy styl Virginii Woolf przypadnie mi do gustu.
W bibliotece uniwersyteckiej miałam niezapomniany widok: półeczka z powieściami angielskiej pisarki. Zdecydowana większość to nowe wydania, piękne okładki, a tylko jedna pozycja była zniszczona, szara, popisana - właśnie 'Pani Dalloway' (jestem przeciwniczką niszczenia książek, ale widać było po tym egzemplarzu, że dużą ilość czytelników z niej korzystała). Bez większego namysły wypożyczyłam niewielką objętościowo książkę.
Zawsze byłam zdania, że do niektórych pozycji trzeba zwyczajnie dorosnąć - dlatego wiele osób odrzuca świetną powieść, bo np. nie ma w niej wątku miłosnego albo nie zrozumiało przekazu. To samo tyczy się 'Pani Dalloway'. Znając samą siebie, g...

książek: 877
vivien | 2011-11-27

O czym właściwie jest ta książka? O miłości? O śmierci? O zobojętnieniu? O szaleństwie? Jeden dzień z życia kilku mniej lub bardziej powiązanych ze sobą osób. Tylko jeden czerwcowy dzień 1919 roku w Londynie.

Pani Klarysa Dalloway organizuje przyjęcie i sama kupuje kwiaty. Zaprasza gości. Przygotowuje sukienkę. Córka Klarysy, siedemnastoletnia Elżbieta, większość czasu spędza z niepewną siebie nauczycielką historii, panią Kilman, która jedyną pociechę w swoim marnym żywocie znajduje w Bogu. Piotra, dawnego kochanka Klarysy, przepełnia żal i tęsknota za czymś, co mogło być, a nie jest. A gdzieś za rogiem Septimus słyszy głosy; jego żona Lukrecja ciąga go po psychiatrach nie przypuszczając nawet, że to tylko przyspieszy tragedię.

Strumień świadomości porusza się płynnie, niemal niezauważalnie. Virginia przenosi nas z jednej ulicy na drugą, ze środka jednego umysłu w środek następnego. Jeden powiew zasłony w salonie i już atmosfera zmienia się o 180 stopni. Tak operować słowem, tak opis...

książek: 410
Karolina | 2010-09-15
Przeczytana: 10 września 2010

Lektura "Pani Dalloway" wymagała ode mnie całkowitej uwagi, skupienia, wyciszenia. Wykluczone było czytanie w autobusie czy w kawiarni. Nie przypominam sobie książki, która "wymagała" ode mnie totalnej izolacji od otoczenia i to nie w miarę rozwoju akcji, ale od samego początku - z założenia po prostu. Z pewnością jednak się opłaciło.

Forma strumienia świadomości, mimo iż wymagająca dla czytelnika przekazuje więcej o bohaterach i ich życiu niż jakiekolwiek kwieciste opisy czy niespodziewane zwroty akcji. Nic dziwnego, że za czas akcji wystarczył jeden dzień z życia pani Dalloway. Wydaje się, że nie można poznać w tak krótkim czasie żadnego człowieka. Ale Virginia Woolf udowadnia, że to jedynie dlatego, iż nie znamy jego myśli.

Szczególnie podobał mi się też pomysł śledzenia myśli ludzi bliskich głównej bohaterce, ale także zupełnie jej nieznanych, przypadkowo spotkanych na ulicy. Dowiadujemy się, co myślą w chwili potkania z panią Dalloway, dlaczego i co się z nimi dzieje później.

książek: 23
Elżbieta | 2010-10-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2002 rok

Gdyby nie film "Godziny", nie sięgnęłabym po "Panią Dalloway" i nie poznałabym wspaniałej twórczości Virginii Woolf, której nazwisko kojarzyło mi się wyłącznie z tytułem sztuki Edwarda Albee'ego "Kto się boi Virginii Woolf". "Pani Dalloway" jest książką tak fascynującą, że zachęciła mnie do poznania nie tylko pozostałej twórczości, ale również życia i złożonej osobowości samej autorki - bez tego trudno jest zrozumieć "Panią Dalloway". Klarysa zmusza nas do spojrzenia wgłąb siebie. Zastosowany przez Virginię "wędrujący" strumień świadomości pozwala nam poruszać się po wnętrzu psychiki opisywanych postaci, tworząc złudzenie przeźroczystości. Jaką samoświadomość trzeba mieć, żeby tak pisać.

książek: 193
PandaBear | 2011-02-06
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Pani Dalloway powiedziała, że sama kupi kwiaty...

książek: 228
carol | 2012-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2012

„Panią Dalloway” bardzo łatwo jest pokochać. Ta, książka, tak jak i sama Klarysa Dalloway, pełna jest wdzięku i uroku, nic więc dziwnego, że trudno się jej oprzeć, że nagle kręci nam się w głowie i koniecznie chcemy wiedzieć więcej, chcemy poznać i zgłębić ten mikrokosmos wrażeń, odczuć, szczegółów dostrzeganych mimochodem i kątem oka. „Panią Dalloway” łatwo jest pokochać, wystarczy odrzucić przeświadczenie, że opowieść powinna mieć wyraźny wstęp, rozwinięcie i zakończenie i wbić sobie do głowy, że na każdą historię składają się tysiące perspektyw, tysiące początków i końców.

Virginia Woolf nie opowiada nam historii – ona maluje przed nami tylko jej mały fragment. Obraz ten, kreślony delikatnymi, impresjonistycznymi pociągnięciami pędzla, zamyka się w ramach jednego dnia. Pośpiesznie nanoszone szczegóły splatają się ze sobą i choć analiza każdej kreski z osobna zmusza do stwierdzenia, że mamy przed sobą chaotyczny bohomaz, to jednak spojrzenie na całość pozwala odkryć głębię tego...

książek: 869
PannaAnna | 2012-11-05
Przeczytana: 05 listopada 2012

Ksiazka do ktorej długo sie zbieralam, hmmm chyba od kiedy obejrzalam film "Godziny" .....
Oryginalna konwencja, absolutnie mnie zaskoczyła ....tu nie wydarzenia i akcja sà wazne, ale wewnętrzne życie bohaterów... i Piotra i Klarysy i Ryszarda i wszystkich postaci .
Wewnetrzne dialogii bohaterow, których dzieki Wirgini Woolf mozemy wysłuchać .....
niesamowite ile emocji nam umyka i jak bardzo uwodzá nas pozory ...
warto !!!!

książek: 531
lajt | 2010-06-19
Przeczytana: 2000 rok

Joycs-owski strumień świadomości, żeby nadążyć trzeba znać Virginię lepiej niż li tylko przez pryzmat Godzin.
Zmagania człowieka uwikłanego w życie, to temat którym zajmuje się autorka w Pani Dalloway. Nic, co z pozoru proste, nie jest proste, ani życie, ani śmierć nie są czasem w stanie rozwiązać problemu jaki nosimy w sobie. Problemem(?) autorki był jej naturalny instynkt miłości do kobiet i zmagania z chorobą, a przez to zapewne pragnienie śmierci, które ją prześladowało i w końcu dopadło.
Dla mnie, to najbardziej z osobistych książek jakie napisała Virginia Woolf.

książek: 349
Melanka | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Cóż 5 gwiazdek to pozycja przeciętna, jednakże Pani Dalloway takim przymiotnikiem opisać nie można. Ocena 5/10. Przebrnęłam do końca ale z trudem. Może to nie był mój czas na jej przeczytanie. Mnie nie zachwyciła. Życzę owocnych podejść.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Maciej Wojtyszko
    68. rocznica
    urodzin
    Mimo że należał do istot niedużych, miał wielkie marzenia. Marzenia często nie są proporcjonalne do wielkości naturalnej danej osoby i gdyby tak na ulicy obok przechodniów szły ich marzenia, to okazałoby się, że ci, którzy wyhodowali największe, wcale nie należą do wysokich i potężnych.
  • Anatol France
    170. rocznica
    urodzin
    Czyż w oczach mam sztylety, że ranię spojrzeniem?
  • Halina Snopkiewicz
    80. rocznica
    urodzin
    Od wspomnień człwiek się nie wykręci, dlatego trzeba robić wszystko aby były jak najbardziej jasne, a przynajmniej dobre.
  • Kingsley Amis
    92. rocznica
    urodzin
    Drap ich - szepnął Dixon - siusiaj na dywany! Kot zaczął głośno mruczeć.
  • Jane Sigaloff
    41. rocznica
    urodzin
  • Benedykt XVI
    87. rocznica
    urodzin
    Z nawróceniem związana jest konieczność, aby Bóg znowu znalazł się na pierwszym miejscu. A także, aby na nowo pragnąć wsłuchiwać się w słowa Boga, aby uznać je za coś realnego i pozwolić im oświecać nasze życie. Musimy odważyć się na nowo na eksperyment z Bogiem - pozwolić Mu wejść z Jego działaniem w nasze społeczeństwo
  • Mathias Malzieu
    40. rocznica
    urodzin
    Zawód miłosny może zmienić ludzi w potwory przepełnione smutkiem.
  • Charles Spencer Chaplin
    125. rocznica
    urodzin
    Lubię przyjaciół, tak jak lubię muzykę: kiedy jestem w nastroju. Dopomóc przyjacielowi w potrzebie jest rzeczą łatwą, ale poświęcenie mu swego czasu nie zawsze jest dogodne.
  • Grant Morrison
    52. rocznica
    urodzin
  • Abbi Glines
    37. rocznica
    urodzin
    Jeśli pozostanę sobą i nie zapomnę,kim jestem,wszystko będzie dobrze.
  • Roland Topor
    17. rocznica
    śmierci
    Kretyn to istota zabawna, malownicza. Obcując z nim, człowiek zyskuje na pewności siebie, słowem - kretyn wprawia w dobry humor i zapewnia zdrowie.
  • Yasunari Kawabata
    42. rocznica
    śmierci
  • Rudolf Hoss
    67. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd