Sekret mojego męża

Tłumaczenie: Anna Kłosiewicz
Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,06 (482 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
39
8
100
7
154
6
104
5
28
4
8
3
5
2
2
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Husband's Secret
data wydania
ISBN
9788378397762
liczba stron
504
słowa kluczowe
Anna Kłosiewicz
język
polski
dodała
Ag2S

Czy na pewno dobrze znasz swojego męża? Bestseller „New York Timesa” w klubie KOBIETY TO CZYTAJĄ! Najdroższa Cecilio! Jeśli czytasz ten list, to znaczy, że nie żyję. Wyobraź sobie, że twój mąż napisał do ciebie list, który ma zostać otwarty dopiero po jego śmierci. List, który skrywa jego najmroczniejszy sekret – tajemnicę mogącą zniszczyć nie tylko życie, które budowaliście we dwoje, ale też...

Czy na pewno dobrze znasz swojego męża? Bestseller „New York Timesa” w klubie KOBIETY TO CZYTAJĄ!

Najdroższa Cecilio! Jeśli czytasz ten list, to znaczy, że nie żyję. Wyobraź sobie, że twój mąż napisał do ciebie list, który ma zostać otwarty dopiero po jego śmierci. List, który skrywa jego najmroczniejszy sekret – tajemnicę mogącą zniszczyć nie tylko życie, które budowaliście we dwoje, ale też życie innych ludzi. A potem wyobraź sobie, że natykasz się na ten list, kiedy twój mąż wciąż jest cały i zdrowy…
Cecilia Fitzpatrick osiągnęła wszystko, o czym można zamarzyć – jest rzutką bizneswoman, podporą lokalnej społeczności, oddaną żoną i matką. Jej życie jest równie uporządkowane i nieskazitelne jak jej dom. Jednak ten list odmieni wszystko, nie tylko w jej przypadku: Rachel i Tess ledwie ją znają, a jednak również odczują dramatyczne następstwa tajemnicy jej męża.
Na ile jesteśmy w stanie poznać naszych najbliższych? Jak dobrze tak naprawdę znamy siebie samych? Jakie konsekwencje mogą za sobą pociągnąć nasze tajemnice i czy ich dochowywanie jest zawsze słuszne?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2014

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 25
Finisique | 2015-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2015

Nie wiedziałam kompletnie czego się spodziewać po Liane Moriarty i jej książce. Zachęcił mnie do niej oczywiście klub "Kobiety to czytają". Jest to moja trzecia książka klubowa i jak dotąd najgorsza. Sama fabuła podobała mi się bardzo, godna jest sfilmowania. Ale powtarzanie po kilkaset razy tych samych zwrotów, myśli bohaterów spowodowało, że książka liczy sobie 500 stron, podczas gdy spokojnie zmieściłaby się w 100, stało się dla mnie bardzo irytujące. Po prostu nie spodobał mi się styl pisania pani Moriarty. Gdyby napisał to ktoś inny, pewnie byłabym zachwycona. Bo sama fabuła zatacza niesamowity krąg. John-Paul w wieku 17 lat zabił dziewczynę, z którą się spotykał, a która zostawiła go dla innego. Później okazało się, że ta dziewczyna nie zginęła przez uduszenie, ale przez tętniak aorty. Jej zrozpaczona matka po niemal 30 latach od śmierci córki domaga się wymierzenia sprawiedliwości, ale przypuszcza, że zabił ją ktoś inny - Connor, chłopak, z którym chciała być Janie. Gdy szedł ulicą, Rachel zapragnęła zemsty i nacisnęła z całej siły na gaz, gdy na nieszczęście prosto pod koła wjechała na rowerze Polly, najmłodsza córka Johna-Paula i Cecilli. Doprowadziło to do amputacji ręki małej i tak sprawiedliwości stało się zadość, chociaż Polly przeżyła, a Janie nie, a John-Paul pozostał na wolności, bo Rachel nie miała serca odbierać jego córkom ojca. Obok tej historii przewija się też temat Tess - kobiety, której mąż zakochał się w jej kuzynce, więc wyjechała do matki, gdzie przespała się ze swoim byłym - owym Connorem. Ale kuzynka wyjechała, mąż wrócił, a gdy wrócił, przespała się i z nim i już nie wiedziała nawet, kto jest ojcem jej drugiego dziecka.
Bardzo chaotyczna i rozbudowana w wiele wątków fabuła, która w pewnym stopniu się łączy. Trzeba przeczytać, żeby cokolwiek zrozumieć, bo nawet nie da się tego dobrze opowiedzieć... Czy polecam? No chyba tak, dla kogoś, kto naprawdę się nudzi i nie ma nic lepszego do roboty.
A teraz pytania do książki:
1. Zgadzam się z ostateczną decyzją Cecilli. Ja bym nie czekała tyle czasu, tylko od razu otworzyła kopertę i przeczytała list. Zwłaszcza, że był przecież zaadresowany do niej samej.
2. Kłamstwa w życiu rodzinnym nie prowadzą do niczego dobrego. Gdyby John-Paul przyznał się, że to on, a nie Connor, zabił Janie, Polly nic by się nie stało. Will natomiast był niezdecydowańcem, który myślał, że zakochał się w Felicity, ale to nie miało nic wspólnego z miłością. Kryzys wieku średniego? Najprędzej.
3. Nieśmiałość potrafi bardzo skomplikować życie, ale warto z nią walczyć. Tess bała się wychodzić z domu, nie chciała chodzić na przyjęcia, nie chciała nawet drugiego dziecka z obawy przed zobowiązaniami towarzyskimi. To straszne tak się samemu zamykać na świat, odgradzać od ludzi. Tess nikomu o tym nie powiedziała zapewne dlatego, że bala się, że ludzie uznają ją za dziwaczkę. To paraliżujący strach przed odrzuceniem był przyczyną jej fobii społecznej.
4. Mur berliński symbolizuje prawdopodobnie to, co każdy mur... tajemnice i kłamstwa sprawiają, że oddalamy się od bliskich, budujemy mur wokół siebie. To się tyczy Johna-Paula i Cecilli. Odnośnie Tess - ona całe życie budowała wokół siebie mur, bojąc się mieć do czynienia z kimkolwiek poza nią samą.
5. Rachel nie mogła się pogodzić ze śmiercią córki, bo jaka matka by to umiała? W każdą rocznicę jej śmierci odwiedzała miejsce, w którym umarła. Pragnęła zemsty na Connorze, którego uważała za mordercę jej córki. Przez tę rozpacz mała Polly straciła rękę. Śmierć siostry spowodowała, że Rob miał nocne koszmary. John-Paul natomiast przez te wszystkie lata żył w strachu i z wyrzutami sumienia. Uważam, że ostatecznie człowiek nie zamknie swojej żałoby. Pamięć o bliskich jest wieczna. Ale trzeba starać się żyć dalej, nie zaniedbywać żyjących bliskich, tak jak robiła to Rachel w stosunku do Roba.
6. Felicity nie odczuwała wyrzutów sumienia. Sama się przyznała, że kocha Willa. Will uznał to za krótką zabawę, więc wyrzuty sumienia chyba też nie były z jego strony silne. Tess również chyba nie żałowała przygody z Connorem, bo przecież robiła wtedy niemalże to co Will i Felicity, choć oni powstrzymywali się od zbliżenia fizycznego. To, jak silnie odczuwamy swoją winę, oczywiście w dużym stopniu zależy od sytuacji, ale przede wszystkim od charakteru danej osoby. Jedni mają wyrzuty sumienia z powodu zabicia muchy, inni tylko wtedy, gdy zabijają człowieka. Wszystko zależy od tego, jaką dany człowiek posiada moralność, jak bardzo potrafi odróżnić dobro od zła.
7. Tess i Felicity wymieniały uszczypliwe uwagi na temat innych bliźnich z powodu kompleksów własnych. Tess była chorobliwie nieśmiała, Felicity otyła. Zazdrościły innym swobody życia. Negatywne nastawienie do innych łatwo jest wyczuć, gdy człowiek reaguje na drugiego opryskliwie, nie uśmiecha się, tylko burczy pod nosem.
8. Chyba każdemu człowiekowi, który pragnie poznać samego siebie i jak najwięcej się o sobie dowiedzieć, zdarzyło się zrobić coś dla niego nietypowego. Mnie również. Zwykle są to złe rzeczy, z dobrych możemy być dumni. A więc samopoczucie naturalnie po zrobieniu czegoś takiego jest beznadziejne. Dręczą wyrzuty sumienia. To, że ludzie decydują się na zło, na pewno nie jest zasługą miłości. Ale tak jak zrobiła Cecillia, chroniąc Johna-Paula chciała dobrze dla niego i dzieci, ale przypłaciła to ręką córki.
9. Zdrada... Tess i Will. Will zdradził ją emocjonalnie z Felicity. Felicity jako kuzynka zdradziła ją z Willem. A Tess zdradziła Willa, ale fizycznie z Connorem, bo przecież nadal byli małżeństwem, nie miała prawa ot tak pójść z nim do łóżka. Zdradę można wybaczyć tylko wtedy, gdy się kogoś kocha. Choć oczywiście nie można jej wymazać z pamięci.
10. Narracja trzecioosobowa pozwala zachować autorce wszechwiedzę. Dzięki temu może przedstawić losy bohaterów w sposób bardzo dokładny. Tak, taka perspektywa z całą pewnością podsyca tajemniczość i atmosferę.
11. Nie. Drugiego człowieka nigdy do końca poznać nie można. Nie wiemy, jaki był zanim go poznaliśmy, bo on sam pewnie wielu rzeczy nie pamięta. Nie wiemy, czy czegoś nie ukrywa. Nie wiemy, jaki będzie kiedyś. Skoro nie można poznać dokładnie samego siebie, bo są sytuacje, w których człowiek zachowuje się zupełnie inaczej niż w normalnych okolicznościach, to jak można doskonale poznać drugą osobę?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Łotr

Mimo iż uważam że autorka jest naprawdę genialną twórczynią nowych światów to trzeba tu powiedzieć że trylogia zdrajcy jest przekombinowana. Ale mimo...

zgłoś błąd zgłoś błąd