Tożsamość Rodneya Cullacka

Wydawnictwo: Uroboros
6,1 (134 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
17
8
18
7
23
6
12
5
15
4
10
3
5
2
7
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328009301
liczba stron
384
słowa kluczowe
Uroboros
język
polski
dodała
Lara Notsil

Czy warto się poświęcić, aby wyzwolić innych?
Wielowarstwowa powieść z elementami science fiction i cyberpunka, nawiązująca do Matrixa i twórczości Philipa K. Dicka.
Richard Zonga, agent 8. kategorii, poznaje sekret, który wywraca do góry nogami całą znaną mu rzeczywistość. Czy zdoła ujawnić prawdę w świecie, w którym być może nikt nie jest tym, kim się wydaje?

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
książek: 2316
Jale | 2018-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2018

Paradna książka, w pewien sposób przypominająca "Człowieka ze złotym amuletem" Simona R. Greena. Tu również bohaterem jest superszybki, supersilny i w ogóle supermęski agent, któremu na ogół inni mogą co najwyżej nakukać, tu również akcja pędzi na złamanie karku, i tu również wieje smrodkiem grafomanii. Zabrakło jednak humoru, redakcja była niedostateczna (choć w stopce figuruje redaktor inicjujący, prowadzący i zwykły oraz dwójka korektorów), a całość tchnie rozczulająco naiwnym, młodzieżowym podejściem do wielu spraw. Co więcej - intryga jest prosta jak drut (bohater próbuje się dowiedzieć, kim jest), akcja ma konstrukcję patyka (jeden jedyny wątek z przemieszczaniem się od punktu A do punktu B), dialogi - marne i pretensjonalne - giną przygniecione równie pretensjonalną narracją, zaś psychologia postaci przywodzi na myśl lektury z wczesnych klas podstawówki. Źle też się dzieje z opisanym światem (niby poruszamy się po całej galaktyce, ale ciągle tuż obok jest Ziemia) i z wewnętrzną logiką (finał jest czysto absurdalny), a do tego zwyczajnie już wkurza notoryczne ratowanie bohatera metodą deus ex machina (tak zupełnie z tyłka) i wyciąganie jak z kapelusza coraz lepszych superbroni, tym razem już absolutnie ostatecznych, by zaraz potem ktoś wyciągnął jeszcze lepszą, tajniejszą i bardziej morderczą pukawkę. I tak w kółko.

Żeby jednak było zabawnie, książka Angermana czyta się szybko i w miarę gładko, a sam pomysł jest nawet interesujący, choć tak naprawdę słabo wykorzystany. Tyle że to trochę mało, żeby polecać lekturę...

(Esensja.pl)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapomniane narody Europy

Całe stada achów i ochów za treść, merytorycznie ta książka to po prostu pasza treściwa dla głodnego wiedzy umysłu... Ale ta forma... ło moja matko z...

zgłoś błąd zgłoś błąd