Tożsamość Rodneya Cullacka

Wydawnictwo: Uroboros
6,12 (138 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
18
8
18
7
23
6
14
5
16
4
10
3
5
2
7
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328009301
liczba stron
384
słowa kluczowe
Uroboros
język
polski
dodała
Lara Notsil

Czy warto się poświęcić, aby wyzwolić innych?
Wielowarstwowa powieść z elementami science fiction i cyberpunka, nawiązująca do Matrixa i twórczości Philipa K. Dicka.
Richard Zonga, agent 8. kategorii, poznaje sekret, który wywraca do góry nogami całą znaną mu rzeczywistość. Czy zdoła ujawnić prawdę w świecie, w którym być może nikt nie jest tym, kim się wydaje?

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
książek: 27
Weltowa | 2017-06-30
Na półkach: Przeczytane

Czy warto odnaleźć klucz do rzeczywistości? Czy prawda wyzwala? Nie zawsze to co piękne jest prawdziwe. Poszukując prawdy, ukrytej pod warstwami emocjonujących strzelanek, walk na pięści, szybkich pojazdów i estrawaganckiego seksu agent 8 kategorii - Richard Zonga - poświęca wszystko, bo ważna jest dla niego Świadomość i Przebudzenie. Ludzie tacy jak on nazywani są Ślepymi Rybami. Główny bohater próbuje odnaleźć swoją tożsamość mimo, że może stracić wszystko co ma. Sądzi on, że nie mając własnej tożsamości, wcale nie jest się wolnym. Nawet wtedy gdy robi się praktycznie co chce i ma górę pieniędzy.
Książka Przemka Angermana pt. "Tożsamość Rodneya Cullacka" to naprawdę świetna powieść sci-fi z filozoficznym wątkiem. Można ją różnie interpretować. Pozycja posiada miękką okładkę i 312 stron szaleńczego poszukiwania prawdy i walki z systemem.

"Tożsamość Rodneya Cullacka" pozwala zapomnieć o otaczającej nas rzeczywistości. Zabiera nas do swojego świata. Pełnego akcji. Dzięki świetnej narracji książkę czyta się płynnie i przyjemnie. Mimo tego, że w lekturze jest dużo wulgaryzmów, a napisana jest w języku potocznym. Co bardziej pasuje do tego typu książki. Chyba raczej nikt nie spodziewał się żadnego "ąę" po powieści sci-fi z komiksową okładką. Poza tym zdziwił mnie fakt, iż powieść nie jest podzielona na rozdziały. Jednak to nie przeszkadza w czytaniu.

Powieść ta ma skrajnie różne oceny i opinie. Niektórym ona całkowicie nie przypadła do gustu lub przeszkadza im np. to, że nazwisko jednej postaci w wykreowanym przez autora świecie ma dwa e (Kleejden) zamiast jednego. Mi zaś osobiście bardzo się spodobała. Można stwierdzić, że "wyniosłam" coś z tej książki. Tak jak zazwyczaj bywa po przeczytaniu lektury filozoficznej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto obiecane. Faza REM

Taki sobie nudnawy kryminał, nie wciągał od początku i czytałam tylko dlatego że bobas jest trochę czasochłonny i nie miałam czasu zgrać czegoś inneg...

zgłoś błąd zgłoś błąd