Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ptaki ciernistych krzewów

Wydawnictwo: Świat Książki
7,59 (1322 ocen i 149 opinii) Zobacz oceny
10
175
9
223
8
278
7
370
6
146
5
94
4
14
3
17
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Thorn birds
data wydania
ISBN
9788324711178
liczba stron
608
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Rozsławiona przez słynny serial australijska saga rodzinna, rozgrywająca się przez ponad pół wieku. Dzieje rodu Clearych, w którym urodziło się ośmiu synów i jedyna córka Meggie. Poznajemy jej dzieciństwo, młodość, nieudane małżeństwo i największy sekret: uczucie do młodego, ambitnego i przystojnego Ralpha, który jest księdzem. zaskakujące losy bohaterów, delikatność w rysunku postaci i paleta...

Rozsławiona przez słynny serial australijska saga rodzinna, rozgrywająca się przez ponad pół wieku. Dzieje rodu Clearych, w którym urodziło się ośmiu synów i jedyna córka Meggie. Poznajemy jej dzieciństwo, młodość, nieudane małżeństwo i największy sekret: uczucie do młodego, ambitnego i przystojnego Ralpha, który jest księdzem. zaskakujące losy bohaterów, delikatność w rysunku postaci i paleta emocji, jakie towarzyszą wielkiej miłości, zjednały powieści miliony wielbicieli. Szerokie tło obyczajowe na tle wspaniałej przyrody Australii i Nowej Zelandii.

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/ptaki-ciernisty...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7307
Antoni Leśniak | 2014-09-01
Przeczytana: 01 września 2014

Nie mogą w naszych uszach zabrzmieć słowa potępienia, nie możemy być jak faryzeusze grobami pobielanymi, dostrzegać drzazgę w oku brata swego a we własnym belki nie zauważać. Współczesny świat z jego wielką otwartością i transparentnością nie pozostawia złudzeń, odkrywa najbardziej głęboko skrywane tajemnice, odsłania prawdy, które długo czekały na swoje ujawnienie. Przede wszystkim zwiększa się świadomość osób, które nie chcą żyć schowane pod korcem maku, ale dążą do prawdy i proszą o to, by stała się ona nie tylko jawna, ale żeby została zerwana zasłona obłudy, która do tej pory jak welon zasłaniała prawdziwe oblicze Kościoła. Nasz bohater jest hipokrytą i nim nie jest. Powołanie to nie jest tylko ów tajemniczy głos, który można słyszeć i za nim pójść albo go poczuć patrząc na innych, którzy realizują już w praktyce ten wybór. Powołanie to dla człowieka wierzącego sakrament, czyli ten szczególny dar niewidzialnej łaski, którego widzialne skutki jednak możemy na sobie odczuwać. Pójście drogą powołania, zwłaszcza powołania kapłańskiego to pójście całkowite za Chrystusem i aż do końca, na dobre i na złe. Jeśli jest autentyczne, prawdziwe, jest też wyrzeczeniem się siebie i połączeniem się z Bogiem tak istotowo, że nierozdzielnie. Miłość Boga jest wtedy wszystkim, co nadaje sens i cel życiu, wszystkim, co się robi i czym się żyje, od modlitwy począwszy a skończywszy na wszelkiej posłudze. Jest pełnią, do której się dąży, i która określa nasze człowieczeństwo. Kiedy wiec ktoś po ludzku chce, by ktoś mimo świadomości grzechu i swej słabości zrezygnował z kapłaństwa, to tak jakby żądał, aby ktoś odarł się ze skóry. Oczywistym jest również, że konsekwencją powołania jest i włączenie się w struktury ziemskiego Kościoła i doświadczanie wszystkiego, co praca w winnicy pańskiej ze sobą niesie. Czyli i trudów i znojów, ale i wielu radości, ale i nobilitacji i przywilejów. One również są wprzęgnięte w tę część życia i rezygnacja z kapłaństwa jest też równoznaczna z rezygnacją z nich. A to czasami jest obroża, której nie można tak łatwo się pozbyć, wiedząc, że poza kapłaństwem nie ma się nic i w świecie nie będzie się również znaczyło nic. To mocno determinuje jakże trudne decyzje i wybory sług Pana. A są tym silniejsze kiedy w ten idealny duchowy wymiar wkradnie się na pozór niewinna, bo przecież Boża, a jednak ludzka miłość do drugiego człowieka, do kobiety, która nie poprzestaje na poziomie niewinnej, platonicznej, ale przemienia się w fizyczną. Na tle wielopokoleniowej sagi opowiedziana jest historia jakich pewnie wiele, i które zdarzały się wcześniej, zdarzają się dziś i zdarzać się będą. I choć jest w tej opowieści podskórne wołanie, pytanie, czy celibat kapłana to jego uwiązanie, czy raczej ratunek przed zatraceniem, bo to tak naprawdę jest to wielka pochwała miłości, miłości zakazanej, miłości narażonej na samotność, niezrozumienie, pogardę i potępienie, miłości, która boli i niszczy, w której po chwilach uniesień i ukojenia przychodzi żal, smutek i zranienie, która nie mija i nie przechodzi, ale rozwija się i jak motyl przepotwarza, by z czasem stać się tak głęboka i tak wyrazista, że aż niemożliwa. To opowieść o człowieku, który kochał kapłaństwo i pokochał kobietę i nie umiał i nie chciał wybrać, i którego grzech Bóg przełożył na dobro, ale i tak odebrał w innej formie ofiarę za niegodne postępowanie, ofiarę najmniej spodziewaną i nie planowaną. Napisana z ogromnym taktem i wyczuciem dla poruszanej problematyki, żywa, soczysta i tak poruszająca opowieść, którą można czytać z poczuciem, że zrozumienie otaczającego nas świata jest tak skomplikowane, że nie zawsze dajemy radę, by odkryć sens tego wszystkiego. Adaptacja filmowa jest świetnym dopełnieniem i rewelacyjnym uzupełnieniem w formie obrazu, dźwięku zbudowanej przez wyobraźnię scenerii. Gorąco polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasteczko Salem

To miasto spotkała większa tragedia niż Sodomę i Gomorę .Może dlatego,że autorem tej książki jest ,,bezwzględny'' Stephen King.Wszyscy fani ,,Zmierzc...

zgłoś błąd zgłoś błąd